Nieoczekiwana ekshumacja w Miednoje

Zastępca Naczelnego1

Fot. za YT

Polska domaga się od Rosji szczegółowych informacji na temat zaplanowanych przez nią prac ekshumacyjnych w Miednoje – poinformował „Nasz Dziennik”.

Na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje spoczywa 6,3 tys. polskich jeńców z Ostaszkowa zamordowanych wiosną 1940 r. przez NKWD. Jest on częścią rosyjskiego Państwowego Kompleksu Memorialnego Miednoje, gdzie również znajdują się mogiły tysięcy obywateli ZSRS, ofiar stalinowskich represji. Nie tak dawno w Miednoje odnaleziono szczątki dwóch żołnierzy Armii Czerwonej. Rosjanie poinformowali, że w związku z tym Muzeum Historii Współczesnej Rosji podjęło decyzję o rozpoczęciu prac ekshumacyjnych. Kierownictwo tej instytucji podało, że prace archeologiczno-ekshumacyjne na terenie kompleksu memorialnego w Miednoje będą prowadzone na masową skalę. Następnie po zakończeniu badań Rosjanie będą chcieli upamiętnić osoby, których szczątki zostaną odnalezione i zbadane”

– czytamy w gazecie.

Nie jest wykluczone, że – jak domniemywa Onet – najprawdopodobniej Rosjanie zechcą wybudować w tym miejscu muzeum lub cerkiew, podobnie jak w Katyniu, co byłoby celowym zabiegiem mającym zmarginalizować znaczenie polskiego cmentarza.

Tym bardziej że w znajdującym się w Katyniu muzeum historii stosunków polsko-rosyjskich zwiedzający mogą dowiedzieć się o losach bolszewickich jeńców z 1920 r., którzy rzekomo byli eksterminowani w obozach na terenie Polski. Z kolei agresja sowiecka na II Rzeczpospolitą 17 września 1939 r. w owym muzeum nazywana jest bratnią pomocą”

– napisał „ND”.

Poproszony przez gazetę o komentarz profesor Wiesław Wysocki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie stwierdził:

Sytuacja w obozach jenieckich wojny 1920 r., w których przebywali bolszewiccy jeńcy, została zbadana przez historyków i szczegółowo opisana. Zdarzały się tam choroby, panowała tam np. epidemia czerwonki, którą przyniesiono z frontu. Nie ma jednak jakichkolwiek dowodów, aby Polacy dopuszczali się mordów na jeńcach. To jest fikcja stworzona przez stronę rosyjską.”

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło się już z oficjalnym zapytaniem do swojego rosyjskiego odpowiednika prosząc o udzielenie szczegółowych informacji w sprawie planowanej ekshumacji.

Wielki kompleks cmentarny w Miednoje – tworzy go polska i rosyjska część – został otwarty 7 września 2000 r. Powstał na bazie polsko-rosyjskiej <umowy o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji>. Jak poinformowało MSZ, ta umowa zabezpiecza także polską część cmentarza przed jednostronnymi decyzjami Federacji Rosyjskiej o rozpoczęciu jakichkolwiek prac i badań. Ewentualne ekshumacje są możliwe jedynie pod bezpośrednim nadzorem upoważnionych przedstawicieli stron”

– czytamy w „ND”.

Rosyjską zapowiedź rozpoczęcia ekshumacji przez Rosjan bez uzgodnień ze stroną polską prof. Wysocki określił mianem prowokacji.

Jedną z cech narodu rosyjskiego jest to, że oni nigdy nie dbali o zmarłych. Mogiły niszczały, a oni o nich zapominali. Co więcej, po II wojnie światowej niszczyli jenieckie cmentarze swoich własnych żołnierzy. Po bitwie pod Lenino zrobili cmentarz dla swoich poległych żołnierzy tylko dlatego, że powstał tam polski cmentarz. W Rosji naprawdę nikt nie przejmowałby się szczątkami dwóch żołnierzy. Rosjanie od wielu już lat próbują upokarzać Polskę na płaszczyźnie pamięci historycznej. Zemsta to jeden z tych czynników, który napędza politykę zagraniczną Rosji. Polska wielokrotnie postawiła się Moskwie. Nie zaakceptujemy ich ponownego zwierzchnictwa. Z tym Kreml nie chce się pogodzić. Dlatego uderza w to, co dla nas jest bardzo ważne, prawie święte, w pamięć o naszych bohaterach”

– powiedział „Naszemu Dziennikowi”.

 

 

Jerzy Bukowski*

 

 

*Filozof, autor „Zarysu filozofii spotkania”, piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju

  1. | ID: bff91e2b | #1

    ppor. Henryk Janicki, według posiadanych informacji zamordowany w Ostaszkowie, artysta plastyk, student Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie,gdzie we wrześniu 1939 roku miał rozpocząć ostatni rok studiów. CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !!

Zasybskrybuj źródło komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.