
Paweł Czyż, Stephan Grigat z Eriką Steinbach i Wiolettą Anuszkiewicz/X.com/FB
W czasie, gdy była niemiecka kanclerz Angela Merkel sugeruje współodpowiedzialność Polski za wybuch wojny na Ukrainie to Rada Miejska w Gołdapi … broni „unikatowego źródła informacji”, którym ma być gazeta „Die Heimetbrücke” wydawana przez niemieckich rewizjonistów. Radny Rady Powiatu w Gołdapi i wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin Paweł Czyż złożył 14 sierpnia skargę do burmistrza Gołdapi (warmińsko-mazurskie) Konrada Kazanieckiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego na działalność kierownictwa Biblioteki Publicznej w Gołdapi. „Jako wnuk polskiego urzędnika Edwarda Cyrnala, który w roku 1940 trafił do Auschwitz-Birkenau niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady, nr obozowy 19974 oraz jako radny Rady Powiatu w Gołdapi, wyrażam głębokie oburzeniem przyjęciem przez Bibliotekę Publiczną w Gołdapi do swoich zbiorów kompletu czasopism „Die Heimatbrücke” z lat 1948-1971. To pismo niemieckich rewizjonistów ze Związku Wypędzonych, na czele którego stała Erika Steinbach, a którego wiceprezesem jest dzisiaj Stephan Grigat z „Kreisgemeinschaft Goldap”. 24 września 2022 r. w Schwerinie odbyły się huczne obchody jubileuszowe – 25. Landestreffen der Ostpreußen. „Widowiskowym” punktem tych obchodów było uroczyste wejście na salę 72 pocztów sztandarowych Prus Wschodnich przy dźwiękach „Preußens Gloria”. „Ostpreußen lebt – das sieht man heute und hier wieder!”, tłum. „Prusy Wschodnie żyją – to widać znowu dziś i tu!” – ogłosił wówczas Stephan Grigat, który znalazł się w składzie delegacji miasta i powiatu Stade, która odwiedziła Gołdapi w maju br.” – napisał radny powiatowy Paweł Czyż w swoim wystąpieniu.
Burmistrz z PSL przekazał skargę radnego ZChR do rozpoznania merytorycznego do Dyrektora Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie, a ten Radzie Miejskiej w Gołdapi. Ta ostatnia, na sesji 30 września br. skargę de facto odrzuciła. Dziesięciu radnych Rady Miejskiej w Gołdapi: Maciej Kordiak, Andrzej Dołęga, Wojciech Hołdyński, Zbigniew Makarewicz, Paweł Nawrocki, Paweł Perko, Tomasz Popławski, Zofia Syperek, Marcin Urzędowski oraz przewodnicząca Rady Wioletta Anuszkiewicz głosowało za uznaniem skargi radnego powiatowego Pawła Czyża za bezzasadną. Tymczasem 19 lipca br. wspomniana przewodnicząca Rady Miejskiej w Gołdapi … brała udział w spotkaniu z wiceprezesem Związku Wypędzonych Stephanem Grigatem, niemieckiej organizacji rewizjonistycznej, której liderką była Erika Steinbach. – Tym, co dzieje się w naszym powiecie, powinny zająć się odpowiednie służby polskie służby specjalne. Tolerowanie spotkań z wiceprezesem niemieckiej organizacji rewizjonistycznej i promowanie propagandy rewizjonistycznej poprzez zbiory Biblioteki Publicznej w Gołdapi dawno przekroczyło wszelkie granice. Czas z tym skończyć – powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej radny Paweł Czyż.
Niemiecki rewizjonista na salonach Gołdapi

Od lewej: Stephan Grigat, Erika Steinbach/X.com
„Kreisgemeinschaft Goldap” – zgodnie z informacjami powstałego w roku 1947 Stowarzyszenia Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski – Stowarzyszenia Antyfaszystów (VVN-BdA) z siedzibą w Berlinie – „jest zarejestrowaną organizacją non-profit z siedzibą w Stade. Zgodnie ze swoim statutem, dąży do „kształtowania przyszłości Prus Wschodnich, uwzględniając wielowiekową historię Prus Wschodnich oraz ich przynależność do niemieckiego obszaru kulturowego, w oparciu o zasady prawa, wolności i samostanowienia”. Definiuje się jako „zrzeszenie uchodźców, wypędzonych i przesiedlonych obywateli niemieckich z okręgu Gołdap w Prusach Wschodnich”. Ich potomkowie również mogą ubiegać się o członkostwo. KG Gołdap jest członkiem korporacyjnym Wschodniopruskiego Związku Regionalnego (LMO), na którego majątek przejdzie również w przypadku rozwiązania KG. KG twierdzi, że jest obecnym przedstawicielem byłego powiatu gołdapskiego. Utworzyło odpowiednie organy, takie jak „Rada Powiatowa” i „Komitet Powiatowy”. Przewodniczącym „Komitetu Powiatowego” jest „Przedstawiciel Powiatowy”. Zgodnie ze statutem jest on „przedstawicielem powiatu gołdapskiego i społeczności powiatowej”. Według własnych danych, Stowarzyszenie Społeczne Gołdap liczy 2700 członków (osób indywidualnych i rodzin). Otrzymują oni dwumiesięcznik „Heimatbrücke” o nakładzie 3000 egzemplarzy. W ostatnich latach liczba członków i nakład gazety wzrosły.”.
Radny Rady Powiatu w Gołdapi Jarosław Walc, przewodnicząca Rady Miejskiej w Gołdapi Wioletta Anuszkiewicz, Stephan Grigat/FB
Wraz z wyborem 25-letniego wówczas Stephana Grigata do rady doradczej Gminy Powiatu Gołdap [KG Goldap – przyp. red. NGO] w 1989 roku, rozpoczęła się odnowa grona jej członków. Sam Grigat dopiero niedawno nawiązał kontakt ze Wspólnotą Powiatu Gołdap. Jego dziadkowie wyprowadzili się z Gołdapi już w 1927 roku, a jego rodzina od tamtej pory mieszka w Detmold. W numerze 6/89 „Heimatbrücke” przedstawił się członkom w następujący sposób: „Jestem zaangażowany w działalność Gminy Powiatu Gołdap nie tylko ze względu na historię czy niepowtarzalny charakter Prus Wschodnich, ale także dlatego, że wierzę, iż nadszedł czas, by powiedzieć „tak bez żadnego „nie” niemieckim ziemiom wschodnim, naszym Prusom Wschodnim i naszej Gołdapi”.
W kolejnych latach Grigat zasłynął programowymi artykułami w gazecie „Heimatbrücke”. Na przykład w 1991 roku napisał: „Polska z drugiej strony nie zgodzi się dobrowolnie na oddanie Niemcom ani cala terytorium; jednak secesja do nowego państwa bez wizerunku wroga mogłaby zmienić sytuację. W każdym razie polski sektor Prus Wschodnich jest również regionem poważnie dotkniętym wojną i ciągłym kryzysem gospodarczym, dalekim od dobrobytu okresu przedwojennego”.
W 1992 roku Grigat został wybrany na przedstawiciela okręgowego KG i zaledwie dwa lata później otrzymał „Odznakę Honorową Wschodniopruskiego Związku Regionalnego”. Do jego osiągnięć należało dostosowanie statutu KG Gołdap do statutu LMO.
Grigat jest członkiem federalnego zarządu LMO od listopada 1995 roku. W swoim rodzinnym Detmold od 1989 roku jest radnym miejskim i przewodniczącym związku miejskiego CDU. W artykułach i przemówieniach Grigat udowodnił, że jest zagorzałym orędownikiem tzw. „wyznaniowego pokolenia” wypędzonych, reprezentując oficjalną politykę LMO na szczeblu powiatowym.
Pięcioosobowy „Komitet Powiatowy” w Gołdapi odrodził się w 1995 roku: Dietmar Kutz (ur. 1943) i Danilo Gubsch (ur. 1968) dołączyli do Grigata jako młodsi członkowie. Były sierżant NVA Gubsch [NVA – Narodowa Armia Ludowa NRD – przyp. red. NGO] – którego dziadek pochodził z byłego powiatu gołdapskiego – zorganizował w ciągu ostatnich kilku lat kilka spotkań regionalnych Rady Powiatu Gołdap w nowych krajach związkowych.”
– podaje VVN-BdA.
Na zdjęciu z 19.07.2025 m.in. Wioletta Anuszkiewicz stoi przed S. Grigatem . Na zdjęciu także radny wojewódzki Jarosław Słoma z PO/goldap.de
Od czasu uproszczenia podróży do Polski w latach 80. XX wieku, Rada Powiatu Gołdap (KG Goldap) wprowadziła systematyczną pracę w byłym powiecie gołdapskim. W 1989 roku Stephan Grigat opisał swoje wrażenia z podróży przez terytorium objęte roszczeniami dla gazety „Heimatbrücke”. Wieloczęściowy raport nosił przełomowy tytuł: „Podróż do okupowanego kraju”.
Od początku lat 90. praktyczna działalność Domu Kultury w Gołdapi koncentrowała się na wspieraniu „Gołdapskiego Towarzystwa Mniejszości Niemieckiej”, zakładaniu niemieckich cmentarzy wojskowych („cmentarzy bohaterów” w terminologii Stephana Grigata), ochronie niemieckich pomników oraz wspieraniu przychodni i domu dziecka. Podczas „Spotkania Ojczyzny” w Stade w 1994 roku Grigat stwierdził: „(..) Obecny stan (Towarzystwo Niemieckie, lekcje języka niemieckiego, (…), kilkanaście nowych niemieckich paszportów) nie jest zadowalający. Wciąż jest wiele do zrobienia”.
Celem jest zatem wzmocnienie „niemieckości”. Szczególnie ważne jest zapewnienie niemieckich paszportów jak największej liczbie mieszkańców – oczywiście obywatelom polskim.
Roszczenia majątkowe są otwarcie zgłaszane. W numerze 5/95 „Heimatbrücke” donoszono o przemówieniu inauguracyjnym na konferencji „Heimattreffen” w 1995 roku: „W swoim wykładzie pt. »Niemiecka własność prywatna jako siła napędowa Prus Wschodnich« Rainer Jaschke opracował model teoretyczny pokazujący, jak dzięki zwrotowi niemieckiej własności w Prusach Wschodnich kraj mógłby utrzymać warunki życia na Zachodzie dzięki zaangażowaniu niemieckich właścicieli”. W artykule skupiono się nie tyle na warunkach życia na Zachodzie, co na zwrocie własności niemieckiej.”
– podaje niemieckie Stowarzyszenie Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski – Stowarzyszenia Antyfaszystów.
Protest radnego z ZChR
Radny Paweł Czyż (ZChR), w tle zdjęcie jego dziadka/Facebook
Trochę historii. 10 lipca 1921 roku Karl von Buchka udał się do ówczesnego Landkreis (tłum. powiat) Kehdingen z siedzibą we Fryburgu nad Łabą jako administrator. Pozostał na tym stanowisku do 31 sierpnia 1932 r. i został ostatnim administratorem powiatu do czasu włączenia go do Landkreis Stade. W efekcie wspomnianej reformy w Niemczech 1 października 1932 r utworzono nowy Landkreis Stade poprzez połączenie starego Landkreis Stade z Landkreis Kehdingen i zachodnią częścią Landkreis Jork. 1 września 1932 roku von Buchka objął stanowisko administratora Landkreis Goldap w ówczesnych Prusach Wschodnich i piastował je do 1945 roku. 1 maja 1933 wstąpił do NSDAP (numer członkowski 1 683 854) i został natychmiast Obertruppführerem w sztabie SA Standarte 44 w Landkreis Pillkallen (Schloßberg) w Prusach Wschodnich. W 1939 roku von Buchka był współredaktorem Heimatbuch („Księgi ojczyzny”) Landkreis Goldap, w której przedmowie stwierdzał, że „der gesamte Heimatgedanke … im Deutschland Adolf Hitlers neu belebt und gestärkt worden“ (tłum. „cała idea ojczyzny… odżyła i umocniła się w Niemczech Adolfa Hitlera”). W 1948 roku wstąpił do Christlich Demokratische Union Deutschlands (CDU), a w 1950 roku został przewodniczącym okręgu CDU w Stade. Pełnił tę funkcję do 1954 roku i był również przewodniczącym CDU w Dolnej Saksonii. W latach 1949-1956 von Buchka zasiadał w radzie Landkreis Stade i był zastępcą administratora tego powiatu. Umowa sponsorska pomiędzy Landkreis Stade a Kreisgemeinschaft Gołdap – członkiem korporacyjnym Landsmannschaft Ostpreußen (Ziomkostwa Prus Wschodnich) – zawarta w 1952 r. i obowiązująca do dziś, wywodzi się z jego inicjatywy.
