
Wojewoda Radosław Król, radny Paweł Czyż/FB
Na profilu Urzędu Miejskiego w Gołdapi pojawiła się kilka dni temu informacja o woli dokończenia inwestycji. „Burmistrz Gołdapi informuje o ogłoszeniu wstępnych Konsultacji Rynkowych poprzedzających przeprowadzenie postępowania w sprawie wyboru partnera prywatnego zgodnie z przepisami ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o partnerstwie publiczno-prywatnym. Przedmiot konsultacji obejmuje: dokończenie budowy Zakładu Przyrodoleczniczego w Gołdapi, zarządzanie powstałym obiektem w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.” – podaje gołdapski magistrat. – To bajki. Dokończenie Zakładu Przyrodoleczniczego w Gołdapi w dotychczasowej formule jego przeznaczenia to ślepy zaułek. Wykluczenie komunikacyjne istniejące w naszym powiecie, o którym publicznie w grudniu zeszłego roku mówiła w Sejmie nawet poseł Platformy Obywatelskiej Anna Wojciechowska, nie daje szans na zbilansowanie takiego projektu jako elementu polityki uzdrowiskowej. Aby to przedsięwzięcie było rentowne potrzeba wielu tysięcy kuracjuszy rocznie, a na to się nie zapowiada. Dlatego wystąpiłem 11 września do wojewody warmińsko-mazurskiego o zasięgnięcie opinii w sprawie możliwości przekazania m.in. tego niedokończonego obiektu na cele bezpieczeństwa Polski, tj. pod skrzydła MON z przeznaczeniem na cele szkoleniowe, np. operatorów dronów wojskowych – powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej radny Rady Powiatu w Gołdapi Paweł Czyż ze Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.
Bezpieczeństwo Polski przez nowe obiekty szkoleniowe dla wojskowych
Gmina Gołdap (Warmińsko-Mazurskie) musi zwrócić blisko 18 milionów złotych unijnej dotacji. To efekt niezrealizowanej budowy zakładu przyrodoleczniczego. „Powodem rozwiązania umowy był brak zakończenia realizacji projektu w terminie, niezłożenie przez gminę wniosku o płatność końcową oraz nieosiągnięcie wskaźników rezultatu oraz produktów” – poinformowało biuro prasowe urzędu marszałkowskiego województwa warmińsko-mazurskiego.
– podała niedawno telewizja TVN24.
W swoim wystąpieniu radny Rady Powiatu w Gołdapi ze Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin adresowanym do wojewody warmińsko-mazurskiego Radosława Króla z Polskiego Stronnictwa Ludowego, do którego tekstu dotarliśmy, Paweł Czyż napisał:
Jako radny Rady Powiatu w Gołdapi, zwracam się do Pana z prośbą o rozważenie przejęcia nieużytkowanych obecnie budynków pozostających w dyspozycji samorządów lokalnych, tj. Gminy Gołdap oraz Gminy Banie Mazurskie bezpośrednio na rzecz Skarbu Państwa (MON). Chodzi o nieukończony gmach Zakładu Przyrodoleczniczego w Gołdapi oraz kompleks po byłej szkole w Żabinie. W moim przekonaniu, po koniecznych adaptacjach w tych lokalizacjach mogą powstać centra szkolenia operatorów dronów wojskowych lub oddziały wojskowych szkół technicznych zajmujących się przygotowaniem do obrony powietrznej Polski, w tym zwalczania wrogich jednostek bezzałogowych. Oba wymienione obiekty stanowią problem dla samorządów lokalnych. Równocześnie z uwagi na obecność w Gołdapi 15. Gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego 16 Dywizji Zmechanizowanej taka inicjatywa może być cennym wsparciem dla obronności Polski i systemu szkoleń polskich wojskowych z naszego Województwa. Proszę także o przeprowadzenie odpowiednich rozmów z władzami Gołdapi oraz Bań Mazurskich oraz przedstawicielami Wojska Polskiego oraz MON w przedstawionej sprawie, aby uzyskać ich opinię o przedstawionej inicjatywie.”
– napisał radny Paweł Czyż.
W swoim liście do wojewody radny wyjaśnił także powody swojego wystąpienia:
Jak ogólnie wiadomo, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych powiadomiło, że w trakcie niedawnego nocnego ataku Rosji na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez obce drony. W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie niezbędne procedury. Pan Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że drony, które mogły stanowić zagrożenie zostały zestrzelone.
Były dowódca amerykańskich sił lądowych w Europie gen. Ben Hodges nie ma wątpliwości, że wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną nie było wypadkiem a „sondowaniem ze strony Rosjan”. W rozmowie z Wirtualną Polską wojskowy ocenia, że NATO „wciąż nie jest przygotowane na rosyjskie drony lub pociski wlatujące do swojej przestrzeni powietrznej”. Gen. Ben Hodges, były dowódca amerykańskich sił lądowych w Europie, w rozmowie z Wirtualną Polską podkreślił, że wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną, „to nie był wypadek”. Jak dodał, „to było sondowanie ze strony Rosjan”, które jest następstwem tego, że wcześniej USA, Europa, NATO i sama Polska nie robiły nic „w przypadku poprzednich dronów czy rakiet naruszających naszą przestrzeń powietrzną”. Generał ocenił także, że w rozmowie z portalem, że NATO „wciąż nie jest przygotowane na rosyjskie drony lub pociski wlatujące do swojej przestrzeni powietrznej”. Zwrócił uwagę, że do zastrzelenia dronów nad terytorium Polski użyto myśliwców.
W sierpniu i wrześniu doszło także do naruszeń przestrzeni powietrznej Litwy i Estonii. Ponadto wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew oskarżył Finlandię o „rewanżyzm” i przygotowania do wojny z Rosją. W swoim przemówieniu mówił także o rzekomych prześladowaniach Rosjan przez Helsinki oraz o „niszczeniu kultury rosyjskiej”. Analitycy amerykańskiego The Institute for the Study of War (ISW) podkreślają, że Miedwiediew użył oświadczeń podobnych do tych, które posłużyły do uzasadnienia inwazji na Ukrainę w 2014 i 2022 roku. Rosja, Białoruś i inni sojusznicy Kremla będą testować cierpliwość państw NATO przez manewry Zapad-25. Aktywna faza rosyjskich manewrów zaplanowana jest na 12-16 września. Oczekuje się, że weźmie w nim udział do 30 tys. żołnierzy, z czego około 6-8 tys. będzie stacjonować na Białorusi, a kilka tysięcy w rosyjskiej eksklawie obwodzie królewieckim. Litewski resort obrony opisał, czego możemy spodziewać się podczas kremlowskich manewrów w połowie września. Według tych danych część elementów Zapad-25 odbędzie się niedaleko polskiej granicy. Chodzi m.in. o poligon Prawdinsk w Królewcu.”
Piotr Galicki


Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł
