3 obieg.pl: Sąd Najwyższy broni sędziów od zawsze

Zastępca Naczelnego

Zbulwersowani ostatnim wyrokiem sądu dyscyplinarnego, który uznał, że sędzia zajumał 50 zł przez roztargnienie pamiętajmy, że to tylko linia orzecznicza czyniąca z najlepszej kasty święte krowy.Oto wyrok Sądu Najwyższego, działającego jako Sąd Dyscyplinarny, z dnia 18 lutego 2009 roku (SNO 6/09).

Sąd w składzie:

Przewodniczący: SSN Przemysław Kalinowski (sprawozdawca)

Sędziowie SN: Jerzy Kwaśniewski i Krzysztof Pietrzykowski,

po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2009 r. sprawy Witolda W. sędziego Sądu Okręgowego w L. w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości, Krajowej Rady Sądownictwa i z-cy Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym w G. od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w G. z dnia 31 października 2008 r.

1) zaskarżony wyrok utrzymał w mocy,

2) kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

Uzasadnienie:

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego oskarżył Witolda W. sędziego Sądu Okręgowego w L. o to, że w dniu 24 lutego

2008 r. o godz. 11.18 na 115,7 km drogi krajowej A – 4 (gm. U.) kierując samochodem m-ki Fiat Multipol (pisownia w oryginale – przyp. SN) jechał z prędkością 171 km/h w sytuacji, gdy znak drogowy B-33 nakazywał ograniczenie prędkości do 110 km/h, tj. o wykroczenie określone w art. 92 § 1 KW.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w G. wyrokiem z dnia 31 października 2008 r. uniewinnił obwinionego od zarzucanego mu czynu.

Powyższy wyrok został zaskarżony odwołaniami wniesionymi na niekorzyść obwinionego przez:

Ministra Sprawiedliwości, który zarzucił orzeczeniu Sądu I instancji obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 81 i art. 107 § 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych przez ich niewłaściwą wykładnię polegającą na uznaniu, że odpowiedzialność dyscyplinarna powstaje jedynie w sytuacji, gdy popełnione przez obwinionego wykroczenie stanowi jednocześnie przewinienie dyscyplinarne oraz błędy w ustaleniach faktycznych polegające na przyjęciu, że obwiniony przekroczył dopuszczalną prędkość nieumyślnie oraz że było to spowodowane koniecznością bezpiecznego wykonania manewru wyprzedzania, a także, że nie spowodowało to zagrożenia dla ruchu, które to błędy rzutowały w konsekwencji na niewłaściwą ocenę wagi wykroczenia popełnionego przez obwinionego; podnosząc powyższe zarzuty autor odwołania wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji;
Krajową Radę Sądownictwa, która zarzuciła orzeczeniu Sądu I instancji obrazę prawa materialnego, tj. art. 81 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych przez wyrażenie poglądu, że odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego jest uwarunkowana ustaleniem, że jego czyn będący wykroczeniem stanowi przewinienie dyscyplinarne z art. 107 § 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych i w oparciu o tak sformułowany zarzut wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji;
III. Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego w G., który także podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 81 PrUSP w zw. z art. 107 § 1 PrUSP polegającą na wadliwym przyjęciu, że sędzia odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie wykroczenia jedynie wtedy, gdy jego czyn stanowiący wykroczenie, wyczerpuje jednocześnie znamiona czynu dyscyplinarnego w postaci uchybienia godności pełnionego urzędu sędziego. Na podstawie tak sprecyzowanego zarzutu autor tego odwołania wniósł o „zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I przez uznanie obwinionego winnym popełnienia zarzuconego mu wykroczenia z art. 92 § 1 KW oraz wymierzenie za ten czyn kary dyscyplinarnej upomnienia, ewentualnie na podstawie ww. przepisów i art. 109 § 5 PrUSP (…) o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I przez uznanie obwinionego winnym popełnienia zarzuconego mu wykroczenia z art. 92 § 1 KW oraz uznanie, że zarzucone obwinionemu wykroczenie stanowi przypadek mniejszej wagi i odstąpienie od wymierzenia obwinionemu kary”.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Wszystkie odwołania wniesione w tej sprawie okazały się niezasadne, zaś podniesione w nich argumenty i sformułowane wnioski nie zasługiwały na uwzględnienie, przy czym wniosek z-cy rzecznika dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego w G. – postulował wydanie rozstrzygnięcia rażąco naruszającego obowiązujący porządek prawny (por. zakaz wynikający z art. 454 § 1 KPK w zw. z art. 128 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. prawo o ustroju sądów powszechnych – Dz.U.Nr 98, poz. 1070 ze zm. – dalej określanej jako – PrUSP).

