To się porobiło. Lewacki hejt rozlał się szeroko i zbryzgał Prezydenta RP Andrzeja Dudę za to, w jaki sposób został on uchwycony na zdjęciu z ostatniego szczytu NATO. W geście Dudy nie ma niczego niestosownego, a wręcz taki gest wypada dużo lepiej niż „pomnikowe pozy” niektórych przywódców państw Sojuszu obecnych na szczycie w Brukseli.
W kontekście obecnych wściekłych medialnych ataków na polskiego przywódcę warto przypomnieć rzeczywiste faux pas. Oto na wspólnym zdjęciu „pierwszych dam” ze szczytu Sojuszu pojawił się seksualny partner premiera Luksemburga Xaviera Battela – zwany „mężem” – Gauthier Destenay. Jakoś nie spotkałem się z falą krytyki i oskarżeniami o upokorzenie Luksemburga. W sumie to jakoś współgra ze sposobem sprawowania obecnej funkcji przewodniczącego Komisji Europejskiej przez Jean-Clauda Junckera, który dzielnie i osobiście wspiera w dużych ilościach spożycie „środków wyskokowych”. Niemniej lewackim hejterom to nie przeszkadza. Przeszkadza im gest Andrzeja Dudy …
W tym kontekście wypada też przypomnieć alkoholowe „wyczyny” Aleksandra Kwaśniewskiego w czasie wizyt oficjalnych. O łączeniu się w „bulu i nadzieji” czy „występie” Bronisława Komorowskiego i gen. Kozieja w parlamencie Japonii trzeba lewackim hejterom zatem przypomnieć w związku z ich ciężkim stanie amnezji!
Podsumowując. Trzeba znać umiar. Krytyka musi być jakoś usprawiedliwiona. Mnie osobiście gest Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Brukseli nie przeszkadza. Tak mam!
Paweł Czyż
Niezależna Gazeta Obywatelska w Bielsku – Białej
Wolę takiego prezydenta śmieszka niż Bronka Komorowskiego mającego powiązania z byłymi służbami. np z WSI.