My, Polacy – przynajmniej w znacznej części – wolność duchową mamy w genach i nie będzie żaden „mocny” pluł nam w twarz.
Zarozumiałą Europę niejeden raz ratowaliśmy z opresji, lecz znikąd wdzięczności; ani za Wiedeń (bo gdyby nie Jan III Sobieski, to żywioł muzułmański pewnie zalałby nasz kontynent aż po Atlantyk), ani za rok 1920 (bo gdyby nie heroizm narodu polskiego i mądrość jego przywódców, a także wsparcie niebios, to Europa byłaby „czerwona” aż po Hiszpanię). Czytaj więcej…

Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł