Lubelski samorząd debatuje nad uhonorowaniem Miczysława Czechowicza. Czy w Lublinie będzie ulica, plac lub rondo nieżyjącego artysty w 90. rocznicę urodzin?

Zastępca Naczelnego

Mieczysław Czechowicz/YT

W tym roku mija 90. rocznica urodzin wybitnego polskiego aktora Mieczysława Czechowicza. Ten nieco dziś zapomniany aktor w 1945 roku był więziony jako 15-letni dziecko przez Urząd Bezpieczeństwa w Lublinie. Szesnastego czerwca 1945 roku po trwającym trzy dni procesie Sąd Wojskowy Okręgu Lubelskiego wydał wyrok. W oparciu o sfingowane zarzuty kilkunastu młodych ludzi, jeszcze niedawno żołnierzy AK i harcerzy Szarych Szeregów, skazano na kary kilkuletniego więzienia za „działalność antypaństwową”. 10 lutego petycję do prezydenta tego miasta Krzysztofa Żuka i przewodniczącego Rady Miejskiej w Lublinie Jarosława Pakuły w sprawie uhonorowania w rodzinnym Lublinie Mieczysława Czechowicza nazwą ulicy, placu lub ronda złożyło Zjednoczenie Chrzescijańskich Rodzin. Wczoraj nad inicjatywą debatowała Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej Lublina.

W czasie brutalnego śledztwa w sprawie opisanej wyżej oskarżonych bito i torturowano. Jeden z nich zmarł w więziennym szpitalu. Wśród skazanych w tym procesie był właśnie Mieczysław Czechowicz. Dostał trzy lata. Aresztowany w kwietniu spędził w więzieniu cztery miesiące.

Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin uważa, że uhonorowanie śp. Mieczysława Czechowicza w Lublinie będzie służyło zachowaniu go w pamięci przez mieszkańców Lublina, a także będzie formą podkreślenia jego patriotycznej postawy i walki z okupantami. Proponujemy, aby naszą petycję i samo upamiętnienie przeprowadzić tak, aby w 90. rocznicę urodzin Czechowicza ten wybitny aktor był uhonorowany w przestrzeni publicznej miasta”

– powiedział nam w lutym Ryszard Skotniczny z ZChR.

Na wczorajszym posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej Lublina radni zdecydowali się uznać petycję chadeków za zasadną. W rozmowie z Niezależną Gazetą Obywatelską przewodniczący tej komisji, radny Marcin Bubicz (Klub Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka) powiedział, że chociaż radni przedstawią na sesji całej Rady Miejskiej Lublina projekt uchwały uznający petycję Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin za zasadną, to jednak nie wiadomo czy uda się upamiętnić zmarłego aktora nazwą ulicy, placu lub ronda w 90. rocznicę jego urodzin. Radny Bubcz uważa, że same przyjęcie przez Radę Miejską Lublina petycji ZChR nie oznacza zobowiązania władz Lublina do upamiętnienia wybitnego artysty, a jest jednie formą intencji. Samo uhonorowanie Czechowicza najpewniej nastąpi znacznie później niż rocznica śmierci aktora, która przypada 14 września.

ROZMOWA NA TEMAT INICJATYWY

Z RADNYM MARCINEM BUBICZEM

 

To nie jest dobra informacja. Nam nie chodzi o wieloletnią hibernację naszej inicjatywy w samorządowej poczekalni postaci, które należy upamiętnić w przestrzeni publicznej Lublina. Chodzi nam o to, aby administracja prezydenta Krzysztofa Żuka szybko i sprawnie znalazła godne miejsce: ulicę, plac lub rondo i upamietniła, gdzie może być upamietniony śp. Mieczysław Czechowicz. Nie można przecież być trochę w ciąży – być za upamiętnieniem, uznać naszą inicjatywę za zasadną i równocześnie przegapić doskonały moment na pozytywną promocję dla miasta, chowając projekt upamiętnienia de facto do szuflady. Apelujemy do prezydenta Krzysztofa Żuka o to, aby w sprawie naszej inicjatywy był elastyczny i bardziej aktywny” 

– mówi NGO Mariusz Byzdra, pełnomocnik Zjednoczenia Chrzescijańskich Rodzin w Lublinie.

W uzasadnieniu projektu uchwały Rady Miasta Lublina, który wypracowała Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej Lublina w sprawie tej inicjatywy chadeków, czytamy:

Odnosząc się do kwestii intencji petycjodawcy uhonorowania urodzonego w Lublinie wybitnego aktora Pana Mieczysława Czechowicza, należy zaznaczyć, że Lublin w swojej historii, miał wielu wybitnych mieszkańców, którzy wnieśli niepodważalne zasługi dla naszego miasta i jego mieszkańców. Uhonorowanie tych osób i pamięć o nich jest obowiązkiem także względem przyszłych pokoleń. Nazwanie ulicy, placu bądź ronda imieniem wybitnej osoby związanej z naszym miastem jest wyjątkowym sposobem uhonorowania jej życia i twórczości oraz dowodem pamięci, szacunku i uznania zasług. Dorobek artystyczny Pana Mieczysława Czechowicza jest znany i doceniany przez Polaków, w tym mieszkańców naszego miasta i tym samym zasługuje na szczególne uhonorowanie. W świetle powyższego petycję uznaje się zasadną.” 

Mieczysław Czechowicz urodził się 28 września 1930 roku w Lublinie, a zmarł 1 września 1991 roku w Miedzeszynie. Był polskim aktorem teatralnym, kabaretowym, filmowym i telewizyjnym. Trzykrotny laureat Srebrnej Maski w plebiscycie „Ekspressu Wieczornego” na najpopularniejszych aktorów telewizyjnych w latach 1962–1964. Jego ojciec był oficerem Wojska Polskiego i stacjonował w Równem (13. Kresowej Dywizji Piechoty), do którego wkrótce powróciła matka wraz z dzieckiem. W Równem Czechowicz mieszkał do 1940. W czasie II wojny światowej ojciec Czechowicza trafił do niewoli, przebywał w oflagu, a wypuszczony na wolność najpierw osiadł z rodziną w Lublinie, a następnie przeprowadził się do wsi Kusze koło Biłgoraja, w której prowadził młyn. Po śmierci ojca (1943) Czechowicz wraz z matką powrócili do Lublina (1944). Po wyjściu z więzienia – o czym wyżej – podjął on naukę w lubelskim Studium Dramatycznym oraz pracował w Teatrze Muzycznym (1949–1950), a w latach 1950–1951 był związany z Teatrem Dramatycznym w Szczecinie. W 1954 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie i związał się z teatrami warszawskimi: Narodowym (1954–1957), Współczesnym (1957–1986) oraz Kwadrat (1986–1991). Na dużym ekranie zadebiutował w 1953 w filmie w reżyserii Aleksandra Forda Piątka z ulicy Barskiej. W 1958 był współzałożycielem Kabaretu Koń, w którym ujawnił się jego talent komediowy. Potem występował w kabaretach: Szpak, Wagabunda, Dudek i U Lopka. Rozgłos przyniosły mu kreacje i piosenki w telewizyjnym Kabarecie Starszych Panów,a także liczne role drugoplanowe i epizodyczne w filmach m.in. Stanisława Barei. Zdobył serca najmłodszej widowni, użyczając swojego głosu Misiowi Uszatkowi. Brał udział także w nagraniach klasycznych bajek, m.in. Jaś i Małgosia. Pod koniec życia chorował na serce. Zmarł w swoim domu w podwarszawskim Miedzeszynie 14 września 1991 roku, dwa tygodnie przed 61. urodzinami.

Andrzej Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.