ZChR proponuje, aby TSUE zajęło się długiem granicznym, który Czechy od 63 lat mają wobec Polski!

Zastępca Naczelnego

Prezes ZChR dr Bogusław Rogalski/Twitter

– Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawę rzekomego braku uzgodnień klimatycznych w odniesieniu do polskiej kopalni Turów. Naszym zdaniem, TSUE powinno zbadać kwestię ważniejszą, czyli sprawę unikania przez Czechy wydania Polsce ponad 350 ha terytorium z pozostałego długu granicznego. Sprawa pozostaje otwarta od 1958 roku i czas ją uregulować – powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej dr Bogusław Rogalski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Od opuszczenia terenów Zaolzia przez Niemców pod koniec kwietnia 1945 do 9 maja 1945 działała tam polska administracja państwowa. Po wojnie władze czechosłowackie stwierdziły jednostronnie, że zatwierdzona przez rząd czechosłowacki w 1938 zmiana graniczna, następnie utwierdzona nową polsko-czechosłowacką umową graniczną, jest nieważna. 15 czerwca 1945 gen. Michał Rola-Żymierski, zastępujący nieobecnego w kraju premiera, postawił stronie czechosłowackiej ultimatum. Po jego odrzuceniu oddziały polskie wkroczyły na Śląsk Cieszyński i zapowiedziano dalsze posuwanie się oddziałów za Olzę. Stalin „odradził” jednak dalszego używania siły. Delegacja polskich komunistów otrzymała stanowisko negocjacyjne, które brzmiało: „Na Zaolziu bronić każdego kilometra między Morawską Ostrawą a Karwiną – kluczowe stanowisko dla koksu”. Rokowania zakończyły się podpisaniem 10 marca 1947 układu o przyjaźni i pomocy wzajemnej z Czechosłowacją, który sprawę granic pozostawiał otwartą. 13 czerwca 1958 rządy PRL i CSRS podpisały porozumienie ostatecznie zostawiając Zaolzie w granicach Czechosłowacji. Podczas wytyczania granicy w 1958 roku PRL przekazała Czechosłowacji 1205,9 ha, natomiast Czechosłowacja na rzecz Polski Ludowej 837,46 ha. Powstał tzw. dług graniczny, tytułem którego do Polski powinno być jeszcze dziś przekazane 368,44 ha.”

pisał w sierpniu 2018 roku na łamach NGO Adam Słomka, były poseł KPN, który pochodzi z Cieszyna.

Piotr Galicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.