Co się dzieje w Szwecji? Nowe informacje od policji są alarmujące

Zastępca Naczelnego

Foto ilustracyjne za helamanniskan.se

Policja ze Sztokholmu przejmuje coraz więcej nielegalnej broni. Przez ostatnie dziesięć lat nie odnotowano jej aż tyle. Przemycone pistolety i karabiny trafiają do przestępców, a strzelaninom na ulicach Szwecji nie ma końca.

Wszystko wskazuje na to, że ten rok będzie dla Szwecji rekordowy pod względem skonfiskowanej w stolicy broni. „W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy w sztokholmskim okręgu policja przejęła 340 sztuk nielegalnej broni palnej” – donosi „Aftonbladet”. Dla porównania w latach 2020-2022 średnia liczba pistoletów i karabinów zabezpieczonych w całym roku wynosiła 300, a w latach 2017-2019 – 280.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat policja nie przejęła takiej ilości broni, która nielegalnie trafiła do Sztokholmu, jak teraz – grzmi szwedzka gazeta. Najczęściej są to produkowane w fabrykach półautomatyczne pistolety, ale też pistolety gazowe, które zostały przerobione na „ostre”.

Według szacunków szwedzkiej policji w rejonie Sztokholmu, który liczy ponad 975 tysięcy mieszkańców, może być wciąż w obiegu od 2 do 6 tysięcy sztuk nielegalnej broni.

Strzelaniny na ulicach Szwecji

Szwedzkie media podkreślają, że tak znaczny wzrost liczby skonfiskowanej broni to zarówno skutek wzmożonych działań policji, jak również tego, że dziś gangi narkotykowe bardziej się zbroją. Nawet drobni przestępcy mają łatwy dostęp do broni.

Konfiskata ma ogromne znaczenie dla ograniczenia strzelanin na ulicach”

– komentuje kryminolog Sven Granath.

A tych nie brakuje w całym kraju. Ostatnia miała miejsce w czwartek w Norrköping, na południe od Sztokholmu. Nieznani sprawcy ostrzelali mieszkanie. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar. Dochodzenie trwa, a policja szuka przestępców.

Źródło: „Aftonbladet” / Wirtualna Polska

Komentarze są zamknięte