Szczecin: archeolodzy zbadali pozostałości kamienic na podzamczu

Zastępca Naczelnego

Przedwojenną maszynę do wytwarzania kiełbas, przedmioty codziennego użytku i dowód na istnienie średniowiecznego targu odkryli archeolodzy i muzealnicy podczas badań na szczecińskim podzamczu.
Badania prowadzono u podnóża wzgórza zamkowego, wzdłuż ulicy Panieńskiej. Teren ten przed drugą wojną światową zajmowały dwa kwartały kamienic, a do 2008 r. stał tam hotel Arkona.„Śledziliśmy historię tego miejsca, każdej kamienicy. Odkryliśmy, że równoległa do Panieńskiej uliczka Targ Rybny była w średniowieczu dwa razy szersza niż jest obecnie. Relikty murowane, które nam się udało odsłonić, wyznaczają pierzeję tej ulicy osiem metrów głębiej, niż jest obecnie. To potwierdza, że rzeczywiście istniał tam targ – a to nowe odkrycie, jeśli chodzi o Szczecin” – powiedział PAP w poniedziałek Sławomir Słowiński z Muzeum Narodowego w Szczecinie.

 

„Średniowieczne relikty murowane odkryliśmy jednak dopiero w niższych warstwach. Wielkim zaskoczeniem był fakt, że na poziomie piwnic nie ma pozostałości po zabudowie średniowiecznej, którą znajdowaliśmy w innych kwartałach” – dodał Słowiński. Jak wyjaśnił, to skutek zburzenia kamienic podczas oblężenia miasta przez Brandenburczyków w drugiej połowie XVII w. Konieczne było postawienie kilku budynków na nowo. Także i one jednak nie przetrwały i w tym miejscu w XIX w pojawiła się secesyjna kamienica.

Podczas prac prowadzonych w latach 2016-2017 odkryto też kilka belek z wewnętrznego oblicowania wczesnośredniowiecznego wału, który do początku XIII wieku wyznaczał granicę miasta.

W latach 1944-1945 teren został zniszczony w nalotach alianckich. Muzealnicy w pozostałościach kamienic przy ul. Panieńskiej znaleźli przedmioty codziennego użytku, przede wszystkim szklane butelki, niemal nie zniszczoną porcelanową zastawę stołową czy resor bryczki. Jednym z najbardziej zagadkowych elementów był szkielet metalowej maszyny odkryty w pozostałości jednej z piwnic.

„W pierwszej chwili pomyśleliśmy, że maszyna służyła do ogrzewania wody w łaźni, mieszczącej się w wyłożonym płytkami ceramicznymi pomieszczeniu obok. Jednak zanim zdążyliśmy przejrzeć źródła historyczne, jeden ze szczecińskich kolekcjonerów podał nam na tacy gotową odpowiedź. Okazało się, że w tym miejscu, pod adresem Frauenstrasse 34 działał sklep mięsny, dokładniej Wurstfabrik rodziny Freybe, założony w 1844 r.” – powiedziała PAP Aleksandra Wilgocka z Muzeum Narodowego w Szczecinie. „Ta maszyna – o napędzie elektrycznym – służyła najprawdopodobniej do siekania większych części tuszy, które następnie były mielone w innych maszynach, w których wyrabiano kiełbasy” – dodała Wilgocka.

Fragment maszyny nie ma w ocenie muzealników dużej wartości. O jego losie zdecyduje właściciel terenu, firma Orbis. Na ponad tysiącu metrów kw. trwa teraz wymiana instalacji kanalizacyjnej pod nową zabudowę. Według wstępnych informacji, ma tam powstać m.in. hotel i budynki mieszkalne. Do 2008 roku przy ulicy Panieńskiej stał, wybudowany pod koniec lat 60. XX w., hotel Arkona. Wzniesiono go na fundamentach dwóch przedwojennych kamienic.(PAP)

Elżbieta Bielecka

Komentarze są zamknięte