„Aksamitne” represje wobec osób wierzących? Nie będzie reakcji „nadzwyczajnej kasty”?!

Zastępca Naczelnego

Monika Socha-Czyż, Michał Wójcik/YT

We wrześniu ubiegłego roku 15-letni Jakub Baryła próbował zablokować tzw. „Marsz Równości” w Płocku, zastępując manifestantom drogę z krzyżem i różańcem w ręku. W związku z zajściem kurator sądowy wezwał wówczas rodziców chłopca na rozmowę.

To jest skandaliczna decyzja sądu. W Polsce mamy gwarantowaną wolność przekonań i wypowiedzi. To dotyczy również ochrony swoich uczuć religijnych i norm społecznych. Ideologia LGBT zainfekowała jak widać sędziego, który wydał tego typu postanowienie. To naruszenie zasad niezawisłości sędziowskiej – mówiła wówczas NGO Monika Socha-Czyż, radna Sejmiku Województwa Śląskiego poprzedniej kadencji z listy PiS, a dzisiaj przewodnicząca okręgu bielskiego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin dr. Bogusława Rogalskiego. Wniosek o wyciagnięcie konwekwencji wobec winnych represji wobec rodziny wierzącego nastoloatka trafił do Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, sędziego Piotra Schaba. – Apeluję do ministra dr. Michała Wójcika o aktywność w tej sprawie. Tak nie można zostawić tej sprawy, bowiem takie uniki demoralizują całe środowisko sędziowskie”

– mówi działaczka chadeków.

Problem polega nam tym, że lewacka organizacja, jaką jest Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, na czele której stoi osoba skazana (red. Rafał Gaweł skazany prawomocnie na dwa lata więzienia za oszustwa gospodarcze, nadal pozostaje bezkarny. Mężczyzna ukrywa się w Norwegii, gdzie wystąpił o azyl), złożyła wniosek do sądu z zarzutem, że opieka nad chłopcem jest niewłaściwie sprawowana. Sąd wszczął postępowanie i przyznał rodzinie kuratora. To jest absurdalne!”

– powiedział we wrześniu 2019 roku „Codziennej” ówczesny warszawski radny PiS, a dziś poseł Jacek Ozdoba.

Odebrałam dzisiaj telefon od kurator sądowej, że chce się z nami spotkać i przeprowadzić wywiad środowiskowy. (…) Nie wiem, o jaką sprawę chodzi, bo nie dostałam żadnych dokumentów, ale może dotyczyć tylko tamtych wydarzeń, bo w internecie wyczytałam, że jakaś organizacja odgrażała się powiadomieniem sądu”

– poinformowała wowczas w rozmowie z portalem Niezależna.pl Marzena Baryła, mama 15-letniego Jakuba.

Wystąpiłam osiem miesięcy temu z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, który zdecydował się na wysłanie kuratora do rodziny Jakuba w związku z zawiadomieniem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którego założycielem jest skazany za wyłudzenia i oszustwa przestępca, Rafał Gaweł. Właśnie otrzymałam pismo Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Płocku SSO Joanny Cieślak, które swoją butą wprost poraża. Po pierwsze, sędzia Cieślak  w piśmie z dnia 8 maja o sygn. OK-1120-15/20 stwierdza, że moje zarzuty są „ogólnikowe”, nie wskazałam sygnatury sprawy i konkretnych decyzji sądu w sprawie Jakuba. Wydaje mi się, ze w XXI wieku sędziowie powinni mieć zdolność i wiedzę na temat funkcjonowania wyszukiwarki internetowej. Wystarczy wpisać imię i nazwisko chłopaka, aby ustalić o co chodzi. Sygnaturą zaś nie dysponuję, bo nie jestem przecież stroną tego postępowania. Po drugie, sędzia Cieślak zażądała od Sądu Rejonowego w Płocku akt, spraw „mogących dotyczyć poruszanych (…) problemów”. Jak pisze w/w sędzia, „analiza nadesłanych akt nie wskazuje na naruszenie  przez orzekujące w nich sądy przepisów prawa ani godności urzędu”. Sędzia Cieślak dodaje, że mogę zażądać personaliów sędziego lub sędziów orzekających w danych sprawach w drodze dostępu do informacji publicznej. Tymczasem niezawisłość sędziów i niezależność sądownictwa to element konstytucyjnie gwarantowanego prawa do sądu sformułowanego w art. 45. Konstytucji, który gwarantuje obywatelowi prawo do rozpatrzenia jego sprawy przez sąd właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły. Zatem naruszenie bądź choćby tylko zagrożenie dla niezawisłości czy niezależności sądownictwa stanowić może w konsekwencji naruszenie prawa jednostki do sądu,gwarantowanego nie tylko w polskiej Konstytucji, ale także obowiązującym Polskę prawie międzynarodowym. W art. 10. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przyjętej w dniu 10 grudnia 1948 roku przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych stwierdzono, iż „każdy człowiek ma na warunkach całkowitej równości prawo, aby przy rozstrzyganiu o jego prawach i zobowiązaniach lub o zasadności wysuwanego przeciw niemu oskarżenia o popełnienie przestępstwa być wysłuchanym sprawiedliwie i publicznie przez niezależny i bezstronny sąd”. Orzeczenie wydane przez sąd w sprawie wywiadu kuratora w rodzinie Jakuba Baryły oznacza, że złamano zasadę całkowitej równości i niezależności sędziego, który uzewnętrznił tym postanowieniem o nasłaniu na rodzinę nastolatka kuratora swoje osobiste poglądy w zakresie manifestowania swoich przekonań religijnych i ich obrony, do czego osoby wierzące są zobowiązane. Czy sędzia Joanna Cieślak uważa zatem, że stosowanie dokuczliwych represji za obywatelską postawę jest dopuszczalne? Odsyła mnie ona do uzyskania informacji publicznej, pomimo że wie, że nie dysponuję sygnaturami spraw dotyczącymi Jakuba i w swoim piśmie, które szumnie nazywa … decyzją. Efektem ośmiu miesięcy pracy rzecznika odpowiedzialności sędziów ma być pół strony w formacie A-4? To jest skandal i kpina. Liczę zatem na interewncję w tej sprawie ministra Michała Wójcika i posła Jacka Ozdoby, który jescze jako warszawski radny był zaangażowany w tą sprawę. Na tym przykładzie widzimy doskonale, jak bardzo potrzebna jest Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego”

– konkluduje Monika Socha-Czyż.

 

Andrzej Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.