RPA pod wpływem Moskwy. Kościół: Rząd tańczy do muzyki Rosji

Zastępca Naczelnego

Prezydent RPA Cyril Ramaphosa/Twitter.com

Jeśli się otrzymuje od kogoś pieniądze i chce utrzymać kontakt, to się tańczy, jak ten mu zagra – komentuje relacje RPA-Rosja ks. Hugh O’Connor. Sekretarz generalny Konferencji Południowoafrykańskich Biskupów Katolickich ks. Hugh O’Connor skrytykował rząd w Pretorii za jego politykę sprzyjającą Rosji.

W rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA bp. O’Connor zauważył, że „jeśli się otrzymuje od kogoś pieniądze i chce utrzymać kontakt, to się tańczy, jak ten mu zagra”. Dodał, że w ten sposób ucierpiała reputacja rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) i jego postawa w odniesieniu do praw człowieka.

Współpraca Rosja-RPA. W tle wsparcie z Moskwy

Rosja była przyjacielem ruchu wyzwoleńczego i nawet jeśli nie znamy dokładnych przepływów pieniężnych, to ona i Chiny nadal pokrywają wiele potrzeb Republiki Południowej Afryki”

– powiedział ks. O’Connor.

Jego zdaniem doprowadziło to w ostatnich miesiącach do decyzji, które „wprawiły Zachód w zdumienie”.

Krytyka postawy władz w Pretorii pojawiła się po ujawnieniu, że wojska RPA brały udział w rosyjskich ćwiczeniach wojskowych. Opozycyjny Sojusz Demokratyczny (DA) ubolewa, że na arenie międzynarodowej RPA „osiągnęła nowe dno”.

Bp O’Connor: RPA straciła swój moralny głos

Republika Południowej Afryki w ostatnich miesiącach wielokrotnie musiała się usprawiedliwiać z tego, że wstrzymała się od głosowania nad rezolucjami ONZ potępiającymi rosyjską wojnę napastniczą.

W sierpniu minister obrony tego kraju Thandi Modise uczestniczył w konferencji bezpieczeństwa w Moskwie. Otwarcie mówi się też o możliwym porozumieniu z Rosją w sprawie broni.

Sekretarz generalny episkopatu przypomniał, że w 1994 roku, wybierając Nelsona Mandelę – pierwszego czarnoskórego prezydenta – RPA ostatecznie pokonała apartheid. Jednocześnie zauważył, że wraz ze śmiercią „ojca ojczyzny” przed dziewięciu laty kraj „stracił swój moralny głos”.

Źródło: KAI/DoRzeczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *