„Belweder na kółkach” wjechał bez zezwolenia na krakowski Rynek Główny

Zastępca Naczelnego

Kandydat na Prezydenta RP, który reklamuje się jako niezależny, obywatelski i będący w opozycji do politycznego establishmentu powinien dokładnie przestrzegać wszystkich przepisów, zwłaszcza tych, których złamanie może wywołać zrozumiałą niechęć rodaków. Tak samo muszą się zachowywać jego sztabowcy. Inaczej łatwo będzie ich oskarżyć o arogancję.

Tego wyczucia najwyraźniej zabrakło współpracownikom Szymona Hołowni, którzy bez stosownego zezwolenia wjechali kamperem zwanym „Belwederem na kółkach” na krakowski Rynek Główny.

Wprawdzie przedstawicielka sztabu Olga Adamkiewicz tłumaczyła, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i umieściła zdjęcie wjazdówki upoważniającej do poruszania się po ulicach w strefie ograniczonego ruchu, to na dokumencie wyraźnie widnieje jednak informacja: „Nie dotyczy płyty Rynku Głównego, Małego Rynku i placu Szczepańskiego”, co natychmiast zostało odpowiednio skomentowane w mediach społecznościowych.

Głos zabrał w tej sprawie młodszy inspektor Dariusz Nowak z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa, który powiedział „Gazecie Wyborczej”:

W związku z pojawiającymi się pytaniami, dotyczącymi wjazdu samochodu sztabu wyborczego kandydata na prezydenta RP Szymona Hołowni podjęliśmy działania wyjaśniające to zdarzenie. Ustalono, że wjazdówka, którą przypuszczalnie posłużył się sztab wyborczy, nie została wydana dla celów kampanijnych. Została wydana w grudniu zeszłego roku. W tej chwili Zarząd Dróg Miasta Krakowa ustala, kto formalnie otrzymał tę wjazdówkę. Niezależnie od tego, przepustka ta nie upoważnia do wjazdu na Rynek Główny. W związku z tym, Wydział Spraw Administracyjnych UMK prowadzi postępowanie w tej sprawie.”

Zgodę na wjazd na Rynek Główny mogą wydać tylko urzędnicy WSA krakowskiego magistratu, a – jak powiedział portalowi LoveKraków jego dyrektor Tadeusz Popiołek – „żaden wniosek w tej sprawie nie wpłynął”.

Portal KrkNews zamieścił zaś kilka wymownych komentarzy internautów na ten temat:

Mój kamper jest lepszy niż twój.

Dlaczego ktoś takimi busami wjeżdża na krakowski rynek? Czy jakbym miał budkę z kebabem, to też mogę tam stanąć?

Autem na krakowski Rynek – ale wstyd! Wasze auto jest lepsze niż auta miliona mieszkańców Krakowa? Podwójne standardy nie tylko w PiS.”

Jerzy Bukowski*

 

*Filozof, autor „Zarysu filozofii spotkania”, piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju

Komentarze są zamknięte