
Trzeba się było nie zapożyczać. Wiedzieli, co podpisują. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Nikt im siłą tych chwilówek nie wciskał. Wystarczyło przeczytać umowę. To oczywiste, racjonalne argumenty, które muszą pojawić się w debacie o chwilówkach. Patrząc trzeźwym i roztropnym okiem trudno pewnie nawet nie przyznać im racji. Czytaj więcej…

Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł
