
Poseł Iwona Arent (PiS), starosta gołdapski Krzysztof Kazaniecki (PSL)/X.com
Starosta gołdapski Krzysztof Kazaniecki z Polskiego Stronnictwa Ludowego odpowiedział na interwencje poselską poseł Iwony Arent z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w sprawie kontaktów z niemieckimi rewizjonistami. Organizacja Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V. to niemiecka organizacja, która od 1952 roku działa w oparciu o współfinansowanie przez niemiecki powiat Stade, a swój oddział posiada w Gołdapi przy ulicy Żeromskiego. Powojenną współpracę animował wówczas ostatni nazistowski starosta Karl von Buchka. 1 maja 1933 wstąpił on do NSDAP (numer członkowski 1 683 854) i został natychmiast Obertruppführerem w sztabie Sturmabteilung (SA) Standarte 44 w Prusach Wschodnich. W 1939 roku von Buchka był współredaktorem Heimatbuch („Księgi ojczyzny”) Landkreis Goldap, w której przedmowie stwierdzał, że „cała idea ojczyzny… odżyła i umocniła się w Niemczech Adolfa Hitlera”. W 1948 roku wstąpił do Christlich Demokratische Union Deutschlands (CDU), a w 1950 roku został przewodniczącym okręgu CDU w Stade. Pełnił tę funkcję do 1954 roku i był również przewodniczącym CDU w Dolnej Saksonii.
Starosta z PSL w swojej odpowiedzi udzielonej parlamentarzystce stwierdza, że „Powiat Gołdapski nie utrzymuje żadnych formalnych, ani nieformalnych relacji współpracy z wymienioną organizacją”. Tymczasem 25 kwietnia Starostwo Powiatowe w Gołdapi opublikowało w mediach społecznościowych post ze spotkania lidera Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V. Stephana Grigata – także wiceprezesa Związku Wypędzonych z wicestarostą gołdapską Marzanną Wardziejewską. – Dochodzi tutaj do wprowadzenia w błąd pani poseł w oficjalnej odpowiedzi. Uważam, że tą sprawę należy dogłębnie wyjaśnić. Przypominam, że poprosiłem parlamentarzystów PiS i Konfederacji o interwencję, zabierałem głos na sesjach Rady Powiatu w Gołdapi w sprawie kontaktów z niemieckimi rewizjonistami i jak widać trwa próba „odwracania kota ogonem” – powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Paweł Czyż, radny Rady Powiatu w Gołdapi i wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.
Zasady polityki zagranicznej wg. PSL?
Wszelkie działania podejmowane przez Powiat Gołdapski w ramach współpracy zagranicznej odbywają się z poszanowaniem polskiego porządku prawnego oraz zasad polityki zagranicznej Rzeczypospolitej Polskiej. Nie miały i nie mają one charakteru politycznego, ani nie odnoszą się do kwestii historycznych budzących kontrowersje.”
– napisał starosta gołdapski Krzysztof Kazaniecki do poseł Arent.
Pan starosta widzi jakieś kwestie historyczne budzące kontrowersje. Proszę wybaczyć, ale dla mnie – jako wnuka Ewalda (Edwarda) Cyrnala, więzienia niemieckiego nazistowskiego obozu w Oświęcimiu (nr 19974), nie ma tutaj żadnych kontrowersji historycznych. Mój dziadek, polski urzędnik, trafił na 5 lat do obozów niemieckich, a nie prowadzonych przez nazistów wyzutych z narodowości. Jedyne kontrowersje to to, że w dniach 16-17 maja br. w delegacji niemieckiego powiatu Stade znalazł się Stephan Grigat – rewizjonista ze Związku Wypędzonych. Samorządowcy spotkali się z nim ponownie 19 lipca, a 4 września była liderka Związku Wypędzonych Erika Steinbach na portalu X zażądała wprost odszkodowań od Polski za tzw. „wypędzenia”. Stwierdzenie starosty z PSL w odpowiedzi na interwencję pani poseł Iwony Arent, że kontakty z panem Grigatem są zgodne z zasadami polityki zagranicznej Polski … mnie zdumiewa. Myślę, że tą skandaliczną współpracę powinien przeciąć pan prezydent dr Karol Nawrocki – jako historyk, były szef IPN. Zapraszam zatem Pana Prezydenta do Gołdapi jako radny prawicy
– powiedział nam radny Paweł Czyż z ZChR.
„Podróż do okupowanego kraju”
„Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V.” – zgodnie z informacjami powstałego w roku 1947 Stowarzyszenia Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski – Stowarzyszenia Antyfaszystów (VVN-BdA) z siedzibą w Berlinie – „jest zarejestrowaną organizacją non-profit z siedzibą w Stade. Zgodnie ze swoim statutem, dąży do „kształtowania przyszłości Prus Wschodnich, uwzględniając wielowiekową historię Prus Wschodnich oraz ich przynależność do niemieckiego obszaru kulturowego, w oparciu o zasady prawa, wolności i samostanowienia”. Definiuje się jako „zrzeszenie uchodźców, wypędzonych i przesiedlonych obywateli niemieckich z okręgu Gołdap w Prusach Wschodnich”.
Źródło: 25 kwietnia 2025, facebook.com
Jego dziadkowie wyprowadzili się z Gołdapi już w 1927 roku, a jego rodzina od tamtej pory mieszka w Detmold. W numerze 6/89 „Heimatbrücke” przedstawił się członkom w następujący sposób: „Jestem zaangażowany w działalność ziomkostwa Powiatu Gołdap nie tylko ze względu na historię czy niepowtarzalny charakter Prus Wschodnich, ale także dlatego, że wierzę, iż nadszedł czas, by powiedzieć „tak bez żadnego „nie” niemieckim ziemiom wschodnim, naszym Prusom Wschodnim i naszej Gołdapi”.
W kolejnych latach Grigat zasłynął programowymi artykułami w gazecie „Heimatbrücke”. Na przykład w 1991 roku napisał: „Polska z drugiej strony nie zgodzi się dobrowolnie na oddanie Niemcom ani cala terytorium; jednak secesja do nowego państwa bez wizerunku wroga mogłaby zmienić sytuację. W każdym razie polski sektor Prus Wschodnich jest również regionem poważnie dotkniętym wojną i ciągłym kryzysem gospodarczym, dalekim od dobrobytu okresu przedwojennego”.
W 1992 roku Grigat został wybrany na przedstawiciela okręgowego KG i zaledwie dwa lata później otrzymał „Odznakę Honorową Wschodniopruskiego Związku Regionalnego”. Do jego osiągnięć należało dostosowanie statutu KG Gołdap do statutu LMO [Landsmannschaft Ostpreußen – Ziomkostwo Prusy Wschodnie, przyp. NGO].
Grigat jest członkiem federalnego zarządu LMO od listopada 1995 roku. W swoim rodzinnym Detmold od 1989 roku jest radnym miejskim i przewodniczącym związku miejskiego CDU. W artykułach i przemówieniach Grigat udowodnił, że jest zagorzałym orędownikiem tzw. „wyznaniowego pokolenia” wypędzonych, reprezentując oficjalną politykę LMO na szczeblu powiatowym.”
– stwierdza niemieckie stowarzyszenie.
Na zdjęciu m.in. przewodnicząca Rady Miejskiej w Gołdapi Wioletta Anuszkiewicz stoi przed S. Grigatem. Na zdjęciu także radny wojewódzki Jarosław Słoma z PO/goldap.de
Od czasu uproszczenia podróży do Polski w latach 80. XX wieku, Rada Powiatu Gołdap (KG Goldap) wprowadziła systematyczną pracę w byłym powiecie gołdapskim. W 1989 roku Stephan Grigat opisał swoje wrażenia z podróży przez terytorium objęte roszczeniami dla gazety „Heimatbrücke”. Wieloczęściowy raport nosił przełomowy tytuł: „Podróż do okupowanego kraju”.
Od początku lat 90. praktyczna działalność Domu Kultury w Gołdapi koncentrowała się na wspieraniu „Gołdapskiego Towarzystwa Mniejszości Niemieckiej”, zakładaniu niemieckich cmentarzy wojskowych („cmentarzy bohaterów” w terminologii Stephana Grigata), ochronie niemieckich pomników oraz wspieraniu przychodni i domu dziecka. Podczas „Spotkania Ojczyzny” w Stade w 1994 roku Grigat stwierdził: „(..) Obecny stan (Towarzystwo Niemieckie, lekcje języka niemieckiego, (…), kilkanaście nowych niemieckich paszportów) nie jest zadowalający. Wciąż jest wiele do zrobienia”.
Celem jest zatem wzmocnienie „niemieckości”. Szczególnie ważne jest zapewnienie niemieckich paszportów jak największej liczbie mieszkańców – oczywiście obywatelom polskim.
Roszczenia majątkowe są otwarcie zgłaszane. W numerze 5/95 „Heimatbrücke” donoszono o przemówieniu inauguracyjnym na konferencji „Heimattreffen” w 1995 roku: „W swoim wykładzie pt. »Niemiecka własność prywatna jako siła napędowa Prus Wschodnich« Rainer Jaschke opracował model teoretyczny pokazujący, jak dzięki zwrotowi niemieckiej własności w Prusach Wschodnich kraj mógłby utrzymać warunki życia na Zachodzie dzięki zaangażowaniu niemieckich właścicieli”. W artykule skupiono się nie tyle na warunkach życia na Zachodzie, co na zwrocie własności niemieckiej.”
– podaje (VVN-BdA).
Piotr Galicki


Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł


