Z wielu mediów od dłuższego czasu przebija narracja, że są kwestie istotne, których rzekomo nie czas dzisiaj podnosić. Decyzja w sprawie nadania jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA nie była wymierzona w Polaków - oświadczył rzecznik MSZ Ukrainy. Ocenił, że "na sporach między Ukraińcami a Polakami korzysta wyłącznie Moskwa". Tymczasem czytam, że red. Dorota Gawryluk ostro skrytykowała wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, wytykając mu ukraińskie pochodzenie i publicznie zadając pytanie, dlaczego człowiek "reprezentujący ukraińskie interesy" zasiada w polskim rządzie. Te słowa nie spodobały się Agnieszce Kublik z "Gazety Wyborczej", która zapowiedziała skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Do tego, na antenie publicznej telewizji - historyk Kazimierz Wóycicki - zrównał Armię Krajową z UPA i stwierdził, że Polacy też „nabijali na widły” na Wołyniu. Prowadzący nie zareagował.
Dzisiaj przypada 92. rocznica terrorystycznego zamachu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na polskiego przedwojennego ministra Bronisława Pierackiego. Czy Ukraińcy znowu będą próbowali usprawiedliwić ten najgłośniejszy polityczny mord w II RP jakimiś zaklęciami o ruskich mackach? Co istotne, za ten mord Stepan Bandera został skazany na karę śmierci zamienioną na dożywocie. Na wiele lat przed wybuchem ostatniej wojny światowej ...
Czytaj więcej...
Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł