
Jan Kacprzyk, Andrzej zapałowski, Paweł Czyż/X.com
W Trokach na Litwie, wójt gminy Grunwald (pow. ostródzki) Jan Kacprzyk podpisał wraz z przedstawicielem samorządu w Trokach list intencyjny dotyczący planowanej współpracy międzynarodowej obu gmin. Do władz polskiego samorządu napływają jednak protesty związane z likwidacją polskiej szkoły w tym litewskim rejonie, tj. szkoły podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach oraz przewidywaną likwidacją gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu. „W związku z informacjami dotyczącymi zamiaru podpisania przez gminę Grunwald współpracy z rejonem trockim na Litwie jako wiceprzewodniczący Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz jako przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów RP wyrażam zdecydowany protest przeciwko deklarowanej przez Pana oficjalnej współpracy z tym rejonem, która stoi w sprzeczności z polską racją stanu oraz dobrem Polaków na Wileńszczyźnie.” – napisał w swoim wystąpieniu do wójta Kacprzyka poseł prof. Andrzej Zapałowski z Konfederacji.
Swój protest przesłał także wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin i radny Rady Powiatu w Gołdapi, Paweł Czyż, w którym przypomniał, że jego przodek Witold Czyż był wiceprezydentem Wilna w latach 1926-1939. „Szkoły są rzeczywiście kwestią kluczową. Mam pełną świadomość, że strona litewska łamie tutaj zarówno prawo międzynarodowe, konwencję jak i traktat dwustronny” – oświadczyła na ostatnim posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów RP wicedyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Agnieszka Wielowieyska.
Współpraca w obszarze „kultury” z nacjonalizmem w tle?
Chcemy z samorządem w Trokach nawiązać i rozwijać współpracę w kilku obszarach, między innymi kulturze i sportu, promocji turystyki, rozwoju gospodarki i przedsiębiorczości”
– powiedział portalowi nos-portal.pl wójt gminy Grunwald Jan Kacprzyk.
Planujemy też realizację wspólnych programów obejmujących kwestie społeczne, edukacji czy ochrony środowiska. Wachlarz możliwości jest naprawdę szeroki”
– dodał w rozmowie włodarz Grunwaldu.
Poseł na Sejm RP prof. Andrzej Zapałowski/X.com
Obecna władza rejonu trockiego wraz z merem okazuje jawną wrogość wobec polskości, Polaków na Litwie, swoimi uchwałami i decyzjami niszczy polskie szkoły w rejonie trockim, tym samym łamie Traktat polsko-litewski oraz Konwencję ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, co zostało stwierdzone przez przedstawiciela Ministerstwa Spraw Zagranicznych na lutowym posiedzeniu naszego parlamentarnego Zespołu. (…) Panie Wójcie, zawieranie jakakolwiek współpracy z obecnymi, skrajnie nacjonalistycznymi władzami rejonu trockiego, które dopuszczają się godnych potępienia antypolskich działań, to nieodpowiedzialny i szkodliwy dla Polski projekt, który tylko uwiarygodni dyskryminację na tle narodowościowym w tym rejonie. Wzywam Pana Wójta do opamiętania i zaprzestania jakiejkolwiek formy współpracy z władzami rejonu trockiego, które okazują otwartą wrogość wobec polskości.”
– czytamy natomiast w wystąpieniu posła prof. Andrzeja Zapałowskiego do wójta Kacprzyka.
Radny Paweł Czyż na Rossie w Wilnie/FB
W samorządzie Trok zasiada grupa 6 radnych Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, a na terenie tej jednostki litewskiego samorządu mieszka około 30% Polaków. W tej sytuacji, podpisanie umów o współpracy przez Gminę Grunwald z obecnymi władzami Trok – będzie odczytane nie tylko negatywnie przez Polaków z Litwy, ale zaszkodzi całej społeczności polskiej w tym kraju. Apeluję zatem o to, aby Wasz samorząd nie legitymizował władz litewskiego samorządu, które prowadzą antypolską politykę ograniczającą podstawowe prawa polskiej mniejszości narodowej, które są zagwarantowane umowami międzynarodowymi oraz traktatem polsko-litewskim. Liczę wręcz, że Gmina Grunwald naprawi częściowo swój błąd i stanie w obronie polskich szkół w Starych Trokach oraz Połukniu przez wydanie odpowiedniego stanowiska w ramach uchwały intencjonalnej. Wówczas w niewielkim stopniu będzie w stanie zrekompensować w oczach Polaków z Litwy swoje nieprzemyślane działania.”
W Europie rozlewa się międzynarodowy skandal w sprawie dyskryminacji Polaków z Wileńszczyzny
„Społeczność Szkoły im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach od ponad trzech lat zmaga się z poczuciem niesprawiedliwości i brakiem realnej pomocy ze strony władz Macierzy. Pomimo protestów, wieców oraz jednoznacznego sprzeciwu rodziców, nauczycieli i uczniów, od 1 września 2025 roku szkoła została zdegradowana do rangi filii Gimnazjum w Trokach. Również po ponad trzech latach walki rodziców uczniów Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu, władze rejonu trockiego zdecydowały o jej likwidacji, a proces reorganizacji nauczania doprowadzi do funkcjonowania szkoły w Połukniu już tylko w formie filii innej szkoły, co oznacza faktyczną likwidację. Rodzice uczniów obu szkół kilkukrotnie protestowali w Wilnie pod siedzibą rządu Litwy przeciwko likwidacji gimnazjów. Zaledwie 28 listopada 2025 roku społeczność Gimnazjum im. Komołowskiego świętowała w tym gmachu 110 rocznicę powstania pierwszej regularnej szkoły z polskim językiem nauczania w Połukniu. Było ono prowadzone w miejscowości także w czasie okupacji niemieckiej i Związku Radzieckiego. A teraz dochodzi do skandalicznego zdegradowania placówki.” – czytamy w niedawnym liście skierowanym przez Polaków z Wileńszczyzny do senatorów z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą.
Przypomnijmy, że 22 stycznia odbyło się w Parlamencie Europejskim w Strasburgu posiedzenie Intergrupy ds. Tradycyjnych Mniejszości Narodowych i Językowych – zwołane na wniosek frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Europosłowie omówili na tym posiedzeniu sytuację polskiej oświaty na Litwie, ze szczególnym uwzględnieniem polskich szkół w rejonie trockim, które są ofiarą skandalicznej dyskryminacji na tle narodowościowym. Pokłosiem tych działań jest wizyta na piątkowym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów Rzeczypospolitej Polskiej europosła z Wileńszczyzny Waldemara Tomaszewskiego, który jest członkiem właśnie frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE.
Wystąpienie europosła z Litwy w gmachu Sejmu RP

Europoseł z Wileńszczyzny Waldemar Tomaszewski/iTV Sejm
W czasie posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów Rzeczypospolitej Polskiej 27 lutego br. wystąpił przewodniczący Związku Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski, który od czterech kadencji zasiada w Parlamencie Europejskim. Gość polskich parlamentarzystów przypomniał, że na Litwie obecnie do szkół uczęszcza około 11,5 tysiąca polskich dzieci oraz kilka tysięcy polskich dzieci uczęszcza do polskich przedszkoli. Europoseł z Wileńszczyzny przypomniał, że polskie szkolnictwo na Litwie nieprzerwanie funkcjonuje od setek lat, a uniwersytet w Wilnie powstał jako druga uczelnia w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jak podkreślił Tomaszewski – nauczanie w języku polskim trwało także w czasie okupacji oraz w czasach sowieckich przed odzyskaniem przez Litwę niepodległości. Przewodniczący Związku Polaków na Litwie podkreślił, że nie tylko faktyczna likwidacja polskich szkół na Litwie stanowi problem, ale także brak w tym kraju szkół kształcących nauczycieli odpowiednio przygotowanych do prowadzenia zajęć w języku mniejszości narodowych. Tomaszewski podkreślał, że w wielu litewskich gminach Polacy nadal stanowią na Wileńszczyźnie większość mieszkańców, ale nawet w tych rejonach zamieszkałych przez Polaków w liczbie około 10-30% ogółu członków społeczności, likwidowane są ostatnie szkoły z polskim językiem nauczania. Taka sytuacja – według europosła – dotyczy szkół w Starych Trokach i Połukniu, które są likwidowane przez litewskie władze samorządowe wbrew polskiej społeczności lokalnej, z naruszenie prawa, a także wbrew stanowisku radnych Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, którzy w rejonie trockim posiadają 25% mandatów.
W sposób bezpardonowy dochodzi do naruszenia prawa, czasami wewnętrznego naszego kraju, a także międzynarodowej konwencji ramowej o ochronie praw mniejszości narodowych, której artykuł dwudziesty drugi wyraźnie mówi o tym, że nowe akty prawne nie mogą umniejszać tak zwanych praw nabytych. Oczywiście narusza się artykuł czternasty traktatu polsko-litewskiego, w którym jest zagwarantowane nauczanie w języku ojczystym”
– powiedział na posiedzeniu Zespołu europoseł z Wileńszczyzny i podkreślił, że sprawa właściwej reakcji jest dosyć pilna, bo gdy nie będzie polskich szkół na Litwie, to także upływ czasu spowoduje, że w perspektywie kilku dekad nie będzie także społeczności polskiej na Litwie.
Wójt gminy Grunwald nie odpowiedział do czasu publikacji tego materiału na przesłane mu pytania …
Do sprawy wrócimy!
Piotr Galicki


Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł



Dodaj komentarz