O czym wymownie milczy ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar?

Zastępca Naczelnego

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar/x.com

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar wypowiedział się na temat zbrodni popełnionych na Wołyniu. Dyplomata nie uznał Szuchewycza i Bandery za zbrodniarzy – informuje wPolityce.pl. Jak mogę zareagować na tego typu butną wypowiedź, skoro brat mojego pradziadka Michał Stasiewicz wraz z żoną i dwójką dzieci zostali zamordowani przez bojowców UPA przy użyciu siekier 12 lipca 1943 roku w miejscowości Poluchno, pow. Horochów? Obaj wymienieni stali się zbrodniarzami na długo przed 1 września 1939 roku. To oczywiste w naszym kraju!

Zostawmy zatem nieco „na boku” ukraińskie ludobójstwo na Wołyniu i sięgnijmy głębiej.

W końcu lat 60. XIX w. część dawnej Rzeczypospolitej, która w wyniku rozbiorów przypadła Austrii, nazwana Królestwem Galicji i Lodomerii, uzyskała autonomię. Oznaczało to polonizację urzędów, sądów i szkół. Równouprawnienia, w tym językowego i oświatowego, domagał się drugi naród Galicji – Rusini. W 1894 r. katedrę historii powszechnej, ze szczególnym uwzględnieniem historii Europy Wschodniej i z ukraińskim językiem wykładowym, objął Mychajło Hruszewski, który zaczął wprowadzać pojęcie „Ukrainiec” zamiast „Rusin”, dla wyraźniejszego odróżnienia swojego narodu od Rosjan. „Sprowadzony z Kijowa M. Hruszewśkij przywiózł ze sobą idee Antonowycza dotyczące walki z Polakami. Dzięki Hruszewśkiemu kijowska dewiza Antonowycza: »Polacy do Warszawy« przeszczepiona została do Galicji jako hasło: »Polacy za San«” – pisał Czesław Partacz w książce „Od Badeniego do Potockiego”. Wołodymyr Antonowycz był wybitnym działaczem ukraińskiego ruchu narodowego w Rosji.”

– czytamy na łamach DoRzeczy.pl. Brzmi znajomo? Przypomnijmy zatem akty terroru Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która wyrosła przecież na gruncie tez Mychajło Hruszewskiego.

Terror Bandery

Za sprawą Stepana Bandery na początku lat 30. XX wieku  Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów wzmogła działalność terrorystyczną, a zwłaszcza terror indywidualny. Był on inicjatorem 11 zamachów terrorystycznych; w części z nich uczestniczył osobiście. Charakterystyczne dla doboru celów zamachów organizowanych przez Banderę było, że ich ofiarami padali w dużej mierze Ukraińcy i Polacy szukający porozumienia polsko-ukraińskiego, m.in. Tadeusz Hołówko czy Iwan Babij.

Podczas zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w Berlinie zapadła decyzja o zorganizowaniu zamachu na polskiego ministra ds. wyznań religijnych Janusza Jędrzejewicza lub właśnie Pierackiego. Morderstwo miało być odpowiedzią na aresztowania, których dokonały polskie władze po nieudanym napadzie nacjonalistów ukraińskich na pocztę w Gródku Jagiellońskim. Decyzja o zamachu na Pierackiego zapadła, gdy podjął on próbę porozumienia z umiarkowanymi grupami Ukraińców – zdaniem radykałów zagrażało to ich dalszej konfrontacyjnej polityce.

15 czerwca 1934 członek Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Hryhorij Maciejko zjawił się przed warszawskim Klubem Towarzyskim przy ul. Foksal 3 w Warszawie, w którym często spotykali się politycy obozu rządzącego, wysokiej rangi wojskowi i przemysłowcy. Tam przez dłuższy czas oczekiwał na przybycie Pierackiego. O 15.30 minister przyjechał służbową limuzyną, prowadzoną przez szofera. Gdy wysiadł z samochodu, ruszył za nim Maciejko. Zamachowiec podszedł do Pierackiego i usiłował zdetonować przygotowaną wcześniej bombę. Jej zapalnik, którym była szklana rurka, zawiódł. Wobec takiego rozwoju sytuacji, Ukrainiec wyciągnął rewolwer i trzykrotnie strzelił do Pierackiego, trafiając go w tył głowy. Następnie zamachowiec wyszedł na ulicę – pomimo pościgu policjanta (wspomaganego przez szofera ministra) – udało mu się zbiec. Wkrótce potem Maciejko opuścił Polskę – udał się najpierw do Czechosłowacji, a później do Argentyny.

Hryhorij Maciejko był działaczem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zabójcą ministra Bronisława Pierackiego, agentem wywiadu III Rzeszy i niedoszłym zamachowcem na Franklina Delano Roosevelta.

Z odtajnionych dokumentów CIA wynika, że przebywając w Argentynie, Hryhorij Maciejko został zwerbowany przez południowoamerykańskiego rezydenta wywiadu III Rzeszy (prawdopodobnie Christiana Zinssera) celem dokonania zamachu na prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta. W kwietniu 1941 roku, podróżując na litewskich papierach, Maciejko udał się do Stanów Zjednoczonych. Zabójstwo ostatecznie nie doszło do skutku. Maciejko zmarł 11 lub 13 sierpnia 1966 w Lanús (Buenos Aires). Nigdy nie odpowiedział za swój mord!

Proces współpracowników zamachowca (których polskiej policji udało się schwytać w różnych okolicznościach) odbył się w dniach 18 listopada 1935 – 13 stycznia 1936 w Warszawie. Wszyscy oni byli członkami tzw. Krajowego Prowidu, czyli Krajowej Ekspozytury Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Łącznie oskarżono i skazano 12 osób:

Stepan Bandera – oskarżony o nakłanianie Maciejki do zabójstwa, udzielanie pomocy Łebedowi i Maciejce w postaci pieniędzy i broni; uznany za winnego; skazany na karę śmierci z zamianą na mocy amnestii na dożywocie,

Mykoła Łebed´ – oskarżony o nakłanianie Maciejki do zabójstwa, prowadzenie dla niego wywiadu w Warszawie odnośnie do trybu życia Pierackiego; uznany za winnego; skazany na karę śmierci z zamianą na mocy amnestii na karę dożywotniego więzienia,

Daria Hnatkiwska – oskarżona o prowadzenie wywiadu; uznana za winną; skazana na 16 lat więzienia,

Jarosław Karpyneć – oskarżony o sporządzenie bomby; uznany za winnego; skazany na karę śmierci z zamianą na mocy amnestii na dożywocie,

Mykoła Kłymyszyn – oskarżony o dostarczenie materiałów wybuchowych i przewiezienie bomby do Warszawy; uznany za winnego; skazany na karę dożywotniego więzienia,

Iwan Maluca – oskarżony o dostarczenie Łebedowi pieniędzy i przygotowanie schronień dla zamachowca w Lublinie i Poznaniu; uznany za winnego; skazany na 12 lat więzienia,

Bohdan Pidhajnyj – oskarżony o dostarczenie pistoletu mordercy; uznany za winnego; skazany na karę dożywotniego więzienia,

Jakiw Czornij – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznany za winnego; skazany na 7 lat więzienia (po zastosowaniu amnestii i z zaliczeniem aresztu śledczego),

Jewhen Kaczmarskyj – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi, uznany za winnego; skazany na 12 lat więzienia,

Roman Myhal – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznany za winnego; skazany na 12 lat więzienia,

Jarosław Rak – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznany za winnego; skazany na 7 lat więzienia (po zastosowaniu amnestii i z zaliczeniem aresztu śledczego),

Kateryna Zaryćka – oskarżona o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznana za winną; skazana na 8 lat więzienia.

Zbrodnia w Truskawcu

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego BBWR Tadeusz Hołówko został zamordowany na dzień przed planowanym odjazdem z pobytu wypoczynkowego w Truskawcu, w sobotę 29 sierpnia 1931 ok. godz. 20:30 w pokoju pensjonatu sióstr bazylianek. Zbrodni dokonało dwóch sprawców, którzy zbiegli z miejsca jej dokonania. Został sześciokrotnie postrzelony pociskami z broni krótkiej, „w sposób skrytobójczy”, z bardzo bliskiej odległości; 4 pociski trafiły w głowę, a 2 w okolice obojczyka. Śmierć Hołówki wywołała szok społeczny, została potępiona przez społeczności polską i ukraińską. Eksportacja zwłok Tadeusza Hołówki z Truskawca odbyła się przy udziale licznej miejscowej ludności.

Sprawcami morderstwa okazali się nacjonaliści ukraińscy Dmytro Danyłyszyn i Wasyl Biłas z OUN, straceni w grudniu 1932 wyrokiem Sądu Doraźnego w związku z napadem na pocztę w Gródku Jagiellońskim (wobec nich sprawę umorzono w procesie w 1933). Decyzję o zamachu podjęło trzech ludzi: Iwan Gabrusewycz, Roman Szuchewycz i Zenon Kossak. Proces w sprawie zabójstwa Tadeusza Hołówki toczył się przed sądem w Samborze.

Szkoda utraconych szans

„Jednostronne podejście do historii, stało się politycznym trendem, prawie ideologią w Polsce” – stwierdził ambasador Ukrainy Ambasador Wasyl Bodnar. Tymczasem zarówno OUN jak i UPA były dla Polaków organizacjami zbrodniczymi, a Stepan Bandera oraz Roman Szuchewycz brali udział w aktach terrorystycznych. Swoje mordercze zapędy z lat lat 30. XX wieku kierowali nie tylko w stronę ważnych polskich polityków – jak ci wymienieni wyżej, ale także w stronę samych Ukraińców. Dobrym przykładem jest tutaj zabójstwo Iwana Babija, porucznika Ukraińskiej Armii Halickiej i Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, dyrektora ukraińskiego gimnazjum akademickiego we Lwowie, działacza Akcji Katolickiej pod patronatem Kościoła greckokatolickiego, które zostało dokonane 25 lipca 1934 roku. Dlaczego zatem mamy dalej milczeć o terrorystach i zabójcach z OUN/UPA?

Czas aby Ukraińcy stanęli w prawdzie! Bohdan Chmielnicki oddał kozackie ziemie pod władzę cara i to niezaprzeczalny fakt. Powody tej decyzji były złożone, a hetman szybko jej pożałował. Ugoda perejasławska z 18 stycznia 1654 roku na całe stulecia stała się jednak elementem imperialnej polityki Rosji. Sięga po nią także obecna kremlowska propaganda, chcąc udowodnić prawa Moskwy do Ukrainy. Rosjanie natychmiast zaczęli obsadzać Ukrainę swoimi wojskami i urzędnikami. Stosunki z Kozakami układały się na tyle źle, że już w 1655 roku Chmielnicki zaczął sondować możliwość ponownego zbliżenia z Polską. Na łożu śmierci dał swoim następcom zgodę na rozmowy, ale faktycznie było już za późno. W 1658 roku co prawda Kozacy zawarli z Rzecząpospolitą ugodę w Hadziaczu, która miała znieść skutki fatalnej dla nich umowy perejasławskiej, ale faktycznie nigdy nie została w pełni zrealizowana. Wschodnie ziemie ukraińskie były już w tym czasie obsadzone przez rosyjskie wojska. Ostatecznie wojna pomiędzy Polską a Rosją trwała do 1667 roku i zakończyła się podziałem Ukrainy. Ukraiński błąd dokonany 372 lat temu stał się przecież pretekstem do agresji Rosji na Ukrainę w roku 2022.

Ukraina zapomina także o tysiącach Ukraińców, którzy udzielali w czasie ludobójstwa na Wołyniu bezpośredniej pomocy Polakom bestialsko mordowanym w wielkiej czystce etnicznej. Wielu za to zapłaciło życiem. Co do motywów tego ludobójstwa istnieje pewna analogia z ludobójstwem dokonanym przez Turków na Ormianach. Warto przypomnieć, że brak uznania swojej odpowiedzialności za tą zbrodnię przez Turków stoi na przeszkodzie ewentualnej akcesji Turcji do Unii Europejskiej.

Władze w Kijowie zapominają najwyraźniej także o postawie  hetmana  kozaków rejestrowych  Petro Konaszewicza-Sahajdacznego, który wielokrotnie występował w obronie Rzeczypospolitej przed wojskami moskiewskimi i tureckimi. Zapominają o postawie generała Armii Czynnej Ukraińskiej Republiki Ludowej Marko Bezruczki, dowódcy 6 Siczowej Dywizji Strzelców Armii URL. 7 maja 1920 dowodzona przez niego dywizja wraz z wojskami polskimi zajęła Kijów. Dowodził obroną Zamościa przed Armią Czerwoną i uczestniczył w rozbiciu Armii Konnej Budionnego w bitwie pod Komarowem.

Ambasador Wasyl Bodnar uprawia zatem ukraińskie „jednostajne podejście do historii”, które staje się „politycznym trendem, prawie ideologią”. Jest w Polsce na to „lekarstwo”! Należy zrównać w Kodeksie karnym odpowiedzialność za promowanie komunizmu, nazizmu i banderyzmu. Na Ukrainie – pomimo morza krwi w wojnie z Rosją – nadal nie nastąpiła reorientacja w polityce historycznej. Szkoda, bo wielokrotnie w walce z wojskami Putina giną obywatele Ukrainy narodowości polskiej, których protoplastów często mordowali w czasie ludobójstwa dokonanego na Polakach bojowcy Ukraińskiej Powstańczej Armii. O tym ambasador Bodnar także jakoś milczy …

 

Paweł Czyż *

Korzystałem z: Wikipedia, Wojciech Kucharski, Perejasław – styczeń 1654. Hetman kozacki Bohdan Chmielnicki wraz z wojskiem zaporoskim poddaje Ukrainę Rosji. Motywy i skutki [w:] „Studia i Materiały Centralnej Biblioteki Wojskowej”, nr 1 (10) 2019; Ludwik Kubala, Wojna moskiewska 1654-1655, Warszawa 1910.

* autor jest wiceprezesem Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin i radnym rady Powiatu w Gołdapi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *