Wiceprezes ZChR Paweł Czyż: Zniknął pomnik powstańców styczniowych pod Ostrowcem na Białorusi, a polskie MSZ milczy!

Zastępca Naczelnego

Wiceprezes ZChR Paweł Czyż, w tle zniesiony pomnik/X.com

Z miejscowości Słobódka w rejonie ostrowieckim zniknął nietypowy pomnik powstańców 1863 roku — granitowy miecz wbity w ziemię do połowy. Monument, ufundowany przez mieszkańców i ustawiony w 2013 roku z okazji 150. rocznicy powstania styczniowego na Litwie i Białorusi pod przywództwem Konstantego Kalinowskiego, przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli lokalnej pamięci historycznej – podaje portal znadniemna.pl.

Zniknął pomnik powstańców styczniowych pod Ostrowcem na Białorusi, a polskie MSZ milczy! Na takie nieprzyjazne Polsce gesty, na zwalczanie pamięci historycznej innej od proruskiej narracji, należy natychmiast reagować. Tutaj nie ma znaczenia, kto wystawił zniesiony pomnik, ale fakt, że działania w latach 1863-64 i walka z zaborcami to obiektywne i uznawane ogólnie fakty historyczne. Co istotne, władze Białorusi w ostatnich latach reagowały w interesie Kremla na legalne znoszenie monumentów zbrodniczej Armii Czerwonej. Zostały one wystawione przez rodzimych komunistów w Polsce i promowały nową okupację naszych ziem po 1945 roku. Dziś trzeba zatem reagować, gdy znosi się pomniki wspólnych bohaterów walki z Rosją na terenie Białorusi. Nawet jeśli to tylko symboliczny protest”

– powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin Paweł Czyż.

Pomnik zniknął

Foto za znadniemna.pl

Autor projektu, rzeźbiarz Igor Zasimowicz, nadał mieczowi znaczenie wykraczające poza samą formę: miał on symbolizować zarówno oręż powstańców, jak i krzyż, którym żegnano poległych. Na rękojeści znalazły się połączone krzyże katolicki i prawosławny, mające podkreślać jedność chrześcijan w walce o wolność. Na ostrzu widniał słynny powstańczy slogan kosynierów Kalinowskiego: „Kogo kochasz? — Białoruś! — To wzajemnie…”.

Monument od początku budził sprzeciw środowisk prorosyjskich, które określały go jako „nielegalny” i domagały się jego usunięcia. Władze obwodu grodzieńskiego potwierdzały brak formalnego pozwolenia, jednak deklarowały, że nie będą upamiętnienia demontować.

Po dwunastu latach od odsłonięcia pomnik zniknął nagle i bez żadnych oficjalnych wyjaśnień. Nie wiadomo, czy za jego usunięciem stoją władze, czy właściciele terenu. Zgodnie z dostępnymi informacjami stało się to kilka miesięcy temu. Po monumencie pozostała jedynie kamienna platforma, która niegdyś stanowiła jego podstawę.

W ostatnich latach niezależni historycy oraz organizacje społeczne wielokrotnie wskazywały, że władze białoruskie konsekwentnie usuwają lub ograniczają upamiętnienia uznawane za „niewygodne” — w tym pomniki związane z polską historią, miejsca pamięci Armii Krajowej oraz inne ślady wspólnej przeszłości polsko-białoruskiej. Zniknięcie pomnika w Słobódce wpisuje się w ten szerszy trend walki państwa z alternatywnymi narracjami historycznymi.”

– podaje znadniemna.pl.

Piotr Galicki

Komentarze są zamknięte