…. Przypomnieć trzeba w omawianej materii kwestie zupełnie podstawowe. Instytucja immunitetu (łacińskie immunitet – uwolnienie od obciążeń) jest rozumiana jako prawo do zwolnienia od podlegania powszechnie wiążącym obowiązkom prawnym, prawo do nieczynienia tego do czego inni są zobligowani.

(…)

Pozytywne ujęcie immunitetu prezentował M.Cieślak, określając go jako przywilej polegający na ograniczeniu dopuszczalności ścigania pewnych kategorii osób mający na celu stworzenie szczególnych gwarancji prawnych, które mają zapobiegać ujemnym konsekwencjom, jakie mogłyby wyniknąć z faktu ścigania określonych osób, wykonujących ważne funkcje społeczne (por.: Proces karny (skrypt) Kraków 1953, s. 290; Polska procedura karna. W-wa 1973, s. 270 oraz Zagadnienie immunitetu adwokackiego. Palestra 1963, nr 7-8, s. 5).

Podsumowując zatem istotę immunitetu wskazać trzeba na jego następujące cechy:

– immunitet jest uprawnieniem przysługującym pewnym kategoriom osób, stawiającym je w innej sytuacji procesowej, przyznawany jest ze względu na charakter wykonywanych funkcji, powoduje ograniczenie dopuszczalności ścigania osób nim objętych, bądź całkowitą niedopuszczalność takiego ścigania, stanowi wyjątek od zasady powszechności procesu karnego (szeroko na ten temat: W.Michalski: Immunitety w polskim procesie karnym. Warszawa, 1970, s. 9).

(…)

Istotą immunitetu materialnego jest zatem zniesienie karalności czynu o znamionach opisanych w ustawie karnej. Zachowania, za które przepisy prawa materialnego przewidują odpowiedzialność karną, stają się niekaralne, a ich sprawca – w zakresie objętym immunitetem – uwolniony jest od odpowiedzialności tego rodzaju. Nie musi to oznaczać wcale pełnej bezkarności, czy też całkowitego braku jakiejkolwiek odpowiedzialności, skoro w takich wypadkach ustawodawca zwykle określa inny sposób reakcji na zachowania wyczerpujące znamiona czynów karalnych. Jeżeli taka regulacja jest przewidziana w obowiązującym porządku prawnym, to po wyłączeniu odpowiedzialności karnej ze względu na działanie immunitetu, winna nastąpić ocena tego zachowania z punktu widzenia zasad tej pozakarnej odpowiedzialności.

W ocenie składu orzekającego w tej sprawie taka sytuacja zachodzi w odniesieniu do instytucji immunitetu sędziowskiego w obszarze wykroczeń. (…)

Karalność za wykroczenie popełnione przez sędziego – w płaszczyźnie prawa karnego – zostaje w ten sposób zniesiona. Pozostaje natomiast odpowiedzialność dyscyplinarna, której reguły precyzują normy zawarte w ustawie ustrojowej w rozdziale o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

(…) Na uwzględnienie nie zasługiwało również odwołanie Ministra Sprawiedliwości. Jak już wyżej odnotowano, także i w tym środku zaskarżenia ograniczono się do lakonicznego zanegowania materialnego charakteru immunitetu sędziowskiego w obszarze wykroczeń, bez szerszego ustosunkowania się do tej materii. Jako argument, podobnie jak w odwołaniach innych skarżących, wskazano „ brak społecznie uzasadnionych racji” – co w procesie wykładni prawa i oceny poglądów prawnych – nie ma znaczącej siły przekonywania, analogicznie, jak wzgląd na elementarne zasady sprawiedliwości społecznej. Obie te kategorie nie mają pozytywnej konotacji i wydawało się, że wyszły już z użycia jako wskazówka przy interpretowaniu przepisów.

Brak konkretyzacji okoliczności, które miałyby uzasadniać ograniczenie prędkości akurat na tym odcinku autostrady względami bezpieczeństwa, przenosi cały ten wywód w sferę spekulacji. Tymczasem, notoryjnym założeniem dróg o parametrach autostradowych jest zapewnienie bezpieczeństwa ruchu nawet przy znacznych prędkościach, których ograniczenie (do poziomów zasadniczo różnych nawet w ramach państw należących do Unii Europejskiej) następuje w drodze decyzji administracyjnej na obszarach całego kraju, niezależnie od lokalnych redukcji wynikających z aktualnych warunków.

Skarżący nie wykazał, aby takie właśnie szczególne wymagania związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego istniały w rejonie, gdzie miało miejsce przedmiotowe zdarzenie.

Teraz możemy powoływać się jeszcze na roztargnienie.

Może tak, jak ongiś mówił Józef Szwejk: przez roztargnienie przyplątał mi się do ręki postronek. Z cudzą krową na końcu.

Humpty Dumpty

Komentarze są zamknięte