Wiceprezes ZChR Paweł Czyż przypomina o 92. rocznicy zabójstwa ministra Bronisława Pierackiego przez OUN

Zastępca Naczelnego

Paweł Czyż (ZChR), Bronisław Pieracki/x.com

Z wielu mediów od dłuższego czasu przebija narracja, że są kwestie istotne, których rzekomo nie czas dzisiaj podnosić. Decyzja w sprawie nadania jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA nie była wymierzona w Polaków – oświadczył rzecznik MSZ Ukrainy. Ocenił, że „na sporach między Ukraińcami a Polakami korzysta wyłącznie Moskwa”. Tymczasem czytam, że red. Dorota Gawryluk ostro skrytykowała wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, wytykając mu ukraińskie pochodzenie i publicznie zadając pytanie, dlaczego człowiek „reprezentujący ukraińskie interesy” zasiada w polskim rządzie. Te słowa nie spodobały się Agnieszce Kublik z „Gazety Wyborczej”, która zapowiedziała skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Do tego, na antenie publicznej telewizji – historyk Kazimierz Wóycicki – zrównał Armię Krajową z UPA i stwierdził, że Polacy też „nabijali na widły” na Wołyniu. Prowadzący nie zareagował.

Dzisiaj przypada 92. rocznica terrorystycznego zamachu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na polskiego przedwojennego ministra Bronisława Pierackiego. Czy Ukraińcy znowu będą próbowali usprawiedliwić ten najgłośniejszy polityczny mord w II RP jakimiś zaklęciami o ruskich mackach? Co istotne, za ten mord Stepan Bandera został skazany na karę śmierci zamienioną na dożywocie. Na wiele lat przed wybuchem ostatniej wojny światowej …

Mord na ministrze Pierackim

Podczas zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w Berlinie zapadła decyzja o zorganizowaniu zamachu na polskiego ministra ds. wyznań religijnych Janusza Jędrzejewicza lub Bronisława Pierackiego. Morderstwo miało być odpowiedzią na aresztowania, których dokonały polskie władze po nieudanym napadzie nacjonalistów ukraińskich na pocztę w Gródku Jagiellońskim. Decyzja o zamachu na Pierackiego zapadła, gdy podjął on próbę porozumienia z umiarkowanymi grupami Ukraińców – zdaniem radykałów zagrażało to ich dalszej konfrontacyjnej polityce.

15 czerwca 1934 członek Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Hryhorij Maciejko zjawił się przed warszawskim Klubem Towarzyskim przy ul. Foksal 3 w Warszawie, w którym często spotykali się politycy obozu rządzącego, wysokiej rangi wojskowi i przemysłowcy. Tam przez dłuższy czas oczekiwał na przybycie Pierackiego. O 15.30 minister przyjechał służbową limuzyną, prowadzoną przez szofera. Gdy wysiadł z samochodu, ruszył za nim Maciejko. Zamachowiec podszedł do Pierackiego i usiłował zdetonować przygotowaną wcześniej bombę. Jej zapalnik, którym była szklana rurka, zawiódł. Wobec takiego rozwoju sytuacji, Ukrainiec wyciągnął rewolwer i trzykrotnie strzelił do Pierackiego, trafiając go w tył głowy. Następnie zamachowiec wyszedł na ulicę – pomimo pościgu policjanta (wspomaganego przez szofera ministra) – udało mu się zbiec. Wkrótce potem Maciejko opuścił Polskę – udał się najpierw do Czechosłowacji, a później do Argentyny.

Hryhorij Maciejko, ukr. Григорій Мацейко, ps. „Honta” (Гонта) (ur. 7 sierpnia 1913 w Szczercu, zm. 11 lub 13 sierpnia 1966 w Lanús) był działaczem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zabójcą ministra Bronisława Pierackiego, agentem wywiadu III Rzeszy i niedoszłym zamachowcem na Franklina Delano Roosevelta. Z odtajnionych dokumentów CIA wynika, że przebywając w Argentynie, Hryhorij Maciejko został zwerbowany przez południowoamerykańskiego rezydenta wywiadu III Rzeszy (prawdopodobnie Christiana Zinssera) celem dokonania zamachu na prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta. W kwietniu 1941 roku, podróżując na litewskich papierach, Maciejko udał się do Stanów Zjednoczonych. Zabójstwo ostatecznie nie doszło do skutku. Maciejko zmarł 11 lub 13 sierpnia 1966 w Lanús (Buenos Aires). Nigdy nie odpowiedział za swój mord! Decyzją rady miejskiej w Konotopie w obwodzie sumskim podjętą na posiedzeniu 1 grudnia 2015 roku jedna z ulic miasta otrzymała imię Hryhorija Maciejki.

Kara śmierci dla Bandery zamieniona na dożywocie

Proces współpracowników zamachowca (których polskiej policji udało się schwytać w różnych okolicznościach) odbył się w dniach 18 listopada 1935 – 13 stycznia 1936 w Warszawie. Wszyscy oni byli członkami tzw. Krajowego Prowidu, czyli Krajowej Ekspozytury Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Łącznie oskarżono i skazano 12 osób:

  • Stepan Bandera – oskarżony o nakłanianie Maciejki do zabójstwa, udzielanie pomocy Łebedowi i Maciejce w postaci pieniędzy i broni; uznany za winnego; skazany na karę śmierci z zamianą na mocy amnestii na dożywocie,
  • Mykoła Łebed´ – oskarżony o nakłanianie Maciejki do zabójstwa, prowadzenie dla niego wywiadu w Warszawie odnośnie do trybu życia Pierackiego; uznany za winnego; skazany na karę śmierci z zamianą na mocy amnestii na karę dożywotniego więzienia,
  • Daria Hnatkiwska – oskarżona o prowadzenie wywiadu; uznana za winną; skazana na 16 lat więzienia,
  • Jarosław Karpyneć – oskarżony o sporządzenie bomby; uznany za winnego; skazany na karę śmierci z zamianą na mocy amnestii na dożywocie,
  • Mykoła Kłymyszyn – oskarżony o dostarczenie materiałów wybuchowych i przewiezienie bomby do Warszawy; uznany za winnego; skazany na karę dożywotniego więzienia,
  • Iwan Maluca – oskarżony o dostarczenie Łebedowi pieniędzy i przygotowanie schronień dla zamachowca w Lublinie i Poznaniu; uznany za winnego; skazany na 12 lat więzienia,
  • Bohdan Pidhajnyj – oskarżony o dostarczenie pistoletu mordercy; uznany za winnego; skazany na karę dożywotniego więzienia,
  • Jakiw Czornij – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznany za winnego; skazany na 7 lat więzienia (po zastosowaniu amnestii i z zaliczeniem aresztu śledczego),
  • Jewhen Kaczmarskyj – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi, uznany za winnego; skazany na 12 lat więzienia,
  • Roman Myhal – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznany za winnego; skazany na 12 lat więzienia,
  • Jarosław Rak – oskarżony o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznany za winnego; skazany na 7 lat więzienia (po zastosowaniu amnestii i z zaliczeniem aresztu śledczego),
  • Kateryna Zaryćka – oskarżona o pomoc w ucieczce zamachowcowi; uznana za winną; skazana na 8 lat więzienia.

Zatem pytam miłośników OUN/UPA: z jakich przyczyn nie mamy w Polsce zrównać w Kodeksie karnym odpowiedzialności za promowanie komunizmu, nazizmu i banderyzmu? Mamy dalej milczeć o terrorystach i zabójcach z OUN/UPA? Gdzie szacunek do zamordowanego wicepremiera i ministra II RP? Słyszę: nie mówmy o tym teraz, bo na Ukrainie trwa wojna. Dlaczego zatem tego nie zrobiono przed 2014 rokiem? Ileż można czekać na prawdę?

Paweł Czyż *

 

* autor jest wiceprezesem Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin oraz radnym Rady Powiatu w Gołdapi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *