Czy przewodniczący sejmiku z PiS zaszkodził wynikowi Andrzeja Dudy odrzucając petycję w sprawie wprowadzenia Samorządowej Karty Praw Rodzin w tym województwie?

Zastępca Naczelnego

Od lewej: rzecznik prasowy chadeków Paweł Czyż, prezes ZChR dr Bogusław Rogalski, dr Urszula Krupa i Bogdan Pęk, 7.07.2020

21 maja z petycją do marszałka województwa śląskiego Jakuba Chełstowskiego (PiS) oraz przewodniczącego Sejmiku Województwa Śląskiego Jana Kawuloka (PiS) dotyczącą wprowadzenia na terenie województwa śląskiego tzw. Samorządowej Karty Praw Rodzin zwróciło się Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin. Warto dodać, że Zjednoczenie było czwartą partią, która poparła oficjalnie reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy już 3 czerwca. Chadecy otrzymali właśnie odmowę zajęcia się wzmocnieniem rodziny w prawie lokalnym, którą podpisał Jan Kawulok z Cieszyna.

Zaangażowaliśmy się mocno w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy. Niemniej pismo pana Kawuloka opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej 1 lipca – w szczycie kampanii przed drugą turą wyborów – mocno zaszkodziło. Sygnał zatem był taki, że koledzy ze Zjednoczonej Prawicy mając większość w Sejmiku Województwa Śląskiego nie chcą wzmocnienia instytucji rodziny. To niewiętpliwie wprowadziło dwugłos, bo pan prezydent Duda akurat zaproponował Kartę Rodziny.  Taki obrót sprawy stał również za zoragnizowaniem przez ZChR konferencji prasowej pod Pałacem Prezydenckim, w czasie której chcieliśmy złamać niedobry sygnał, jaki dał w tej sprawie cieszyński radny PiS i podkreślić, że to Andrzej Duda jest gwarantem wzmacniania polskich rodzin. Tymczasem w Cieszynie wyborcy oddali w drugiej turze wyborów na prezydenta Dudę jedynie 38,83 procenta głosów, tj. aż 10 procent głosów mniej niż średnia dla tego województwa W najbliższy poniedziałek spotykam się z sekretarzem stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, liderem PiS na Podbeskidziu, Stanisławem Szwedem. Liczę na to, że PiS wycofa się z błędnej decyzji pana Kawuloka”

– mówi NGO Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

W odpowiedzi na Państwa pismo, po wnikliwej analizie stwierdzam, iż w świetle obowiązujących przepisów nie ma możliwości procedowania przez Sejmik projektu uchwały zgłoszonego w formie „petycji”. Stanowić by to mogło swoiste „obejście prawa”. Ustawa o samorządzie województwa w art. 89a określa sposób wniesienia projektów uchwał przez obywateli, jednakże po spełnieniu określonych wymogów.

(…)

Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych możliwe jest podejmowanie przez organy stanowiące jednostek samorządu terytorialnego uchwał mających charakter bardzo ogólnej deklaracji ideowej, nie będącej podstawą nałożenia, czy przyznania bądź stwierdzenia uprawnień.

Uchwała taka nie tworzy, czy też nie znosi istniejących stosunków prawnych, a także nie zawiera żadnych postanowień, które mogłyby stanowić źródło konkretnych wytycznych programowych dla innych podmiotów i z których można by wywodzić nakaz wiążącego sposobu zachowania lub działania (postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 30 września 2019 r. II SA/Ke 650/19, postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 10 października 2019 r., II SA/Bk 651/19).

Uwzględnienie Państwa propozycji wymagałoby podjęcia przez Sejmik Województwa Śląskiego uchwały na podstawie § 18 a ust. 2 Statutu Województwa Śląskiego, to jest oświadczenia lub deklaracji. W efekcie doprowadziłoby to do podjęcia uchwały o treści zbieżnej co do istoty z oświadczeniem z dnia 20 maja 2019 roku. Takie działanie nie jest usprawiedliwione, zatem trudno je zarekomendować”

-napisał w sprawie petycji w swoim pismie do chadeków Jan Kawulok.

Z zaskoczeniem przyjęliśmy Pańskie stanowisko wyrażone w piśmie z dnia 4 czerwca, znak: SW-OS.005.7.2020, SW-OS.KW-00042/2020, w sprawie projektu uchwały Sejmiku Województwa Śląskiego w sprawie wprowadzenia w województwie śląskim tzw. Samorządowej Karty Praw Rodzin. Nasza petycja – złożona przez radną Sejmiku Województwa Śląskiego V kadencji Monikę Sochę-Czyż na podstawie zapisów Ustawy o petycjach – powinna zostać przekazana przez Pana do odpowiedniej Komisji Sejmiku Województwa Śląskiego w celu dalszego procedowania. Dodajemy, że dzisiaj przewodnicząca opolskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, poseł Violetta Porowska w wywiadzie dla Niezależnej Gazety Obywatelskiej przedstawiła stanowisko opolskich struktur PiS, w sprawie naszej analogicznej inicjatywy na Opolszczyźnie, cyt. „ Ja jako jeszcze radna Rady Miasta Opola sama taka kartę dużej rodziny wprowadzałam, jedną z pierwszych na terenie Polski i importowałam taką idee, aby rodziny z dużą liczbą dzieci, rodziny zasobne w radość macierzyństwa i tacierzyństwa mogły mieć rożnego rodzaju przywileje. Tym bardziej, że my wszyscy, bo wiadomo, że „prawa strona” jest za tym żeby wspierać duże rodziny, ułatwić im życie i żeby to życie czynić bardziej interesującym, atrakcyjniejszym – to właśnie wejścia do muzeów, do różnych parków rozrywki, których na Opolszczyźnie jest dużo. To jest wspaniała inicjatywa, która absolutnie na pewno radni Prawa i Sprawiedliwości poprą i będą do tego namawiać pozostałych radnych”, vide: https://ngopole.pl/2020/06/08/mieszkancy-opolszczyzny-apeluja-do-chadekow-o-zlozenie-tzw-samorzadowej-karty-praw-rodzin-prawo-i-sprawiedliwosc-poprze-inicjatywe/

Prace Sejmiku Województwa Śląskiego i ich efekty w zakresie ochrony istytucji rodziny, o których Pan pisze w swoim wystąpieniu, nie wypełniają swoim zakresem dokumentu, który został przygotowany pod kierunkiem Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Trudno zatem zrozumieć Pańskie stanowisko i ignorowanie zapisów procedury, która jest jasno określona w Ustawie o petycjach. Takich zastrzeżeń nie widzą też inne sejmiki województw, które zajmowały się już Kartą.

W czasie szczególnym, tj. kampanii prezydenckiej, w której PiS reprezentuje Pan Prezydent dr Andrzej Duda takie działania można odczytać jako szkodliwe dla Jego kampanii. Dodajemy tu, że Prezes ZChR, eurodeputowany VI kadecji, dr Bogusław Rogalski zaapelował na antenie Radio Maryja o rezygnację ze startu w tych wyborach przez czterech kandydatów centroprawicowych, aby wesprzeć wybór dr Andrzeja Dudy na kolejną kadencję już w I turze wyborów w dniu 28 czerwca 2020 roku.

Liczymy zatem na pozytywną współpracę dla dobra Polski i refleksję ze strony Pana Przewodniczącego”

– odpowiedział Kawulokowi pisemnie jeszcze w czerwcu rzecznik prasowy chadeków z ZChR, Paweł Czyż.

CZYTAJ TAKŻE:

Chadecy z ZChR: Wygraliśmy! Chcemy zmian w mediach publicznych i sanacji polskiej dyplomacji [ROZMOWA Z RZECZNIKIEM ZChR]

 

Celem złożonej propozycji uchwały Sejmiku Województwa Śląskiego jest urzeczywistnienie potwierdzonej przez ustrojodawcę w preambule Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot” poprzez wzmocnienie rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej oraz zapewnienie jej ochrony przed wpływami ideologii podważających jej autonomię i tożsamość. Konstytucja w art. 18 wymaga, by władze publiczne otoczyły szczególną ochroną i opieką rodzinę, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzicielstwo i macierzyństwo. Ustawa zasadnicza nakłada także na władze publiczne obowiązek kierowania się dobrem rodziny w prowadzonej polityce społecznej i ekonomicznej. Zasada pomocniczości w odniesieniu do rodziny jest też skonkretyzowana w art. 47 Konstytucji gwarantującym prawną ochronę życia rodzinnego oraz art. 48 ust. 1, który potwierdza prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Art. 72 ust. 1 Konstytucji ustanawia ustrojową zasadę dobra dziecka i potwierdza, że każdy może żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed demoralizacją. Władze publiczne są zobowiązane, by w polityce społecznej i gospodarczej uwzględniać dobro rodziny. Żadna społeczność nie może rozwijać się bez udziału rodzin – silne rodziny są fundamentem silnej wspólnoty. Dzisiaj, gdy nasz kraj mierzy się z wyzwaniami demograficznymi oraz problemem osłabienia więzi społecznych, w tym rodzinnych, tym większe znaczenie zyskuje tworzenie przez władze publiczne korzystnych warunków dla funkcjonowania rodziny i małżeństwa oraz do wzmacniania więzi, na których są one oparte. W tych okolicznościach konieczne jest wyraźne opowiedzenie się po stronie wartości poświadczonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W  tym celu samorząd decyduje się na wprowadzenie konkretnych rozwiązań zaproponowanych w Samorządowej Karcie Praw Rodzin, która stanowi kompleksowy program działań na rzecz wzmocnienia rodziny. Przyjęcie Samorządowej Karty Praw Rodzin jest nie tylko deklaracją poparcia dla silnej rodziny, ale też zobowiązaniem do dostosowania usług społecznych do potrzeb rodzin, promocji dobrych praktyk dotyczących praw rodzin w biznesie, monitorowanie i egzekwowania praw rodzin w całym obszarze kompetencji samorządu terytorialnego oraz tworzenia przez organy samorządu terytorialnego prawa przyjaznego rodzinie.

(…)

Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin uważa wprowadzenie w/w projektu uchwały za celowe i niezbędne w dobie rozpasania ideologii LGBT oraz neomarksistowskiej ideologii gender. Przypominamy, że Marks miał nadzieję dokonać przejścia od tradycyjnie ugruntowanej rodziny do komunistycznej poprzez zniesienie „starych relacji rodzinnych” z pomocą „wielkiego przemysłu”, względnie dopiero poprzez „rozdarcie pierwotnego związku rodziny”, ponieważ „rewolucja komunistyczna” jest „najbardziej radykalnym zerwaniem z tradycyjnymi relacjami własności”, których negatywnym skutkiem było według niego m.in. małżeństwo monogamiczne oraz rodzina pojęta tradycyjnie i po chrześcijańsku. Autorzy „Manifestu Partii Komunistycznej” nie pozostawili cienia wątpliwości co do swojego antymałżeńskiego i antyrodzinnego programu: „Nie jest żadnym cudem, że w tym pochodzie rozwojowym zrywa się najbardziej radykalnie z tradycyjnymi ideami”. „Wyższą formę rodziny”, względnie „nowe formy społecznych związków pomiędzy ludźmi” zamierza stworzyć dopiero komunizm jako szczytowy poziom rozwoju materii. Już w 1917 roku, czyli zaraz po olbrzymich stratach w małżeństwach i rodzinach narodu rosyjskiego i w pozostałych narodach, spowodowanych zniszczeniami rewolucji bolszewickiej w carskiej Rosji, Lenin był dumny ze „zniszczenia porządku” rodzinnego o tradycjach chrześcijańskich wielu stuleci i mówił do młodzieży komunistycznej w Rosji: „To, co stare”, czyli chrześcijańskie, „jest zniszczone […]; jest cmentarzyskiem, co zresztą zasłużyło, by być przemienionym w cmentarzysko”. Uważamy zatem, że ochrona przed lewackimi, neomarksistowskimi nurtami ideologicznymi – atakującymi instytucję rodziny – wpisuje się w zadania samorządu lokalnego” 

– czytamy w petycji ZChR.

Doktor Ewelina Kondziela, która jest przewodniczącą wrocławskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin dr. Bogusława Rogalskiego i była członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Andrzeja Dudy w województwie dolnośląskim, tłumaczyła w wypowiedzi dla mediów idee Samorządowej Karty Praw Rodzin.

Przypomnijmy, że początek tej idei i propozycjom prawnym dał Św. Jan Paweł II, zachęcając aby powstał dokument możliwy do przedłożenia wszelkim instytucjom i władzom jako element przypomnienia i wskazania, kim jest człowiek, jakie są wartości ogólnoludzkie do których jesteśmy zobowiązani by je chronić i promować. Szczególną zaś wartością osoby ludzkiej jest właśnie rodzina. Petycja ta wpisuje się w konkretne oczekiwania społeczne związane z potrzebą wzmocnienia ochrony administracyjno-prawnej przez takie podmioty jak władze samorządowe, fundamentalnych zasad istotnych dla rozwoju rodziny.

Mamy nadzieję, że władze (…) podejmą wezwanie jakie zostaje przed nimi złożone, aby zapewniły należyte umocowanie praw rodziny w społecznym, ale i administracyjnym kanonie działań jednoznacznie wspierających instytucje rodziny jako dobra narodu i państwa. Karta ta nie jest skierowana przeciwko komukolwiek, ale stanowi narzędzie do którego mogą się odwołać i na którym oprzeć, zarówno ci którzy chcą bronić rodziny wobec współczesnych błędów i zagrożeń, jak również ci, którzy chcą włączyć wartość rodziny (…).

Potrzebujemy takiego dokumentu i wyrażamy nadzieję, że zostanie on właściwie rozpatrzony jako wyraz współpracy władz samorządowych z instytucjami i środowiskami działającymi na rzecz rodziny, ale także będzie wyrazem włączenia konkretnych rozwiązań, które płyną ze środowiska obywatelskiego na rzecz rozwoju (…)”

– mówiła niedawno w wypowiedzi dla Niezależnej Gazety Obywatelskiej.

Czy Prawo i Sprawiedliwość zdecyduje się na odrzucenie projektu Samorządowej Karty Praw Rodzin w województwie ślaskim, w którym Andrzej Duda przegrał w drugiej turze z Rafałem Trzaskowskim? Czas pokaże, czy dalsze skutki polityka Jana Kawuloka nie będą skutkowały przegraną Zjednoczonej Prawicy w wyborach samorządowych i parlamentarnych w 2023 roku.

Andrzej Nowak – Niezależna Polska, Piotr Galicki

Komentarze są zamknięte