Antypolski atak nacjonalistów litewskich tuż przed 155. rocznicą urodzin generała Lucjana Żeligowskiego. Tymczasem … część mediów w Polsce nadal lansuje lituanizację Polaków z Litwy!

Zastępca Naczelnego

Minister Jan Józef Kasprzyk przed grobem gen. Żeligowskiego, 16.10.2020/FB

Dzisiaj obchodzimy 155. rocznicę urodzin, urodzonego w Oszmianie, generała Lucjana Żeligowskiego, który w 1920 roku zajął na polecenie Józefa Piłsudskiego Wilno. Wczoraj na grobie polskiego bohatera na Powązkach wieniec złożył szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Józef Kasprzyk. W ostatnią niedzielę odbyły się na Litwie wybory parlamentarne, w których dzięki kreatywnemu przeliczaniu głosów uznano, że Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin uzyskała 4,82 procenta głosów i nie przekroczyła progu 5 procent uprawniającego do podziału mandatów w Sejmie Republiki Litewskiej w okręgach wielomandatowych.

Warto dodać, że w tym kraju uznaje się, że oddane głosy nieważne wchodzą do ogólnej liczby oddanych głosów, na podstawie których oznacza się w/w próg. Zatem w kraju, w którym swój głos w wyborach 11 października oddało 1,1 mln wyborców, a w tym ponad 40 tys. głosów stanowiły głosy nieważne, zamiast 5,01 proc. (bo tyle uzyskali Polacy bez głosów nieważnych) polska partia uzyskała 4,86 proc. W efekcie chadecka i konserwatywna polska partia AWPL-ZChR będzie miała najpewniej jedynie 3 posłów z okręgów jednomandatowych.

Kilka dni temu, w jednym z największych litewskich mediów jakim jest Delfi TV, w programie „Rozmowa z Daivą Žeimytė-Bilienė”, Arūnas Valinskas, notabene były marszałek litewskiego Sejmu (!) nawoływał do fizycznej rozprawy z litewskimi Polakami, którzy wspierają Akcję Wyborczą Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin. Mówiąc o Polakach i ich liderze Waldemarze Tomaszewskim, użył skandalicznych i pełnych nienawiści słów: „ Takich na ogół powinno się rozstrzeliwać po jednym na rok, zaczynając od niego.” To niebezpieczne słowa, które nie mogą pozostać bez odpowiedniej reakcji.”

– pisze w swoim tekście eurodeputowany VI kadencji i doradca ds. międzynarodowych we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim dr Bogusław Rogalski.

Zatem zwycięstwo w pierwszej turze wyborów do Seimasu nacjonalistycznego litewskiego Związku Ojczyzn już powoduje zmianę polityki tego państwa!

Litewskiego nacjonalizmu nie można wiecznie przykrywać poprawnością polityczną!

Mój pradziadek Władysław gospodarował w zaścianku Podlipki niedaleko Wilna. W 1939 roku grunty, na których gospodarował zostały rozparcelowane, a on sam w 1940 roku trafił na Syberię. Do PRL wrócił w 1953 roku. Mój dziadek Fabian również trafił ze swoim bratem na Syberię. Uciekł i włączył się do walki o Polskę w ramach 6 Samodzielnej Brygady AK Ziemi Wileńskiej. Brał on udział w operacji „Ostra Brama”. Po latach został on odznaczony osobiście przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego stryjeczny brat Zenon Czyż, ps. „Hel” poległ w operacji wyzwolenia Wilna w 1944 roku i jest pochowany w kwaterze wojskowej na Rossie.

Latem 1941 roku niemieccy kolaboranci z „Vokiečių Saugumo policijos ir SD ypatingasis būrys” byli głównymi wykonawcami ludobójstwa w podwileńskich Ponarach, gdzie zamordowano blisko 100 tys. Polaków oraz obywateli II RP pochodzenia żydowskiego oraz Żydów z Litwy, Łotwy, Estonii oraz sowieckich jeńców wojennych. W 1944 powstały litewskie, kolaboracyjne oddziały gen. Povilasa Plechavičiusa – Lietuvos vietinė rinktinė (Litewski Korpus Lokalny), które walczyły na Wileńszczyźnie z Armią Krajową. Największa bitwa rozegrała się jednak w nocy z 13 na 14 maja 1944 roku w Murowanej Oszmiance i okolicach. Wzięły w niej udział 3, 8, 9, 12 i 13 brygady AK. W ciężkich walkach Litwini zostali rozbici. Zginęło 51 żołnierzy litewskich, a 170 dostało się do niewoli. Kolejnych 115 trafiło w ręce AK w Tołminowie. Jeńcy zostali rozebrani do bielizny i w trzech kolumnach skierowani do Jaszun, Wilna i Oszmiany. W swoich raportach dowództwo AK chwaliło się, że rozbiło wszystkie siedem batalionów LVR. Było w tym nieco przesady, ale faktem jest, że LVR poniósł klęskę, a na terenie pow. oszmiańskiego i wileńsko-trockiego Armia Krajowa przejęła kontrolę nad obszarami wiejskimi i leśnymi.

Zatem wbrew stosowanej szeroko poprawności politycznej, dzisiaj trwa starcie 2, 3 i 4 pokolenia żołnierzy Armii Krajowej, którzy pozostali na Litwie z 2, 3 i 4 pokoleniem niemieckich kolaborantów. Wezwanie Arūnasa Valinskasa do mordowania Polaków jest tutaj złą prognozą na przyszłość.

CZYTAJ TAKŻE:

Paweł Czyż: Polacy na Litwie potrzebują wsparcia ze strony „Korony”!

Z Litwy: „Obecne władze Korony sprzedały Polaków litewskich. Dlatego wspomagają Litwę w walce z nami, Polakami, którzy chcą zachować swoją kulturę, język i religię”

LITWA: Skandaliczny atak! ZW przeciw pomocy na zwalczanie pandemii

Paweł Czyż: Kolaboranci i zbrodniarze! Jak inaczej nazwać morderców z miejscowości Naliboki?

Paweł Czyż: Ohydna manipulacja „Gazety Wyborczej”!

Litewski Biedroń „w spódnicy”

Tymczasem część tzw. prawicowych mediów „pieje z zachwytu”, że do litewskiego Sejmu weszła zlituanizowana Polka Evelina Dobrovolska z listy litewskiej liberalnej Partii Wolności.  Uczęszczała ona do gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie, choć jak przyznaje w jednym z klipów wyborczych właśnie wtedy zafascynowała się literaturą litewską: Jurgą Ivanauskaitė, powieściopisarką, poetką i malarką, oraz Ričardasem Gavelisem, autorem poczytnego, przetłumaczonego ostatnio na język polski „Wileńskiego pokera”.

Dzięki nim pokochałam język litewski” 

– deklaruje publicznie Dobrovolska.

Jak czytamy w „Przeglądzie Bałtyckim”: „zasługą Eweliny Dobrowolskiej, która już niekoniecznie spotka się z sympatią w środowiskach „kresowych”, jest jej działalność na rzecz prawnego potwierdzenia korekty płci w dokumentach. Tematyka osób LGBT jest dla młodej Polki ważna, podobnie jak dla całej Partii Wolności, z której mandat poselski uzyskał w Sejmie aktywista na rzecz osób nieheteronormatywnych Tomas Vytautas Raskevičius. – Ewelina wygrała około czterdziestu takich spraw, jest wielką przyjaciółką osób LGBT – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu Raskevičius. Partia Wolności, z ramienia której Raskevičius i Dobrowolska będą siedzieć ławka w ławkę w Sejmie, nie wyklucza nawet wsparcia dla małżeństw homoseksualnych, choć dotychczasowa, starsza partia Ruch Liberałów wciąż mówi tylko o związkach partnerskich. – To nie jest napisane w programie, ale mogę powiedzieć o swoim osobistym poglądzie. Jestem za prawem gejów i lesbijek do adopcji dzieci na Litwie – mówił mi latem 2019 roku wiceprzewodniczący partii Vincas Jurgutis. – Boli mnie homofobia występująca na Litwie, niestety w polskiej społeczności jest ona większa niż w przypadku Litwinów – stwierdziła Dobrowolska w jednym z wywiadów dla Przeglądu Bałtyckiego”.

Uderza się zatem w niektórych mediach w Polsce w Akcję Wyborczą Polaków – Związek Chrześcijańskich Rodzin za jego konserwatywne i chadeckie poglądy, a także stworzenie sojuszu, który dawał szansę na przekroczenie wyborczego progu 5 proc., który na Litwie obejmuje również mniejszości narodowe.

Generał Lucjan Żeligowski „w grobie się przewraca” …

Paweł Czyż *

* były asystent posłów Konfederacji Polski Niepodległej II i III kadencji Sejmu RP, były przewodniczący Rady Krajowej Stowarzyszenia „Młodzi Konfederaci”. Dzisiaj rzecznik prasowy Zarządu Głównego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.