Naukowcy z Cambridge potwierdzają odkrycie Polaków. Amantadyna jest jeszcze dostępna na receptę w Niemczech

Zastępca Naczelnego2

Foto za Twitter.com

Amantadyna i jej działanie ochronne przeciwko infekcji COVID-19 ma być sprawdzone w badaniach klinicznych w Polsce. Zapowiedział to minister zdrowia Adam Niedzielski. Tymczasem odkrycie Polaków dotyczące tego leku potwierdzili naukowcy z Cambridge i również przymierzają się do szerszych badań – informuje Wirtualna Polska. O skuteczności leku poinformował publicznie wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

– Amantadyna działa na COVID! Jestem przykładem. Najpierw syn, potem żona, w końcu ja:wysoka gorączka, ogromny ból, silny kaszel, wg.lekarza tak 7 dni, a potem apogeum, wiec wziąłem amantadyne-piorunujący efekt! Zadziałało! – napisał na swoim portalu na Twitterze poseł PiS.Amantadyna to najtańszy lek na COVID19, produkcji węgierskiej, którego – podobnie do zwykłej witaminy C – nienawidzą koncerny farmaceutyczne i ich lobbyści. Do kupienia bez problemu w RFN. W Polsce zapisy w aptekach! – podał na tym samym portalu społecznościowym Adam Słomka, przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej – Niezłomni.

Przypomnijmy, że 15 grudnia minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o zleceniu badań klinicznych, dotyczących zastosowania amantadyny w terapii COVID-19. Sprawą zajmuje się Agencja Badań Medycznych.

To właśnie prof. Konrad Rejdak wraz z prof. Pawłem Griebem z PAN opisali w artykule naukowym możliwe działanie ochronne amantadyny przeciwko infekcji COVID-19. Odkryciu pomógł przypadek. Ponad 20 pacjentów prof. Rejdaka było leczonych amantadyną na chorobę Parkinsona. Lekarz zauważył, że ci schorowani seniorzy zaskakująco łagodnie, wręcz bezobjawowo, przeszli zakażenie koronawirusem.

Rejdak i Grieb sugerowali, że prawdopodobnie amantadyna (zarejestrowana pierwotnie jako lek przeciwwirusowy, a następnie na chorobę Parkinsona) uchroniła tych chorych przed ciężkim przebiegiem zakażenia koronawirusem. W podjęciu badań klinicznych wiosną przeszkodziły ograniczenia budżetowe. Potrzeba było około 5 mln złotych. (…)

Artykuł dwójki polskich profesorów był pierwszą publikacją na świecie i jest już cytowany przez innych naukowców. Ostatnio przez ekspertów uniwersytetu Cambridge. Przeanalizowali dokumentację medyczną 13 tys. seniorów leczonych na choroby Parkinsona i Alzheimera, dochodząc do podobnych wniosków.

„Żaden z pacjentów otrzymujących amantadynę w leczeniu, nie miał poważnych powikłań COVID-19. Nasza analiza jest zgodna z hipotezą, że amantadyna może działać ochronnie (…) hamując replikację wirusa. Należy przeprowadzić dalsze badania kliniczne, aby potwierdzić terapeutyczną użyteczność amantadyny w leczeniu COVID-19.” – podsumowuje zespół ekspertów z Cambridge”

– informuje WP.

 

Źródło: Wirtualna Polska/NGO Warszawa

  1. | ID: 4f20750c | #1

    Jak zwykle najpierw musiało podnieść się larum w mediach, aby Rząd zaczął reagować. Czy naprawdę nie istnieje zespół medyczny przy KPRM, do którego mogłyby spływać takie odkrycia lekarzy z różnych zakątków kraju. Jakiś szablon, w którym można by przedstawić wyniki i który służyłby dla ewentualnej kwalifikacji do dalszych badań?

  2. Anonim
    | ID: 5e0695e0 | #2

    Dr.Bodnar wyłączył ok. 1000 pacjentów przy pomocy amantadyny. Stosują inni znajomi lekarze dr.Bodnara amantadynę. Jacy profesorowie, co wy robicie, brednie. Pulmolog dr Bodnar udowodnił że tak jest. Stosować trzeba ten lek od zaraz.Was trzeba postawić pod sąd, o zaniechanie leczenia, to jest zbrodnia.Dość tego opużniania. Zginęło ok.50 tyś.pacjentów przez procedury tego świrusa.Obecny minister zdrowia to następny morderca po tym poprzednim.Działajcie.

Zasybskrybuj źródło komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.