Drastyczna podwyżka cen prądu! Prezes ZChR dr Bogusław Rogalski ostrzegał przed takim scenariuszem

Zastępca Naczelnego

Prezes ZChR dr Bogusław Rogalski/FB

Polska rządowa agencja KOBiZE – Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami przewiduje lawinowy wzrost cen prądu. Przed takim scenariuszem publicznie ostrzegali chadecy ze Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

– Podczas unijnego szczytu przyjęto również zobowiązanie do tego, aby do 2030 roku Unia Europejska ograniczyła emisję gazów cieplarnianych aż o 55 proc. Będzie to oznaczało potężny problem, zwłaszcza jeśli chodzi o produkcję energii elektrycznej, bo przecież my cały czas pozyskujemy ją z węgla. Nie możemy odejść od węgla przez najbliższe lata, ponieważ w innym wypadku ceny energii w Polsce będą rosły w sposób drastyczny – ostrzegał już 15 lutego prezes ZChR, eurodeputowany VI kadencji, dr Bogusław Rogalski w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Rachunki za prąd mają dramatycznie wzrosnąć. Z analiz przygotowanych dla rządowego ośrodka wynika, że w ciągu kilku lat zapłacimy więcej nawet o blisko 700 zł na jedno gospodarstwo domowe. Skąd takie podwyżki? – pyta portal money.pl.

W sprawie podwyżek cen prądu i likwidacji górnictwa wypowiedział się jeszcze ostrzej na początku marca w TV Trwam wspomniany wyżej prezes ZChR, dr Bogusław Rogalski.

Zielony Unijny Ład, jeśli zostanie wprowadzony w życie, będzie oznaczał likwidację wielu gałęzi gospodarki w takich państwach jak Polska. Gospodarki opartej przede wszystkim na energii pozyskiwanej z węgla. Bo powiedzmy na czym ma to polegać. Co sobie Unia założyła, a zwłaszcza kraje Europy Zachodniej, które znowu narzucają nam swoja narrację, ponieważ kraje Europy Zachodniej stoją albo na energii atomowej albo tak zwanej już odnawialnej. Natomiast nam, pozbawiając nas prawa do opierania się dalej na energii pozyskiwanej z naszego polskiego złota, czyli z węgla chcą nam ograniczyć konkurencyjność, znaczy o 55 procent ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, aż o 55 procent, a do 2050 roku Unia Europejska ma się stać gospodarka bezemisyjną. Ale cóż to oznacza? Jesteśmy zmuszani właśnie przez Unię Europejską do likwidowania polskich kopalń, czemu my bardzo mocno i ja osobiście się sprzeciwiamy. Ponieważ nie jest istotą to, że my zlikwidujemy polskie górnictwo, co się niestety rozpoczęło, bo ma być około 14 kopalń zlikwidowanych, to jest moim zdaniem sprawa skandaliczna, my musimy coś tutaj robić i przeciwdziałać temu, bo to jest wymuszane głównie przez Niemcy. Bo jeśli do tego dojdzie, jeśli będziemy chcieli wcielić zasady tego Zielonego Unijnego Ładu, to wówczas ceny energii w Polsce będą rosły w sposób drastyczny, a to będzie sprawiało, że Polacy będą ubożeć, koszt utrzymania gospodarstw domowych, ale też produkcji w zakładach przemysłowych będzie dużo, dużo wyższy. Jest wyjście z tej sytuacji, zwłaszcza, że Niemcy same sobie zagwarantowały możliwość zakupów węgla ze źródeł zewnętrznych, spoza Niemiec aż do 2038 roku, a nie tak dawno przecież Niemcy otworzyły nową elektrownię w Zagłębiu Ruhry, elektrownię na węgiel. Mamy tu do czynienia z jaką schizofreniczną polityką niemiecką, która gloryfikuje czy wspiera tylko i wyłącznie niemieckie rozwiązania i niemieckie plany rozwoju gospodarczego Europy, natomiast nam zabrania stosowania tych rozwiązań energetycznych, które przynoszą nam korzyści. My, zanim wybudujemy jakąkolwiek elektrownię atomową, która będzie przecież potężnym wyzwaniem, bo to jest koszt około 120 miliardów złotych, jak mówił niedawno pan prezydent Andrzej Duda, to my musimy do tego czasu pozyskiwać tanią energię. Ona jest możliwa do pozyskania poprzez zgazowanie polskiego węgla”

– mówił 3 marca na antenie TV Trwam dr Bogusław Rogalski.

ZOBACZ FRAGMENT WYWIADU W TV TRWAM Z PREZESEM ZChR

dr. Bogusławem Rogalskim

 

Podczas (unijnego – przyp. red.) szczytu przyjęto również zobowiązanie do tego, aby do 2030 roku, czyli dokładnie za dziesięć lat, Unia Europejska ograniczyła emisję gazów cieplarnianych aż o 55 proc. To jest potężne zobowiązanie, biorąc pod uwagę, że w 2016 roku podpisano deklarację paryską, (…) natomiast najwięksi emitenci, truciciele atmosfery – Chiny czy Stany Zjednoczone – zupełnie nie zamierzają przestrzegać tych postanowień, ponieważ dalej stawiają na rozwój swoich gospodarek w sposób tradycyjny. (…) Mamy kryzys pocovidowy i bardzo szybkie wprowadzanie tak drastycznych zobowiązań do redukcji gazów cieplarnianych może okazać się zabójcze dla naszej gospodarki” 

– zwrócił uwagęmiesiąc temu w rozmowie z Radio Maryja dr Bogusław Rogalski.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Skandaliczna zgoda na likwidację górnictwa. ZChR konsekwentnie broni polskich kopalń

Chadecy z ZChR przeciwko likwidacji górnictwa. Zastrzeżenia w sprawie transformacji energetycznej ma także Solidarna Polska

Rzecznik prasowy ZChR Paweł Czyż: w obronę polskiego górnictwa powinien zaangażować się prezydent Andrzej Duda [rozmowa]

W cenę energii elektrycznej wliczana jest opłata za emisję dwutlenku węgla. W 2020 roku statystyczne gospodarstwo domowe płaciło 226 zł takiej opłaty za cały rok. Jednak „Fakt” dotarł do analiz, które zrobiono na podstawie danych z rządowej agencji – Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE). Wynika z nich, że już za 4 lata rachunki za prąd podrożeją o 256 zł, a w 2030 roku nawet o 667 zł. Takie podwyżki wiążą się z koniecznością wykupowania praw do emisji dwutlenku węgla przez elektrownie.

(…) Wojciech Jakóbik, ekspert i redaktor naczelny portalu BiznesAlert wskazuje, że nie można uniknąć podwyżek. W całej Europie ceny energii rosną ze względu na rosnące koszty uprawnień do emisji CO2, które przekładają się na wyższe ceny energii w krajach, które dalej emitują dwutlenek węgla.”

– czytamy na łamach money.pl.

Piotr Galicki

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.