
Andrzej Duda, Anna Wielgolewska/ YT
20 lipca 2019 roku prezes Towarzystwa Patriotycznego im. Jana Olszewskiego, a dzisiaj przewodnicząca Okręgu Bielskiego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, Monika Socha-Czyż przesłała prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobro zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 133. Kodeksu karnego, cyt. „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” przez Michała Bilewicza, który jest wykładowcą na wydziale psychologii Uniwersytetu Warszawskiego i postanowił w mediach społecznościowych przedstawić swoją interpretację słowa „Polacy”. Michał Bilewicz, wykładowca na wydziale psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, umieścił 18 lipca 2019 r. o godz. 16:21 na swoim profilu społecznościowym na Twitterze (@Michal_Bilewicz) umieścił swoją publiczną wypowiedź o następującej treści: „Nie mam nic do Polaków. Ale chodzi od ideologię kryjącą się pod słowem „Polacy”. Od dawna pod tym słowem nie kryje się naród, tylko niszcząca ideologia. Ideologii tej trzeba się zdecydowanie przeciwstawić. [Próbuję zrozumieć sposób myślenia obecny dziś na prawicowym twitterze]”.

Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł



Moja deklaracja, że w pierwszej turze głosowałem na Bosaka, w drugiej zagłosuje na Dudę, bo to dla mnie mniejsze zło, na pewno nie spodoba się ani zwolennikom Andrzeja Dudy i PiS (którzy idealizują prezydenta i swoją partię), ani części zwolenników Bosaka i Konfederacji, dla których świat zaczął się wczoraj i którzy nie pamiętaj, jak wyglądały rządy PO, III RP czy epoka (w czasie której dinozaury biegały po ulicach zwana) PRL. Jestem tak stary, że pamiętam świat bez komputerów i telefonów komórkowych, oraz realia polityczne tych archaicznych czasów. 













Jak dzisiaj donoszą liczne media, rejestracja kandydatury Marka Jakubiaka w nadchodzących wyborach Prezydenta RP budzi coraz więcej wątpliwości. – Uważamy, że należy odejść od bezpośredniego, fizycznego systemu zbierania podpisów poparcia pod konwencjonalnymi, papierowymi listami w wyborach. Podstawą zarejestrowania kandydatów do Sejmu i Senatu RP powinna być rejestracja partii politycznej w ewidencji partii politycznych i tutaj powinna następować rejestracja list bez wymogu uzyskiwania podpisów. Dzisiaj mamy spore wątpliwości czy obecny system nie stanowi naruszenia przepisów tzw. RODO. Nie ma możliwości kontroli nad sposobem ich przechowywania lub kopiowania w przestępczych celach. Proponujemy, aby kandydatów w wyborach samorządowych i Prezydenta RP mogły zgłaszać bez konieczności wykazania podpisów poparcia te partie polityczne, które w ostatnich wyborach do Sejmu RP uzyskały 3 procent poparcia. Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin uważa, że poparcie w wyborach samorządowych i prezydenckich powinny wykazywać jedynie komitety wyborcze wyborców i to w drodze poparcia obywatela zweryfikowanego poprzez podpis elektroniczny. Państwowa Komisja Wyborcza powinna udostępnić tu specjalną aplikację – mówi NGO prezes ZChR, eurodeputowany VI kadencji, dr Bogusław Rogalski.





