Europarlament: Nie ma zgody na dyskryminację polskich szkół na Litwie

Zastępca Naczelnego

Posiedzenie Intergrupy/europarl.europa.eu

W czwartek 22 stycznia, w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, odbyło się posiedzenie Intergrupy ds. Tradycyjnych Mniejszości Narodowych i Językowych. Na wniosek szefa litewskiej delegacji we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów posła Waldemara Tomaszewskiego, europosłowie omówili na posiedzeniu sytuację polskiej oświaty na Litwie, ze szczególnym uwzględnieniem polskich szkół w rejonie trockim, które są ofiarą skandalicznej dyskryminacji na tle narodowościowym, której dopuszczają się władze rejonu. W posiedzeniu wzięli również udział przedstawiciele polskiej społeczności, szkół i mediów z Litwy oraz wykładowcy i studenci z Filii Uniwersytetu w Białymstoku w Wilnie.

Europarlamentarna Intergrupa złożona z europosłów z wielu krajów członkowskich, między innymi z Węgier, Hiszpanii, Francji, Finlandii, Rumunii, Słowacji, Polski i Litwy, od wielu lat służy ochronie praw tradycyjnych mniejszości narodowych w Unii Europejskiej. Swoje ostatnie obrady w Strasburgu poświęciła kolejny raz tematowi dyskryminacji szkolnictwa polskiego na Litwie, na którą nie może być miejsca we współczesnej Europie.

Europoseł Waldemar Tomaszewski/europarl.europa.eu

„Nigdy nie było i nie będzie zgody na dyskryminację polskiego szkolnictwa na Wileńszczyźnie”, tak problem ten skomentował przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski. To właśnie na jego wniosek przewodniczący Intergrupy Loránt Vincze zwołał posiedzenie poświęcone sytuacji Polaków na Litwie, którzy są najliczniejszą mniejszością narodową w kraju, stając jednoznacznie w obronie oświaty mniejszości narodowych na Litwie. Europosłowie szczególną uwagę zwrócili podczas obrad na zagrożone szkoły polskie w rejonie trockim. Lider polskiej społeczności referując temat podał przykład dwóch szkół w rejonie trockim, gdzie polskiemu szkolnictwu dodatkowo są nieprzychylne władze rejonu. Liberalna większość w Radzie rejonu trockiego pod przykrywką reorganizacji szkół doprowadza do faktycznego niszczenia placówek szkolnych.

Walka z niszczeniem przez liberałów polskich szkół w rejonie trockim


Społeczność Szkoły im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach od ponad trzech lat zmaga się z poczuciem niesprawiedliwości i brakiem realnego dialogu ze strony władz. Pomimo protestów, wieców oraz jednoznacznego sprzeciwu rodziców, nauczycieli i uczniów, od 1 września 2025 roku szkoła została zdegradowana do rangi filii Gimnazjum w Trokach. Sprawa szkoły w Starych Trokach to nie tylko lokalny problem. To test dla zasad dialogu społecznego, poszanowania prawa i elementarnej uczciwości w procesach decyzyjnych. Łamanie traktatów i konwencji międzynarodowych w tak istotnej sprawie budzi poważne wątpliwości i wymaga natychmiastowych wyjaśnień.

Również po ponad trzech latach walki rodziców uczniów Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu, litewski sąd administracyjny uznał decyzję władz rejonu trockiego o jej likwidacji za formalnie prawidłową. Wyrok w tej sprawie sąd administracyjny wydał odrzucając skargę rodziców na poprzednie orzeczenie. 12 listopada poprzedniego roku, powołując się na ten wyrok, mer rejonu trockiego zwrócił się do dyrektor Gimnazjum o rozpoczęcie procedury zmiany statusu placówki. Proces reorganizacji nauczania doprowadzi do funkcjonowania szkoły w Połukniu już tylko w formie filii innej szkoły, co oznacza faktyczną likwidację. Rodzice uczniów obu szkół kilkukrotnie protestowali w Wilnie pod siedzibą rządu Litwy przeciwko likwidacji gimnazjów. Zaledwie 28 listopada 2025 roku społeczność Gimnazjum im. Komołowskiego świętowała w tym gmachu 110 rocznicę powstania pierwszej regularnej szkoły z polskim językiem nauczania w Połukniu. Było ono prowadzone w miejscowości także w czasie okupacji niemieckiej i Związku Radzieckiego. A teraz dochodzi do skandalicznego zdegradowania placówki.

O pomoc dla tych szkół na szczeblu unijnym apelowała do europosłów obecna na posiedzeniu Intergrupy Agnieszka Rynkiewicz, przedstawicielka komitetu rodzicielskiego Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach: „Szkoły istnieją od 1915 roku. Przetrwały dwie wojny światowe, różne władze i dotychczas zachowały swoją autentyczność nauczania w języku polskim. Obecne liberalne władze samorządu prowadzą bezpardonowe działania, których celem jest zlikwidowanie bądź zdegradowanie do niższego szczebla polskich szkół.”

Europosłowie mocno w obronie polskich szkół na Wileńszczyźnie


Europosłowie w jednoznaczny i mocny sposób wsparli postulaty zgłaszane przez polską mniejszość na Litwie oraz wyrazili swój stanowczy sprzeciw wobec prób likwidacji szkół z polskim językiem nauczania na Wileńszczyźnie, stając w ich obronie. Na posiedzeniu posłowie do Parlamentu Europejskiego stojący na straży praw i wolności obywatelskich stwierdzili, że z wielkim niepokojem obserwują sytuację na Litwie i wyrażają swój sprzeciw wobec ograniczania praw mniejszości narodowych, zwłaszcza w dziedzinie oświaty, która powinna być pod szczególną ochroną instytucji państwowych. Wybrzmiało to wyjątkowo mocno z ust europosłów z Finlandii, Rumunii i Węgier, natomiast liberalna europosłanka z Hiszpanii była oburzona i nie mogła zrozumieć tego, jak litewscy liberałowie mogą niszczyć szkolnictwo mniejszości narodowych, co jest zaprzeczeniem istoty liberalizmu. Próba likwidacji szkół z mniejszościowym językiem nauczania, jest niedopuszczalna z europejskiego punktu widzenia i jest niezgodna z duchem prawa wspólnotowego. Traktat Lizboński kładzie wyraźny nacisk na promowanie wielojęzyczności, wielokulturowości i wieloetniczności. Ponadto Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych oraz Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych sprawę oświaty mniejszości narodowych i etnicznych obdarza wyjątkowym wsparciem. Litwa, jako członek Unii Europejskiej, w pierwszym rzędzie powinna stosować europejskie standardy w dziedzinie ochrony praw mniejszości narodowych i powinna zaprzestać działań noszących znamiona dyskryminacji. Władze muszą zwiększyć ochronę prawną wszystkich mniejszości narodowych oraz zaprzestać działań zmierzających do likwidacji placówek szkolnych z polskim językiem nauczania. Posiedzenie Intergrupy zakończyło się jednoznacznym poparciem europosłów dla Polaków na Litwie oraz deklaracją pomocy w walce o zachowanie polskich szkół.

Dyskryminacja polskich szkół łamie prawo międzynarodowe


Sprawą dyskryminacji polskiej oświaty na Litwie europarlamentarna Intergrupa ds. Tradycyjnych Mniejszości Narodowych i Językowych zajmowała się również w przeszłości. W 2015 roku, gdy polskim szkołom groził brak akredytacji, Intergrupa wystosowała do władz litewskich ostry protest podpisany przez ponad 60 europosłów i wymusiła zmiany na korzyść polskiej społeczności na Litwie. W wyniku tych nacisków w ostatnim dniu wiosennej sesji Sejmu aż 10 szkół uzyskało jeszcze możliwość akredytacji i stało się gimnazjami.

W Europie XXI wieku dbałość o poszanowanie praw mniejszości narodowych jest miarą poziomu demokracji. Wyżej wymienione problemy Polaków na Litwie są naruszeniem Konwencji Rady Europy i dyskryminacją polskiej mniejszości narodowej, jest to pogwałcenie prawa międzynarodowego i wyraz złej woli w podejściu do ratyfikowanych traktatów i konwencji. Pacta sunt servanda, umów należy dotrzymywać, to jedna z podstawowych norm w stosunkach międzynarodowych, potwierdzana w wielu aktach prawa międzynarodowego. W Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów zapisano, że każda umowa jest wiążąca, powinna być wypełniona w dobrej wierze i nie można złamania umowy usprawiedliwiać postanowieniami prawa wewnętrznego. A to właśnie czynią liberałowie na Litwie, usprawiedliwiając swoje działania wobec polskiej mniejszości prawem wewnętrznym, naruszając tym samym zasadę supremacji prawa międzynarodowego.

Źródło: l24.lt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *