Prezydent Andrzej Duda: Repolonizacja mediów powinna odbywać się na zasadzie rynkowej

Zastępca Naczelnego

Andrzej Duda/Facebook

– Kwestia repolonizacji mediów jest tematem ważnym ale najkorzystniej byłoby, gdyby odbywała się na zasadzie rynkowej – tak o nowelizacji Ustawy o radiofonii i telewizji mówił w środę na antenie TVP Info prezydent Andrzej Duda. Wypowiedź może sugerować, że głowa państwa rozważa weto.  – Istnieje przepis unijny, który mówi – z tego korzysta rząd – że podmioty spoza UE mogą mieć 49 proc. udziałów w jakimś przedsięwzięciu medialnym na terenie UE, a TVN obszedł to w ten sposób, że powołał jakąś fikcyjną spółkę na terenie Holandii. Okazało się, że ta spółka funkcjonuje w jakimś wynajętym pomieszczeniu na lotnisku w Amsterdamie i nie ma ani jednego pracownika. Aż przykre, że poważna firma, jaką jest TVN, ucieka się do tego typu zabiegów – przypominiał prof. Romuald Szeremietiew, specjalista ds. bezpieczeństwa narodowego i były szef MON.

– Wolność słowa jest ważnym elementem społeczeństwa demokratycznego. Jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa jest absolutnie wykluczonym, aby obce ambasady pisały prawo medialne w Polsce. Sytuacja z TVN należącym do Discovery i pohukiwanie administracji Joe Bidena oznacza między innymi próbę obrony narracji tej stacji w sprawie Nord Stream 2. Tymczasem propaganda spłycająca energetyczny pakt Putin-Merkel-Biden wlewa się do Polski za pośrednictwem mediów kontrolowanych z zewnątrz. Nie sądzę, aby zwolennikiem wykorzystywania mediów do nowego dzielenia stref wpływów wraz z Putinem w Europie Środkowej przez amerykańskich Demokratów był były prezydent USA Donald Trump, któremu zwycięstwo wyborcze zostało odebrane między innymi poprzez „ręczne” sterowanie mediami”

powiedział nam dwa tygodnie temu prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, eurodeputowany VI kadencji, dr Bogusław Rogalski.

Prezydent o ustawie medialnej

Lewica i globaliści chcą mieć monopol na przekaz medialny, dlatego projekt nowelizacji ustawy medialnej jest słuszny i warty poparcia, aby nie dopuścić do manipulowania Polakami przez siły zewnętrzne. Ponadto, jak wynika z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej ujawnionych przez TVP.INFO, na pomysł stworzenia spółki ITI, która stworzyła telewizję TVN, rząd PRL wpadł w czasie stanu wojennego. W lutym 1983 r. Jerzy Urban osobiście rekomendował Czesławowi Kiszczakowi Waltera jako osobę odpowiednią do planowania „przedsięwzięć i operacji o znaczeniu propagandowym” oraz główną siłę koncepcyjno-fachową przy „realizowaniu czarnej propagandy” przez komunistów”

– dodał prezes ZChR w rozmowie z Niezależną Gazetą Obywatelską.

CZYTAJ TAKŻE:

Dr Bogusław Rogalski: Obce ambasady nie mogą pisać prawa medialnego w Polsce

W środę do tematu nowelizacji ustawy medialnej odniósł się na antenie TVP Info prezydent Andrzej Duda. Jak mówił, to bardzo kontrowersyjne rozwiązanie, które jest niezrozumiałe dla naszych amerykańskich partnerów z dwóch powodów.

Po pierwsze, ze względu na ochronę własności, do której wiadomo, jaki stosunek mają Amerykanie. Po drugie, z uwagi na wartość wolności słowa, która w mediach jest dosyć bezwzględna”

– powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prezydent przyznał jednocześnie, że temat repolonizacji mediów jest ważny, jednak powinien on odbywać się na zasadzie rynkowej.

Nie przymusowo, nie na zasadzie, że mamy ustawę i określony termin, co powoduje spadek cen akcji, jeżeli to spółka giełdowa, tylko na zasadzie rynkowej”

– zaznaczył.

Prezydenckie weto?

Jaką decyzję w sprawie ustawy podejmie prezydent? Podpiszę ją, zawetuje czy skieruje do Trybunału Konstytucyjnego?

Prezydent zawetuje ustawę, ale będzie to akt polityczny. Natomiast gdyby ją odesłał do Trybunału Konstytucyjnego, zapewne liczyłby na to, że Trybunał – zgodnie z polskim prawem – uzna ustawę za konstytucyjną. Jednocześnie prezydent musi się liczyć z ogromnym napięciem społecznym, który z pewnością wywoła opozycja, kierując to przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu”

– zauważył prof. Zdzisław Winnicki, politolog.

Środowa wypowiedź prezydenta może jednak sugerować, że zawetuje on ustawę, jeśli ta trafi na jego biurko.

Oczywiście możemy jeszcze dyskutować o ewentualnej późniejszych pracach czy nowelizacji tego prawa, jeśli będzie taka potrzeba. Jeżeli pan prezydent zamierza ulec, a tego nie wiemy, to oczekiwalibyśmy, że przedstawi kontrpropozycję uregulowania tej kwestii. Jeżeli ktoś mówi, że to prawo jest niepotrzebne, zbędne, ograniczające wolność słowa, to oczekujemy, że przedstawi nam receptę. Jeżeli nie przedstawia recepty, to tak naprawdę jest krytyka dla samej krytyki i to nie może się ostać. To jest podejście nie, bo nie”

– powiedział w wywiadzie dla portalu Prawy.pl Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

POSŁUCHAJ WYPOWIEDZI RZECZNIKA ZChR

Nie mam takiej wiedzy. Złożenie podpisu pod ustawą zawsze jest decyzją pana prezydenta” 

– podkreślił Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Nowelizacja Ustawy o radiofonii i telewizji podniosła w Polsce polityczną temperaturę. Po przegłosowaniu w Sejmie, ustawa trafiła do Senatu. Opozycja, liczy, że izba wyższa ją odrzuci.

My, senatorowie demokratycznej większości w Senacie, nie poprzemy zmiany Ustawy o radiofonii i telewizji, zwanej „Lex TVN”. Uważamy bowiem, że łamie ona podstawowe wartości państwa prawa, na których zbudowana jest Rzeczpospolita Polska”

– oświadczyła grupa senatorów w sprawie obrony wolnych mediów w Polsce.

Odrzucenie ustawy oznacza, że dokument będzie musiał wrócić do Sejmu. Rząd podtrzymuje, że nowe regulacje jasno określą, komu można przyznać koncesję. Nie pozwolą też na omijanie polskiego prawa przez koncerny spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego poprzez wykorzystanie fikcyjnej spółki.

TV Trwam News/NGO Warszawa

 

Komentarze są zamknięte