Czy patrioci „dzielą się na tych, co siedzieli, siedzą albo siedzieć będą”?

PAC

W środowisku patriotycznym krąży nadal powiedzenie, że „ludzie dzielą się na tych, co siedzieli, siedzą albo siedzieć będą”. O szóstej rano w dniu 23 marca funkcjonariusze Policji przewieźli z domu do więzienia w Wojkowicach znanego działacza NIEZŁOMNYCH Zygmunta Miernika.

Ten weteran walki o niepodległość, dwukrotnie internowany w stanie wojennym działacz tzw. „pierwszej Solidarności”, jest znany z „tortowego protestu” przeciwko bezkarności komunistycznego dygnitarza Czesława Kiszczaka. Warto dodać, że protest Miernika przeciwko ochronie przez sądownictwo komunistycznego generała doprowadził w efekcie do prawomocnego skazania Czesława Kiszczaka. Sam Miernik jednak otrzymał za „tortowy protest” i „naruszenie powagi sądu” karę 10 miesięcy bezwzględnego więzienia, z czego większość „odsiedział”.

Zatem 23 marca nie pozwolono Zygmuntowi Miernikowi na to, aby jako chory na cukrzycę zabrał ze sobą do jednostki penitencjarnej insulinę czy glukometr. Tym razem działacz NIEZŁOMNYCH trafił „za kraty” za „obrazę” sądu, który prowadził latami sprawę o „znieważenie” nieistniejącego już monumentu Armii Czerwonej w Katowicach. Jak poinformowała na antenie RADIO WNET sekretarz generalna Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich red. Jadwiga Chmielowska – sąd pierwszej instancji skazał uczestników protestu pod radzieckim obeliskiem, ale na trzy dni przed uwięzieniem Zygmunta Miernika sąd drugiej instancji uwolnił ich od zarzutów. Miernik jednak został uwięziony.

Zwracam uwagę na ocenzurowanie uwięzienia Zygmunta Miernika. Ponownie mamy więźnia politycznego „nadzwyczajnej kasty”. Były premier Katalonii Carles Puigdemont został zatrzymany w Niemczech. Rzecznik policji kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn  potwierdził, że Puigdemont został zatrzymany na autostradzie A7. Podstawą do zatrzymania był wydany ponownie w piątek przez hiszpański Sąd Najwyższy międzynarodowy nakaz aresztowania Puigdemonta oraz kilku innych katalońskich polityków. Wiele środowisk epatuje się zatem „więźniem politycznym” Puigdemontem, ale milczy o ponownym uwięzieniu Miernika. Tymczasem dzięki „tortowemu protestowi”, motywowanemu przecież politycznie, została uchylona sądowa ochrona komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka. To właśnie politykom partii Jarosława Kaczyńskiego powinno zależeć na przedstawieniu Komisji Europejskiej informacji, że reforma sądownictwa jest konieczna, albowiem w obronie totalitarnych dygnitarzy i symboli do więzienia, z powodów politycznych, trafia ciężko chory działacz społeczny. Tymczasem zamiast tego – jak wspomniałem – spotykamy się z pełną cenzurą, np. w mediach publicznych – mówi NGO lider KPN-NIEZŁOMNI Adam Słomka.

 

Pikieta 26.03.2018.

Wczoraj pod nieistniejącym monumentem sławiącym do niedawna Armię Czerwoną na katowickim placu Wolności odbył się wiec solidarnościowy z uwięzionym Zygmuntem Miernikiem. Uwięziony ma bowiem spory osobisty wkład w doprowadzenie do zniesienia symbolu radzieckiej okupacji z centrum Katowic.

 

(pac), Niezależna Gazeta Obywatelska w Bielsku – Białej

Komentarze są zamknięte