Co zdziałają młodzi radni?

Zastępca Naczelnego

Ratusz w Nowym Sączu/Wiki

W Nowym Sączu ukonstytuowała się Młodzieżowa Rada Miasta.

Jak poinformowało Radio Kraków, na udział w tym projekcie nie zdecydowały się wszystkie lokalne szkoły średnie. Wybory odbyły się tylko w 23 placówkach i przedstawiciele każdej z nich złożyli uroczyste ślubowanie.

Młodzież nie ma za dużego głosu u nas w mieście, a chcielibyśmy, żeby się to zmieniło i żeby było widać, że są też młodzi w Nowym Sączu. Wydaje mi się, że starsza rada zwróci na nas uwagę, jeżeli będziemy mieć jakieś ciekawe inicjatywy. Nie ma tematu, którym byśmy nie chcieli się zajmować. Wszystko, co nas otacza, jest miastem. Chcemy pracować dla mieszkańców i na ich rzecz, ale też dla infrastruktury w sensie jednostki terytorialnej”

– mówili reporterowi krakowskiej rozgłośni młodzi sądeczanie.

Rada będzie spotykać się raz w miesiącu mając do swojej dyspozycji budżet w wysokości 5 tysięcy złotych.

Nie jestem przekonany co do sensowności tej inicjatywy. Młodzi ludzie mają mnóstwo innych sposobów, aby przebijać się ze swoimi pomysłami, jeżeli są one rozsądne. Naśladowanie „dorosłej” Rady Miasta może być dla nich formą pouczającej zabawy, ale raczej nie spowoduje spodziewanych reakcji legislacyjnych ani administracyjnych nowosądeckiego samorządu.

A może się mylę?

Jerzy Bukowski*

 

 

*Filozof, autor „Zarysu filozofii spotkania”, piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju

Komentarze są zamknięte