Czy starosta z PSL wprowadza w błąd przewodniczącego Klubu Poselskiego Konfederacji Grzegorza Płaczka?

Zastępca Naczelnego

Poseł Grzegorz Płaczek, starosta gołdapski Krzysztof Kazaniecki/goldap.de/X.com

Przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji, poseł Grzegorz Płaczek wystosował 25 września interwencję poselską adresowaną do starosty gołdapskiego Krzysztofa Kazanieckiego (PSL) w sprawie udziału władz Powiatu Gołdapskiego w wydarzeniach z udziałem przedstawicieli Związku Wypędzonych i promocji treści rewizjonistycznych. Jak potwierdziliśmy w Biurze Poselskim parlamentarzysty, właśnie wpłynęła odpowiedź starosty, który jest także powiatowym liderem partii wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.  „Odnosząc się do sugestii rzekomej współpracy Powiatu Gołdapskiego z przedstawicielami organizacji Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V. informuję, że Powiat Gołdapski nie utrzymywał i nie utrzymuje żadnych formalnych ani nieformalnych relacji współpracy z wymienioną organizacją” – czytamy w piśmie polityka PSL. Tymczasem okazuje się, że Starostwo Powiatowe w Gołdapi opublikowało  w mediach społecznościowych 12 kwietnia 2024 roku oraz 25 kwietnia 2025 roku specjalne posty ze spotkań obecnej wicestarosty gołdapskiej Marzanny Wardziejewskiej z wiceprezesem rewizjonistycznego Związku Wypędzonych oraz liderem Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V.

Pisma skierowane do pana posła Grzegorza Płaczka z Konfederacji oraz pani poseł Iwony Arent z Prawa i Sprawiedliwości, którzy podjęli interwencje na moją prośbę, noszą cechy celowego wprowadzenia w błąd w zakresie zacytowanego przez państwa jego fragmentu. Jest on identyczny w obu przypadkach”

– powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Paweł Czyż, radny Rady Powiatu w Gołdapi ze Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Warto dodać, że na sesji Rady Powiatu w Gołdapi w dniu 29 kwietnia br. – w 80. rocznicę wyzwolenia z niemieckiego obozu w Dachau swojego dziadka – to właśnie radny Paweł Czyż ujawnił niepokojące związki samorządowców z Warmii i Mazur ze Związkiem Wypędzonych, na czele którego stała onegdaj Erika Steinbach.

„Podróż do okupowanego kraju” 

„Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V.” – zgodnie z informacjami powstałego w roku 1947 Stowarzyszenia Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski – Stowarzyszenia Antyfaszystów (VVN-BdA) z siedzibą w Berlinie – jest zarejestrowaną organizacją non-profit z siedzibą w Stade. Zgodnie ze swoim statutem, dąży do „kształtowania przyszłości Prus Wschodnich, uwzględniając wielowiekową historię Prus Wschodnich oraz ich przynależność do niemieckiego obszaru kulturowego, w oparciu o zasady prawa, wolności i samostanowienia”. Definiuje się jako „zrzeszenie uchodźców, wypędzonych i przesiedlonych obywateli niemieckich z okręgu Gołdap w Prusach Wschodnich”.

Źródło: 25 kwietnia 2025, facebook.com

Jego dziadkowie wyprowadzili się z Gołdapi już w 1927 roku, a jego rodzina od tamtej pory mieszka w Detmold. W numerze 6/89 „Heimatbrücke” przedstawił się członkom w następujący sposób: „Jestem zaangażowany w działalność ziomkostwa Powiatu Gołdap nie tylko ze względu na historię czy niepowtarzalny charakter Prus Wschodnich, ale także dlatego, że wierzę, iż nadszedł czas, by powiedzieć „tak bez żadnego „nie” niemieckim ziemiom wschodnim, naszym Prusom Wschodnim i naszej Gołdapi”.

W kolejnych latach Grigat zasłynął programowymi artykułami w gazecie „Heimatbrücke”. Na przykład w 1991 roku napisał: „Polska z drugiej strony nie zgodzi się dobrowolnie na oddanie Niemcom ani cala terytorium; jednak secesja do nowego państwa bez wizerunku wroga mogłaby zmienić sytuację. W każdym razie polski sektor Prus Wschodnich jest również regionem poważnie dotkniętym wojną i ciągłym kryzysem gospodarczym, dalekim od dobrobytu okresu przedwojennego”.

W 1992 roku Grigat został wybrany na przedstawiciela okręgowego KG i zaledwie dwa lata później otrzymał „Odznakę Honorową Wschodniopruskiego Związku Regionalnego”. Do jego osiągnięć należało dostosowanie statutu KG Gołdap do statutu LMO [Landsmannschaft Ostpreußen – Ziomkostwo Prusy Wschodnie, przyp. NGO].

Grigat jest członkiem federalnego zarządu LMO od listopada 1995 roku. W swoim rodzinnym Detmold od 1989 roku jest radnym miejskim i przewodniczącym związku miejskiego CDU. W artykułach i przemówieniach Grigat udowodnił, że jest zagorzałym orędownikiem tzw. „wyznaniowego pokolenia” wypędzonych, reprezentując oficjalną politykę LMO na szczeblu powiatowym.”

– stwierdza niemieckie stowarzyszenie.

Źródło: 12 kwietnia 2024, facebook.com

Od czasu uproszczenia podróży do Polski w latach 80. XX wieku, Rada Powiatu Gołdap (KG Goldap) wprowadziła systematyczną pracę w byłym powiecie gołdapskim. W 1989 roku Stephan Grigat opisał swoje wrażenia z podróży przez terytorium objęte roszczeniami dla gazety „Heimatbrücke”. Wieloczęściowy raport nosił przełomowy tytuł: „Podróż do okupowanego kraju”.

Od początku lat 90. praktyczna działalność Domu Kultury w Gołdapi koncentrowała się na wspieraniu „Gołdapskiego Towarzystwa Mniejszości Niemieckiej”, zakładaniu niemieckich cmentarzy wojskowych („cmentarzy bohaterów” w terminologii Stephana Grigata), ochronie niemieckich pomników oraz wspieraniu przychodni i domu dziecka. Podczas „Spotkania Ojczyzny” w Stade w 1994 roku Grigat stwierdził: „(..) Obecny stan (Towarzystwo Niemieckie, lekcje języka niemieckiego, (…), kilkanaście nowych niemieckich paszportów) nie jest zadowalający. Wciąż jest wiele do zrobienia”.

Celem jest zatem wzmocnienie „niemieckości”. Szczególnie ważne jest zapewnienie niemieckich paszportów jak największej liczbie mieszkańców – oczywiście obywatelom polskim.

Roszczenia majątkowe są otwarcie zgłaszane. W numerze 5/95 „Heimatbrücke” donoszono o przemówieniu inauguracyjnym na konferencji „Heimattreffen” w 1995 roku: „W swoim wykładzie pt. »Niemiecka własność prywatna jako siła napędowa Prus Wschodnich« Rainer Jaschke opracował model teoretyczny pokazujący, jak dzięki zwrotowi niemieckiej własności w Prusach Wschodnich kraj mógłby utrzymać warunki życia na Zachodzie dzięki zaangażowaniu niemieckich właścicieli”. W artykule skupiono się nie tyle na warunkach życia na Zachodzie, co na zwrocie własności niemieckiej.”

– podaje (VVN-BdA).

Grobowiec nazistowskiego zbrodniarza to nie problem?

Göring i Jeschonnek niedaleko Gołdapi/Archiwum Federalne/X.com

Poseł Konfederacji w swojej interwencji, zauważył także, że na „terenie Gołdapi nadal znajduje się grobowiec niemieckiego generała Luftwaffe Hansa Jeschonnka współodpowiedzialnego m.in. za bombardowanie Warszawy we wrześniu 1939 roku. Obecność takiego miejsca w przestrzeni publicznej, bez odpowiednich działań władz lokalnych, może sprzyjać szerzeniu narracji neonazistowskich.”.

Starosta gołdapski Krzysztof Kazaniecki z PSL ma tutaj także oryginalne poglądy, które ujawnił w odpowiedzi na pismo posła Płaczka.

Grobowiec niemieckiego generała Hansa Jeschonnka, to miejsce, które ma charakter historyczny i nie stanowi obiektu kultu ani miejsca upamiętnienia o charakterze propagandowym.”

– przekonuje w swojej odpowiedzi na interwencję poselską lokalny polityk PSL.

Grób niemieckiego zbrodniarza/Archiwa Federalne, Zdjęcie 183-J15155 / Lange, Eitel / CC-BY-SA 3.0

Po pierwszym ciężkim brytyjskim nalocie na Peenemünde (operacja Hydra) w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku, Jeschonnek popełnił samobójstwo – co było efektem konfliktu z Hermannem Göringiem. Wystawiono mu specjalny grobowiec i pochowano w Gołdapi. W 2011 roku został zlikwidowany grób rodziców Adolfa Hitlera oraz Rudolfa Hessa właśnie z uwagi na obawy o szerzenie narracji neonazistowskich. Zwłoki niemieckiego zbrodniarza wojennego, który zlecił bombardowanie Warszawy 13 września 1939 roku, dawno powinny zostać przeniesione na teren właściwego cmentarza żołnierzy Wehrmachtu i Waffen SS. Nazywanie grobowca wystawionego przez władze III Rzeszy ku chwale zbrodniarza wojennego … obiektem o charakterze historycznym jest po prostu szokujące”

– tak skomentował nam opinię starosty Kazanieckiego radny Rady Powiatu w Gołdapi Paweł Czyż ze Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Piotr Galicki

 

 

 

 

Komentarze są zamknięte