Dr Marian Apostoł: W sprawie Gazy – zwycięży siła czy dyplomacja i pokój?

Zastępca Naczelnego

Dr Marian Apostoł/X.com

Na naszych oczach rozgrywa się tragedia humanitarna w Strefie Gazy. Poważny i niebezpieczny dla świata konflikt izraelsko – palestyński trwa od połowy XX wieku. Dokładniej zaś od 1947 roku kiedy Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Rezolucję nr 181 której celem był podział brytyjskiego Mandatu Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Utworzona Komisja ONZ ds. Palestyny miała tę rezolucję wprowadzić w życie. Jednakże rozwiązanie to zostało odrzucone przez stronę arabską. Tymczasem Izrael skorzystał z litery rezolucji i liderzy ruchu syjonistycznego formalnie przystąpili do ustanowienia państwa żydowskiego. 14 maja 1948 r. David Ben – Gurion ogłosił podpisanie Deklaracji Niepodległości Izraela.

Państwo Izrael rozpoczęło swoje funkcjonowanie. Wtedy, prawie natychmiast wybuchła wojna między istniejącym już państwem Izrael a koalicją państw arabskich, które wspierały Palestyńczyków. Wielkim błędem było wówczas niepowołanie do życia również państwa palestyńskiego. Wejście na drogę wojny nie było dobrym rozwiązaniem. Izrael wojnę wygrał i nawet umocnił swoją pozycję terytorialną. Od tej pory teren ten jest źródłem nieustających walk. Można powiedzieć, że ten antagonizm trwa od czasów biblijnych. Już Mojżesz walczył z Amalekitami pod Refidim (Księga Wyjścia 17). Później król Dawid również ścierał się z Amalekitami i Filistynami, którzy zamieszkiwali Ziemię Obiecaną – Kanaan (Chanaan).

Dzisiaj religijni ideolodzy Izraela w swojej doktrynie przeciw Palestyńczykom powołują się na Biblię wg której uznają ich jako potomków Amalekitów i uważają, że lud ten powinien opuścić swoje ziemie i swój dobytek na rzecz narodu wybranego. Izrael od czasów biblijnych nie miał swojego państwa, teraz ma, powinien zatem również respektować prawa Palestyńczyków do „samostanowienia o sobie’’. Oni też mają prawo do swojego państwa. Mieszkają na tym terenie także od czasów biblijnych. Narody Zjednoczone powinny o to zadbać w imię pokoju na Bliskim Wschodzie.

Tymczasem ponad tydzień temu Zgromadzenie Narodowe ONZ wydało Rezolucję, która popiera uznanie niepodległego państwa palestyńskiego, czyli proponuje wcześniej wypracowane rozwiązanie dwupaństwowe. Rezolucja potępia terrorystyczny atak Hamasu z 7 października 2023 roku jak i też izraelskie oblężenie, bombardowanie i spowodowanie katastrofy humanitarnej w Gazie. Ta rezolucja ONZ, jako jeden z aktów prawa międzynarodowego jest niewiążąca i zostanie życzeniem państw, jako próba szukania pokoju. Niestety premier Izraela Benjamin Netanjahu odrzuca ideę powołania państwa palestyńskiego jak i USA.

Zdecydowana większość państw poparła rezolucję, która właściwie odnosiła się do tzw. Deklaracji Nowojorskiej z lipca 2025 r. której celem jest rozwiązanie konfliktu poprzez utworzenie niepodległej Palestyny. Tylko 10 państw było przeciw, w tym Izrael i USA. Deklarację Nowojorską przygotowały Francja i Arabia Saudyjska. Francja ogłosiła formalne uznanie Palestyny obok Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Belgii. Deklaracja wskazuje wiele warunków koniecznych do wprowadzenia jej w życie, np. Hamas musi się zrzec władzy nad Gazą, i złożyć broń, wtedy zostanie ogłoszone dwustronne zawieszenie broni, uwolnienie izraelskich zakładników etc. Poważną przeszkodą do powstania niepodległej Palestyny będzie określenie jej granic. Izrael łamiąc prawo międzynarodowe prowadził od lat nielegalne budownictwo osiedli na terenach palestyńskich.

Wychodząc z założenia prawa międzynarodowego to Rada Bezpieczeństwa ONZ stoi na straży pokoju na świecie i ponosi odpowiedzialność za utrzymanie pokoju. Po to została powołana i musi reagować na wszelkie konflikty zbrojne zagrażające pokojowi. Ona też rekomenduje potencjalne rozwiązania sporów. Rada Bezpieczeństwa składa się z 5 członków stałych: USA, Chiny, Rosja, Wielka Brytania i Francja oraz 10 członków niestałych.

Stałym członkom Rady przyznano Prawo Weta, czyli sprzeciwu. Wystarczy, że jeden tylko członek stały zagłosuje przeciw rezolucji a dokument ten jest odrzucony. W ten sposób, teraz we wrześniu, USA zagłosowały przeciwko rezolucji w sprawie zawieszenia broni w strefie Gazy. Prawo międzynarodowe jest bezradne.

Na podkreślenie zasługuje również fakt, że USA i Izrael nie respektują też wyroków Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) w Hadze. Na wiosnę tego roku MTK wydał trzy nakazy aresztowania za zbrodnie wojenne na premiera Izraela Benjamina Netanjahu, jego ministra obrony Joawa Galanta i na dowódcę Hamasu Mohammeda Deifa. Czyli na wszystkich odpowiedzialnych za brutalną przemoc w strefie Gazy. Premier Izraela nazwał decyzję MTK „antysemickim posunięciem”.

Jednocześnie tzw. Zachodni Brzeg palestyński jest ciągle pod izraelską okupacją, chociaż jest współadministrowany przez Autonomię Palestyńską. Na Zachodnim Brzegu mieszka ponad 3 mln Palestyńczyków i w zamkniętych osadach ponad pół miliona żydowskich osadników. To jest węzeł gordyjski trudny do pokojowego rozwiązania. W Izraelu słyszy się głosy niektórych polityków, że rząd i wojsko powinny anektować Zachodni Brzeg lub jego część ze względów bezpieczeństwa osadników żydowskich. Byłoby to źródło następnej wojny. Na terenie Palestyny funkcjonuje Autonomia Palestyńska, nazywana też Palestyńską Władzą Narodową. Jest to struktura administracyjna powstała w 1993 roku na skutek porozumienia izraelsko – palestyńskiego i obejmuje obszar Zachodniego Brzegu i Strefę Gazy. Jest ona uznana przez ok. 150 państw świata i w tym przez Polskę, jednak nie jest to całkiem niepodległe i suwerenne państwo. Już w roku 1988 Palestyńska Rada Narodowa, której przewodniczącym był znany palestyński bojownik o niepodległość, Jaser Arafat, ogłosiła powstanie niepodległego Państwa – Palestyna.

Ten jednostronny akt prawny oznaczał jednocześnie uznanie istnienia państwa Izrael. Arafat powołał wtedy palestyński rząd emigracyjny i został prezydentem tego państwa. Państwo jednak nie było suwerenne. Natomiast w styczniu 2013 r. następca Jasera Arafata, prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmud Abbas wydał Dekret, którym ponownie przekształcił Autonomię Palestyńską w Państwo – Palestynę. Jednak dalej Palestyna nie była suwerennym państwem, gdyż była ciągle pod Izraelską okupacją.

Społeczność międzynarodowa oraz państwa uznają międzynarodowe prawo Palestyny na podstawie zastosowania „prawa narodów do samostanowienia”, w jej wysiłkach o dyplomatyczny status. Jest to fundamentalna zasada prawa międzynarodowego, która została zawarta w Karcie Narodów Zjednoczonych (art. 1 i 55), rozwijana później w innych paktach i aktach prawa międzynarodowego.

Również Parlament Europejski (PE), powodowany tragicznymi doniesieniami z rejonu Gazy przyjął na sesji w dniu 11 września br. w Strasburgu swoją Rezolucję. Przypomnę tylko, że rezolucja Parlamentu Europejskiego nie ma charakteru wiążącego. Jest to akt prawa wtórnego UE o znaczeniu prestiżowym i symbolicznym. Pokazuje jednak intencje posłów i wrażliwość Parlamentu na tragedię w Gazie. Rezolucja PE podkreśla lekceważenie prawa międzynarodowego przez strony konfliktu i niestosowanie kolejnych rezolucji ONZ, co skutkuje „nawracającymi cyklami przemocy i atakami terrorystycznymi”. Rezolucja potępia terrorystyczny atak palestyńskiego Hamasu na ludność izraelską 7 października 2023 r. w którym zginęło 1200 osób i 250 zostało wziętych do niewoli. W odpowiedzi na ten atak Hamasu, Izrael rozpoczął odwetową i zakrojoną na szeroką skalę operację wojskową z użyciem różnych rodzajów sił zbrojnych.

Rezolucja podkreśla, że ta reakcja zbrojna rządu Izraela jest nieproporcjonalna do akcji Palestyńczyków i w jej wyniku zginęło już ok. 65 tys. osób, głównie ludność cywilna, w tym ponad 17 tys. dzieci, tyleż samo jest rannych. Rezolucja sygnalizuje, że poprzez te działania wojskowe, sytuacja humanitarna w Gazie jest tragiczna. Ludność cywilna jest odcięta od pożywienia, wody i lekarstw. Parlament wyraża ogromne zaniepokojenie grożącą katastrofą głodu gdyż rząd Izraela utrudnia dostarczanie pomocy humanitarnej uwięzionej ludności. Parlament domaga się od rządu Izraela aby w „sposób niezakłócony” umożliwić ludności pomoc humanitarną. Wzywa rząd Izraela do zaprzestania niszczenia infrastruktury miasta i przymusowych przesiedleń ludności co jest złamaniem prawa międzynarodowego. Wzywa też do wypełnienia wyroków Międzynarodowego Trybunału Karnego i ukarania winnych tragedii w Gazie. Parlament wyraża też solidarność z chrześcijanami którzy doświadczają tragedii w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu. Parlament, poprzez Komisję Europejską przekazuje kwotę 1,6 mld Euro dla Palestyńskiej Władzy Narodowej i dla Strefy Gazy celem wsparcia ludności. Jednocześnie z powodu naruszenia przez Izrael swoich zobowiązań wynikających z Układu o Stowarzyszeniu UE – Izrael (art. 2), zostaną wstrzymane płatności i wsparcie dla Izraela. Celem tej Rezolucji jest apel o zaprzestanie akcji wojskowej Izraela, ochrona ludności cywilnej, uwolnienie zakładników i wdrożenie rozwiązania dwupaństwowego na tym terenie. Unia Europejska chce zaangażować swoje instrumenty dyplomatyczne aby poprzez utworzenie wolnej Palestyny zapewnić pokój na Bliskim Wschodzie.

Wielkim zwolennikiem tego rozwiązania jest prezydent Francji Emmanuel Macron, co wyraził na forum ONZ kilka dni temu. Odważnie postawił się Izraelowi i USA w sprawie Palestyny. Powiedział, że droga do pokoju wiedzie przez istnienie dwóch państw niezależnych w tym Palestynę. Sojusznicy atlantyccy są w tej materii podzieleni. USA wspiera Izrael, który nie uznaje Palestyny, zaś Unia Europejska popiera utworzenie niezależnego państwa – Palestynę.

W dniu 16 września br. pierwsze Radio BBC podało, cytując Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Komisji Śledczej Terenów Okupowanych w Palestynie, że państwo Izrael dokonuje ludobójstwa w Gazie („Izrael has committed genocide against Palestinians in Gaza’’). Izrael odrzuca ten raport twierdząc, że to są „antysemickie kłamstwa”. Jednak zdjęcia, filmy i tysiące świadków przedstawiają coś innego.

Międzynarodowa Komisja ds. Okupowanych Terenów Palestyny stwierdziła, że rząd Izraela i jego siły wojskowe złamały większość założeń określających definicję Konwencji ds. Ludobójstwa przyjętą w 1948 roku. Trzeba też przypomnieć, że w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości (MTS) toczy się postępowanie prawne dotyczące badania czy w Strefie Gazy może być wdrożona Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa zgłoszone przez Republikę Południowej Afryki przeciw Izraelowi, wszczęte 29 grudnia 2023 r. Niektórzy dziennikarze i świadkowie którzy przebywali na terenie Gazy w ostatnim czasie, określali działania Izraela jako Genocidum Atrox – ludobójstwo okrutne.

Tymczasem Izrael uzasadnia działania militarne w celu obrony swojego bezpieczeństwa stosując środki które sam uzna za konieczne. Tylko, że w ten sposób narusza i łamie w sposób brutalny, wszelkie międzynarodowe prawa człowieka ale też i prawo humanitarne z braku którego ogromnych cierpień doznaje ludność cywilna i niewinne dzieci.

Oczywiście, że wrażliwa część świata potępia brutalne akty terrorystyczne palestyńskiego Hamasu na ludność izraelską. Palestyna powinna drogą dyplomatyczną dochodzić do swojej niezależnej państwowości. Jednak to jest niezwykle trudne, gdyż – jak mówią moi koledzy Palestyńczycy – „Izraelska okupacja nie pozwala na jakąkolwiek dyplomację, oni (Izraelczycy) bez pardonu burzą nasze domy, szpitale, szkoły, miasta i na naszych terenach budują swoje getta otoczone murem i zasiekami z drutu. My jesteśmy bezsilni, traktują nas jak ludzi drugiej kategorii. Dlatego niektórzy z nas z rozpaczy decydują się na zemstę czy terroryzm”. W aktach terroru giną zazwyczaj niewinni ludzie, zwykle cywile. W ramach odwetu z drugiej strony również głównymi poszkodowanymi są niewinni cywile i dzieci. W ten sposób pokój nie zostanie wprowadzony.

Społeczność międzynarodowa oraz państwa powinny tutaj w sposób radykalny interweniować dla dobra pokoju w rejonie. Mają moralny obowiązek i normy prawa międzynarodowego.

Izrael, jako strona okupująca Palestynę, jest odpowiedzialny za to co wydarza się na tych terenach. Do tego zobowiązuje go II Konwencja Haska z 1907 r. dotycząca praw i zwyczajów wojny lądowej, która zobowiązuje państwo okupujące do „zapewnienia, o ile to jest możliwe, porządku i życia społecznego, przestrzegając, z wyjątkiem bezwzględnych przeszkód, prawa obowiązujące w tym kraju” (art.43) oraz „prawa rodzinne, życie jednostek i własność prywatna, jak również przekonania religijne …winny być przestrzegane” (art. 46), także „rabunek jest formalnie zakazany” (art.47). To należało czynić wcześniej, podczas okupacji.

Państwo okupujące, tam gdzie jest pełnia jego władzy, jest też odpowiedzialne za administrację terenów okupowanych i gmachów publicznych. Wszelkie niszczenie instytucji, pomników i dzieł sztuki i nauki „są zabronione i winny być karane” (art.55 i 56).

Natomiast podczas ewentualnych działań wojennych Konwencja Haska zabrania „atakowania i bombardowania …bezbronnych wsi, domów mieszkalnych i budowli” (art.25) oraz „zabijać albo ranić zdradziecko osoby należące do ludności nieprzyjaciela” (art.23).

Tak mówią zapisy prawa międzynarodowego, których niestety Izrael nie przestrzega. Zatem państwa – podmioty prawa międzynarodowego, uroczyście przyjmując i podpisując różne deklaracje, pakty czy konwencje kierują się wzniosłymi intencjami, o tym, że jako cywilizowane narody będą przestrzegać ogólnych zasad i zwyczajów humanizmu i „wymagań społecznego sumienia”. Później się okazuje, że wojna czyni z nich barbarzyńców. Dlatego celem tych „cywilizowanych” narodów powinno być usilne dążenie do wzmożenia wysiłków dyplomatycznych i ustanowienie pokoju.

Teraz gwałtowną potrzebą jest interwencja i nacisk na władze Izraela a najlepiej na administrację Stanów Zjednoczonych o natychmiastowe zakończenia wojny i przywrócenie humanitarnych zasad życia dla setek tysięcy Palestyńczyków, chrześcijan i innych mieszkańców zamkniętych w Strefie Gazy. Domagają się tego organizacje międzynarodowe, w tym i izraelskie organizacje humanitarne. Wzmagają się protesty w wielu krajach świata.

W Gazie panuje głód, choroby i trauma dla dzieci, matek i wszystkich mieszkańców. Doskwiera brak pomocy medycznej gdyż szpitale są zniszczone. Prawie cała Gaza jest zniszczona. Gaza, miasto portowe Filistyńczyków, założone ok 4 tys. lat p.n.e. jest zwaliskiem ruin.

W ostatnich dniach z pomocą humanitarną do Gazy usiłuje dopłynąć międzynarodowa Flotylla Global Sumud (Flotylla Wolności), złożona z ochotników ok. 40 narodowości w tym są też Polacy. Izrael blokuje wpłynięcie flotylli do Gazy. Dlaczego blokuje pomoc humanitarną, której tak bardzo tam potrzeba? Jednak fregaty wojenne Turcji, Włoch i Hiszpanii eskortują tę flotyllę ochotników. Nastąpił rozdźwięk wśród sojuszników NATO. Stany Zjednoczone muszą zareagować i inne państwa również. Chodzi o istnienie narodu palestyńskiego. Prezydent Donald Trump obiecywał pokój i co chwilę przedstawia nowe pomysły ale tragedia w Gazie się nasila. Czekamy wszyscy na skuteczne i dobre rozwiązania. Tymczasem potrzeba odwagi i zdecydowania. Albo bronimy ludzkich wartości, niezależnie od tego kto jest ofiarą albo jesteśmy współwinni tragedii, którą widzimy.

Rząd polski ma również obowiązek upominać się o ustanowienie pokoju w Palestynie. Nasza Konstytucja przypomina nam, że jesteśmy „demokratycznym państwem prawnym” (art.2). Jeśli tak, to musimy się domagać respektowania prawa wszędzie tam gdzie jest łamane. Obowiązują nas też ogólnie przyjęte normy międzynarodowe, gdyż „Rzeczpospolita przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego” (art.9). Mamy ponoć świetne relacje z Izraelem i z USA zatem łatwiej będzie prowadzić dyplomatyczne rozmowy do których mocno zachęcam. Sąsiadujące państwa arabskie też w jakiejś bezsilności oczekują…

Sytuacja jest niebezpieczna i bardzo napięta, może z niej wybuchnąć ciężki konflikt dla ludzkości. Teraz jest jeszcze czas na szukanie pokoju. Chwieje się ład tego świata. Ufamy, że ludzkość się obudzi i nie pozwoli na bezkarność i sianie wojennego zamętu w imię interesu wąskiej grupy ludzi.

Dla wielu moich rozmówców niezrozumiałym jest, że naród żydowski, który doznał straszliwej tragedii wyniszczenia przez niemieckich nazistów podczas II wojny światowej dzisiaj jest katem dla swoich sąsiadów Palestyńczyków. Trzeba jednak sprostować, że to nie cały naród żydowski ale tylko jakiś procent przywódców syjonistycznych, którzy dzierżą władzę. Ogromna część społeczeństwa izraelskiego jest przeciwna tej wojnie i protestuje o jej natychmiastowe zaprzestanie.

Kiedyś, wśród Izraelitów powszechny był lęk przed splamieniem się „krwią niewinną” gdyż to przerywało relacje z Bogiem i brudziło sumienie. Wśród narodów świata ta świadomość była najbardziej zakorzeniona właśnie wśród Izraelitów, choćby tylko przypomnieć Dekalog Mojżesza i przykazanie – nie zabijaj. Wydaje się, że ten lęk dzisiaj został bardzo przygaszony i stłumiony.

Gaza jest zniszczona, Palestyńczycy nie mają gdzie wracać. Natomiast młodzi Izraelscy żołnierze po swojej „misji” będą wracać do swoich domów na święto szabatu…

To najważniejsze święto Starego Testamentu. Wtedy członkowie rodziny i wspólnoty oddają się myślom teologicznym i stawiają sobie wymagania etyczno – moralne w których odniesieniem jest życie i dzieło stworzenia. Dzień szabatu jest dniem dziękczynienia Bogu za wszystko, zwłaszcza za życie i przymierze Stwórcy z Narodem Wybranym. Kobiety będą zapalać świece szabatowe a mężczyźni będą śpiewać Psalm 92, wychwalając sprawiedliwość Pana. Gdy oni będą się radować swoim życiem, w tym samym czasie krew niewinnych dzieci z Gazy, jak krew Abla, wołać będzie głośno do Boga i do sumienia świata.

Dr Marian Apostoł*

30 września 2025 r.

* Urodzony w 1952 r. Studia ukończył na UJ na kierunku historia i religioznawstwo. Później na Politechnice Krakowskiej – zarządzanie. Tytuł doktora uzyskał na Uniwersytecie Nauk Humanistycznych w Strasburgu, następnie studia prawnicze w Brukseli. Były pracownik Parlamentu Europejskiego. Nauczyciel akademicki. W 1997 roku był z rekomendacji AWS wojewodą krakowskim. W latach 1998 – 2002 pełnił funkcję radnego miasta Krakowa i przewodniczący komisji promocji miasta. Dyplomata, doradca polityczny. 

Komentarze są zamknięte