„Po zmroku świeć przykładem”

Zastępca Naczelnego

Fot. ilustracyjne/ YT

Pod takim hasłem dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego wprowadziła od początku marca do końca listopada całkowity zakaz poruszania się od zmroku do świtu po szlakach turystycznych na podległym jej terenie.

Ta decyzja wynika z potrzeby ochrony przyrody, a zwłaszcza dzikich zwierząt. Przyrodnicy zwracają uwagę, że dla wielu z nich noc jest czasem odpoczynku, a dla innych aktywności oraz żerowania. Jednym i drugim bardzo wówczas przeszkadza obecność nawet niewielkiej ilości ludzi.

W wydanym przez władze TPN komunikacie czytamy:

Kiedy myślimy o zwierzętach prowadzących nocny tryb życia, na ogół mamy przed oczami sowy i nietoperze. Tymczasem lista „nocnych” gatunków jest bardzo długa. Są wśród nich też takie, które widujemy w ciągu dnia: większość gryzoni, kuny, gronostaje, łasice, ryjówki, jeże, borsuki, wilki, niedźwiedzie, dziki, sarny i jelenie. Dla gatunków „dziennych”, w tym dla przeważającej części ptaków wróblowatych, noc jest czasem nie tylko odpoczynku, ale także wzmożonej czujności z racji naturalnych zagrożeń (wysoki poziom drapieżnictwa).

W tej sytuacji szczególnie ważnym zadaniem Parku jest zapewnienie dziko żyjącym zwierzętom możliwie najlepszej ochrony przed ludźmi zakłócającymi ich spokój. W okresie wczesnowiosennym kwestia ochrony jest tym bardziej istotna, że wiele gatunków zwierząt ma swoje gody, a ciężarne samice przygotowują się do porodu.

Pamiętajmy, że np. wilki, niedźwiedzie, rysie i lisy w nocy chętnie wędrują szlakami. Świadectwem ich obecności są liczne tropy i odchody, które znajdujemy nad ranem. Zakaz wędrowania nocą jest także formą ochrony turystów przed konsekwencjami spotkania z niedźwiedziem. Nocą zwierzęta stają się zwykle bardziej agresywne, zaskoczony i przestraszony drapieżnik może być groźny. Według licznych obserwacji z różnych rejonów świata do większości niesprowokowanych ataków niedźwiedzi na ludzi dochodzi właśnie nocą.”

W polskiej części Tatr jest 275 kilometrów szlaków, a prawie 96 procent powierzchni Parku znajduje się w odległości nie większej niż kilometr od nich. Szanując przyrodę nie należy więc zakłócać po zmierzchu zróżnicowanego rytmu życia dzikich zwierząt. Wystarczy, że muszą się one chronić przed ludźmi w ciągu dnia.

 

Jerzy Bukowski*

 

 

*Filozof, autor „Zarysu filozofii spotkania”, piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.