Na łamach lokalnego portalu goldap.info, czytamy: „Ostatnio ponownie gościliśmy w naszej bibliotece przyjaciół z Niemiec. Dzięki nim nasze zbiory wzbogaciły się o prawdziwe perełki! Anneliese oraz Gerhard Trucewitz – autorzy wielu opracowań o historii Prus Wschodnich, podarowali nam dwa obszerne atlasy parafialne Grabowa i Górnego oraz komplet czasopism Die Heimatbrücke z lat 1948-1971 (od pierwszego numeru!). Ze względu na wyjątkową wartość tych materiałów można z nich korzystać tylko na miejscu, w dziale zbiorów specjalnych.”, vide: https://www.goldap.info/goldap/35346-gratka-dla-pasjonat%C3%B3w-historii-naszego-regionuInformacja nt. dziadka radnego Pawła Czyża, screen MPiM BNNOKiZ
Większość Polaków nie uważa niemieckich środowisk rewizjonistycznych za „przyjaciół”. Warto dodać, że Erika Steinbach w roku 2017 wsparła w wyborach Alternatywę dla Niemiec w wyborach do Bundestagu. W czerwcu bieżącego roku stwierdziła, że polskie żądania reparacji wojennych od Niemiec są nieuzasadnione, ponieważ kwestia ta została już rozstrzygnięta w prawie międzynarodowym. Dodała również, że nadal dochodzi do rzekomych wywłaszczeń Niemców na terenach dzisiejszej Polski, co nazwała „rachunkiem do wyrównania”. Jej słowa wywołały zdecydowaną reakcję szefa MON. Pan Premier Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do wypowiedzi Steinbach, opublikował na platformie X stanowisko, w którym podkreślił, że Niemcy wciąż nie rozliczyli się w pełni za zbrodnie dokonane podczas II wojny światowej. Stwierdził, że jedynym „rachunkiem do wyrównania” jest zadośćuczynienie, jakie Niemcy powinni wypłacić Polsce za straty materialne i ludzkie poniesione w wyniku wojny. Jego słowa były bezpośrednią polemiką z tezą Steinbach, wskazując na historyczną odpowiedzialność Niemiec i konieczność moralnego oraz materialnego zadośćuczynienia.
Warto przypomnieć, że 25 lutego 1947 r. Sojusznicza Aliancka Rada Kontroli Niemiec podjęła uchwałę nr 46, na mocy której likwidowano Prusy. We wstępie stwierdzono, że: „Państwo pruskie, które od dawnych czasów było kolebką militaryzmu i reakcji w Niemczech faktycznie przestało istnieć”.Kierownictwo Biblioteki Publicznej w Gołdapi przyjmując „dar” w postaci kolejnych roczników czasopisma niemieckich rewizjonistów i zapowiadając jego udostępnienie wywołało istotne szkody dla polskiej polityki historycznej. Udostępnianie tego typu publikacji bez odpowiedniego komentarza historycznego może doprowadzić do wprowadzenia w błąd wielu młodych mieszkańców Gołdapi co do intencji działalności niemieckich rewizjonistów.Składając niniejszą skargę domagam się wycofania ze zbiorów Biblioteki Publicznej w Gołdapi „Die Heimatbrücke” z lat 1948-1971, a także wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec sprawców skandalu. Proszę także o przesłanie niniejszej skargi do wiadomości wszystkich Radnych Rady Miejskiej w Gołdapi.”
Rada Miejska w Gołdapi w obronie gazety niemieckich rewizjonistów
Jak wspomnieliśmy, Rada Miejska w Gołdapi odrzuciła na sesji 30 września br. skargę radnego powiatowego Pawła Czyża. W jej uzasadnieniu czytamy:
W dniu 14 sierpnia 2025 r. do Urzędu Miejskiego w Gołdapi wpłynęła skarga adresowana do Burmistrza Gołdapi na działalność kierownictwa Biblioteki Publicznej w Gołdapi. Burmistrz Gołdapi zawiadomieniem z dnia 2 września br. na podstawie art. 231 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego, przekazał tego samego dnia niniejszą skargę według właściwości, tj. do Rady Miejskiej w Gołdapi. Dodatkowo przekazał także pismo Dyrektora Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie z dnia 25 sierpnia 2025 r. będące odpowiedzią na zawiadomienie Burmistrza Gołdapi z dnia 18 sierpnia br. w sprawie przekazania do Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie powyższej skargi. Dyrektor tej instytucji uznała, że właściwym organem do rozpatrzenia skargi jest wyłącznie Rada Miejska w Gołdapi, gdyż zgodnie z art. 229 pkt 3 kodeksu postępowania administracyjnego, skargi na działalność kierowników gminnych jednostek organizacyjnych rozpatruje rada gminy.”.
„Gołdapskie zawsze będzie ich małą Ojczyzną” – cytują w uzasadnieniu swojej uchwały prof. dr hab. Krystynę Szcześniak radni miejscy z Gołdapi prowadząc także atak na radnego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, zarzucając mu subiektywizm w ocenie Związku Wypędzonych.
„Haus der Heimat” w Gołdapi przy ul. Żeromskiego, 19.07.2025/goldap.de
Skarżący zarzuca kierownictwu Biblioteki Publicznej w Gołdapi przyjęcie do swoich zbiorów kompletu czasopism „Die Heimetbrücke” z lat 1948-1971. Pisze dalej, że: „Kierownictwo Biblioteki Publicznej w Gołdapi przyjmując „dar” w postaci kolejnych roczników czasopisma niemieckich rewizjonistów i zapowiadając jego udostępnienie wywołało istotne szkody dla polskiej polityki historycznej. Udostępnienie tego typu publikacji bez odpowiedniego komentarza historycznego może doprowadzić do wprowadzenia w błąd wielu młodych mieszkańców Gołdapi co do intencji działalności niemieckich rewizjonistów”. Skarżący domaga się także wycofania ze zbiorów Biblioteki Publicznej w Gołdapi tych czasopism i wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec kierownictwa instytucji. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji (Komisja) w celu zbadania i rozstrzygnięcia sprawy spotkała się na posiedzeniu w dniu 8 września br. (…) Uczestniczyła w niej zaś m. in. Dyrektor Biblioteki Publicznej w Gołdapi – Pani Agnieszka Dziobkowska. Poinformowała członków Komisji, że w lipcu br. Państwo Anneliese i Gerhard Trucewitz podarowali dwa atlasy parafialne Grabowa i Górnego oraz komplet czasopism „Die Heimetbrücke” z lat 1948-1971. Z uwagi na szczególną wartość tych materiałów, wzbogaciły one Dział Zbiorów Specjalnych. (…) Wydaje się więc, że wpisanie do zbioru kompletu „Die Heimetbrücke” realizuje wprost ten obowiązek, gdyż jest to źródło dokumentujące dzieje Gołdapi widziane oczami dawnych mieszkańców. Czasopismo zawiera relacje, wspomnienia, zdjęcia i informacje o miejscowościach z regionu. To materiał do badań nad historią miasta i powiatu. Członkowie Komisji zgodzili się z opinią Dyrektor Biblioteki Publicznej w Gołdapi, że jest to unikatowe źródło o dziejach naszych terenów. Według Dyrektor pismo ma wartość genealogiczną i dokumentacyjną, gdyż są tam m. in. listy osób, wspomnienia rodzin, ogłoszenia, wzmianki o ostatnich właścicielach – przydatne dla badaczy dziejów. Stwierdziła również, że rzadkość i kompletność czasopism podnosi rangę zbiorów. Podkreśliła także, że Biblioteka jest neutralna wobec tych źródeł i że nie pełni roli cenzora, lecz instytucji gromadzącej świadectwa przeszłości. Biblioteka jest miejscem wolności intelektualnej i równego dostępu do źródeł. Biblioteka nie popiera konkretnej narracji, lecz stara się zabezpieczyć pełny obraz lokalnej historii (…) – czytamy w uzasadnieniu uchwały Rady Miejskiej w Gołdapi.
„Zdaniem Komisji należy tu przytoczyć też opinię przedstawiciela Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie, która zgodnie z § 4 Statutu gołdapskiej Biblioteki sprawuje nad nią nadzór merytoryczny. Dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie w przywołanym wyżej piśmie do Burmistrza Gołdapi stwierdziła, że w ocenie instytucji „przyjmowanie do zbiorów materiałów o charakterze dokumentacyjnym, związanym z historią regionu, nie może być utożsamiane z propagowaniem określonych poglądów politycznych.” Gromadzenie przez biblioteki publiczne „ …także czasopism historycznych, mieści się w granicach ustawowych”.
Komisja zapoznała się także z listem skierowanym do Burmistrza Gołdapi przez naukowca w dziedzinie nauk humanistycznych, językoznawcę prof. dr hab. Krystynę Szcześniak. Pani profesor pisze: „Dla mnie owe poszczególne numery czasopisma były i są niesamowitą kopalnią wiedzy o byłych mieszkańcach tego terenu. Tych, do których już nie dotrzemy (a którzy jeszcze niedawno przyjeżdżali na te obszary po … gałązkę bzu lub prosili tylko o przesłanie zdjęcia konkretnego domu czy okolicy; mój Tato oprowadzał ich oraz później ich wnuków) i tych, dla których Gołdapskie zawsze będzie ich małą Ojczyzną.” I dalej: „To nasza przeszłość, a materiały zgromadzone w rocznikach owego daru są niesamowitą kopalnią informacji o tym, co było tu przed nami, o ludziach, … (…). Roczniki «Die Heimatbruecke» będą wszak w zbiorach specjalnych udostępniane konkretnym ludziom, badaczom, którzy inaczej nie mieliby (bez owego daru) dostępu do takich źródeł.”
Podsumowaniem wywodów Skarżącego dotyczących Związku Wypędzonych, jak i Jego zdaniem działalności rewizjonistycznej organizacji, niech będą słowa Krzysztofa Skubiszewskiego – profesora nauk prawnych, specjalisty w zakresie prawa międzynarodowego, w latach 1989–1993 ministra spraw zagranicznych – wypowiedziane 5 października 1990 r. w Reichstagu: „Mam głębokie zrozumienie dla cierpień tych Niemców, którzy utracili swe strony ojczyste na skutek działań wojennych, wypędzenia lub wysiedlenia. (…) Ale dziś wydarzenia te należą do przeszłości. Polacy i Niemcy potrzebują pokoju w umysłach i sercach. Musimy zwrócić się ku przyszłości. Dzisiejsze nasze zadanie polega na tworzeniu pokojowego współżycia i współdziałania.“
– czytamy w uchwale Rady Miejskiej w Gołdapi.
Celna riposta radnego powiatowego
Miejscu radni uznali moją skargę na przyjęcie przez Bibliotekę Publiczną w Gołdapi na stan roczników pisma niemieckich rewizjonistów „Die Heimatbrücke” z lat 1948-71 za bezzasadną! Cóż za tryumf Eriki Steinbach! Według miejskich radnych to cenne materiały, cyt. „unikatowe źródło”! Cóż, proponuję przyjąć do zbiorów jeszcze „Völkischer Beobachter” i „Der Stürmer”. Trzeba mieć rozmach, a to także „cenne wydawnictwa”. Historyczne i zawierające czasem opinie dawnych mieszkańców Gołdapi, którzy oddawali swoje głosy wyborcze na NSDAP …Bezczelność niektórych nie ma granic.”
– czytamy we wpisie Radnego Rady Powiatu w Gołdapi Pawła Czyża zamieszczonym na Facebooku.
Piotr Galicki


Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł





