Skandal w Czechowicach-Dziedzicach. Władze samorządowe tego miasta nadal bronią obelisku Armii Czerwonej

Zastępca Naczelnego

Rzecznik prasowy ZChR Paweł Czyż/NGO

Na początku października Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin zwróciło się z petycją do władz Czechowic-Dziedzic w województwie śląskim w sprawie usunięcia totalitarnego pomnika w tym mieście. – Gdyby władze tego miasta zrealizowały ustawowy obowiązek, to koszty zniesienia totalitarnego obelisku nie byłyby przeniesione na budżet tej gminy. Naszym zdaniem należy ocenić, czy w takiej sytuacji nie doszło do wywołania celowej niegospodarności – powiedział wówczas Niezależnej Gazecie Obywatelskiej autor petycji, rzecznik prasowy ZChR, Paweł Czyż. Na jutrzejszym, wtorkowym posiedzeniu Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach radni będą głosowali nad projektem uchwały, w której uznaje się petycję Zjednoczenia za „nie zasługującą na uwzględnienie”.

Po pierwsze, odstąpiono od zaproszenia nas na posiedzenie komisji, po drugie władze tego miasta chcą przenieść okupacyjny obelisk w inne miejsce, również na działkę należącą do gminy. Zupełnie skandalicznym jest używanie przez przedstawicieli władz tego samorządu terminu „wyzwolenia” dla zastąpienia okupacji tego terenu przez niemieckich nazistów, okupacją komunistyczną. Apelujemy zatem, aby komunistyczny totalitarny symbol stojący tuż koło ronda im. Solidarności rozebrać w ramach ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej. To schizofreniczne i oburzające, aby utrzymywać jego istnienie w centrum tego miasta” 

– mówi Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Paweł Czyż.

Rzecznik prasowy ZChR Paweł Czyż pod obeliskiem 17.09.2020 r.

 

Na posiedzeniu Komisji Skarg Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach w dniu 12 stycznia jedynie radny Mariusz Sekta głosował przeciwko odrzuceniu petycji ZChR.

Zastępca burmistrza Czechowic-Dziedzic Maciej Kołoczek poinformował w czasie posiedzenia komisji, że wiele osób telefonicznie zgłaszało swoje zastrzeżenia dotyczące likwidacji pomnika tzw. braterstwa broni, a Związek Kombatantów i Osób Represjonowanych wystąpił z pismem do Burmistrza w sprawie zachowania ww. pomnika. Wielu mieszkańców naszego miasta wskazuje, że w trakcie wyzwalania Czechowic i Dziedzic spod okupacji hitlerowskiej zginęło bardzo wielu żołnierzy radzieckich. Stwierdził, że być może gmina nie poniesie kosztów przeniesienia pomnika, gdyż są firmy deklarujące pomoc w tej sprawie, lecz nie ma ostatecznej decyzji. Natomiast niezależnie od ewentualnego poniesienia kosztów przeniesienia pomnika, nie można zarzucać gminie sprzeniewierzenia środków finansowych w związku z nieusunięciem pomnika w ustawowym terminie, ponieważ wojewoda pokryłby tylko koszty wyburzenia pomnika, a nie jego przeniesienia. Ponadto gmina nie poniosłaby kosztów wyburzenia pomnika, gdyż były firmy chętne do wykonania tego zadania bezpłatnie.

Tymczasem radni zapoznali się z opinią prawną zamówioną przez władze Czechowic-Dziedzic, która jest dla tego samorządu wprost druzgocąca!

W opiniowanym wystąpieniu wnoszący wyraźnie wskazuje jakiego działania oczekuje od organów jednostki samorządu terytorialnego, stad zakwalifikowanie powyższego wystąpienia jako petycji. W zakresie, w jakim wnoszący domaga się wykonania decyzji Wojewody Śląskiego petycja kierowana jest do Burmistrza Czechowic-Dziedzic, który jest organem właściwym do jej rozpatrzenia. W zakresie złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa wnoszący wyraźnie zwraca się do Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Zgodnie z art. 3O4 § 2 k.p.k. instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa”

– pisze radca prawny Agnieszka Samulska-Kulesza.

W uzasadnieniu do projektu uchwały, który ma być jutro głosowany przez czechowickich radnych, czytamy:

W związku z nieusunięciem przez Burmistrza w ustawowym terminie pomnika przy ul. Słowackiego w Czechowicach-Dziedzicach, zgodnie z art. 5b ust. 1 ustawy z dnia 1 kwietnia 2016r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, w związku z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 22 czerwca 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej Wojewoda Śląski decyzją nr NPII.4131.5.26.2018 z 5 września 2019 r. nałożył na miasto obowiązek usunięcia pomnika poświęconego”polsko-sowieckiemu braterstwu broni”, powstałego w 1953 r. w Czechowicach-Dziedzicach przy skrzyżowaniu ul. Niepodległości z ul. Słowackiego. W przypadku niewykonania przez Burmistrza ww. decyzji Wojewody Śląskiego, zgodnie z ww. ustawą, wojewoda może zlecić usunięcie pomnika i obciążyć gminę kosztami związanymi z usunięciem tego monumentu w trybie egzekucji administracyjnej.

Zgodnie z wyjaśnieniami Zastępy Burmistrza Macieja Kołoczka, Burmistrz podjął działania związane z usunięciem z przestrzeni publicznej ww. pomnika. Na realizację tego zadania dotychczas nie wydatkowano z budżetu Gminy Czechowice-Dziedzice żadnych środków finansowych. W związku z tym, Rada Miejska w chwili obecnej nie ma podstaw do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności przez Burmistrza w związku z wydatkowaniem środków z budżetu gminy na ten cel.”

Zdaniem ZChR to w kuriozalne uzasadnienie odrzucenia petycji tego ugrupowania.

Warto zwrócić uwagę, że za pomnik uznawany jest obiekt, który upamiętnia osoby lub zdarzenia historyczne, którym należy się cześć. Armii Czerwonej w naszym kraju żadna cześć się nie należy. Widać, że władze Czechowic-Dziedzic mentalnie nadal tkwią w PRL-u.”

– powiedział NGO Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Piotr Galicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.