
Od kilku tygodni uczestniczę albo słucham relacji z tegorocznych spotkań prezydenty z mieszkańcami. Dla kogoś kto w nich nie uczestniczył uspokajam, że tylko zaoszczędził czas. Spotkania mają standardowy przebieg. Najpierw informacje o głównych miejskich inwestycjach, potem o lokalnych, zachęta do głosowania w budżecie obywatelskim, dyskusja o problemach i wystąpienie dzielnicowych reklamujących policyjną aplikację lub opowiadających o metodach na wnuczka. Czytaj więcej…

Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł



