Dalsze problemy SLD. Czy wybory parlamentarne będą ważne?

Zastępca Naczelnego

Monika Socha-Czyż, fot. NGO

Zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wiesław Kozielewicz odpowiedział nagatywnie na wniosek prezes Towarzystwa Patriotycznego im. Jana Olszewskiego, Moniki Sochy-Czyż w sprawie wstrzymania rejestracji list wyborczych SLD, względnie kandydatów komitetu wyborczego partii Włodzimierza Czarzastego. Działaczka patriotyczna z Bielska-Białej wniosła blisko trzy tygodnie temu do Sądu Okręgowego w Warszawie o wykreślenie Sojuszu z ewidencji partii politycznych za łamanie art. 13. Konstytucji RP w związku z art. 256. Kodeksu karnego.

– W naszej opinii Kodeks wyborczy powinien zostać doprecyzowany, tak, aby na rejestrację lub odmowę rejestracji komitetu wyborczego przysługiwał środek zaskarżenia wszystkim zainteresowanym, np. grupie obywateli, organizacji, itd. W tej sytuacji, złożę protest na ważność wyborów w oparciu o art. 241. § 1. Kodeksu wyborczego. Niemniej bedą się domagała, aby był on rozpoznawany w sposób wykluczający jakikolwiek udział w jego procedowaniu przez prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, Józefa Iwulskiego – mówi NGO była radna Sejmiku Województwa Śląskiego z listy PiS, Monika Socha-Czyż.

 Jego [Józefa Iwulskiego – przyp. aut.] ostatni awans jest z 1987 roku (na stopień kapitana), ale w jego aktach podoficera i oficera WSW [wojskowa służba specjalna, będąca instytucją kontrwywiadu wojskowego i służby zabezpieczającej bezpieczeństwo Sił Zbrojnych PRL – przyp. aut.] jest też mowa, że odbywał już jako sędzia na przełomie 1982/1983 i w 1986 roku przeszkolenia wojskowe. I to są bardzo ciekawe opinie, bo jest w nich mowa np. tej z 1982 i 1983 r., że świetnie rozumie te kwestie orzecznictwa w tym szczególnym czasie jakim jest stan wojenny

– relacjonował Sławomir Cenckiewicz w rozmowie z TVP.Info w lipcu 2018 roku. Dodał też, że z dokumentów z IPNwynika, że Iwulski ponadto został zakwalifikowany do jednostek specjalnych w 1987 roku przez oddział Wojskowej Służby Wewnętrznej PRL.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Sąd rozpozna wniosek o delegalizację SLD!

 

ZOBACZ MATERIAŁ TV TRWAM

 

 

Sytuacja, w której kapitan szkolony przez WSW jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, to naprawdę sytuacja analogiczna do krajów, do których byśmy nie chcieli równać i które są opisywane w literaturze światowej za przykład anormalności. Kończył w Ośrodku Szkolenia WSW kurs, później WSW do końca, gdy był tym oficerem rezerwy angażowało się w jego szkolenie, opiniowało. A pan sędzia jest prezesem Sądu (Najwyższego). Taka sytuacja jest anormalna”

– ocenił w tej samej rozmowie z TVP.Info Sławomir Cenckiewicz.

Mam poważne wątpliwości, czy osoba biorąca udział w skazywaniu działaczy opozycji w czasach PRL i szkolona przez WSW PRL gwarantuje bezstronność Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w rozpoznawaniu protestów wyborczych, w tym tego dotyczącego postkomunistów, który dzisiaj zapowiadam. Skalę uwikłania prezesa Iwulskiego w PRL-u ujawnił dawno prof. Sławomir Cenckiewicz. Jeśli nie będzie warunków do bezstronnego rozpoznania naszego protestu wyborczego to złożę skargę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, bowiem organizacja, która w swoim programie wygłaszanym przez Włodzimierza Czarzastego łamie art. 13 Konstytucji RP nie powinna brać udziału w demokratycznych wyborach”

– przekonuje prezes Towarzystwa Patriotycznego im. Jana Olszewskiego, Monika Socha-Czyż.

 

Czarne chmury nad Sojuszem Lewicy Demokratycznej zbierają się zatem nadal …

 

Piotr Galicki

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.