3obieg.pl: za chodzenie po schodach trzeba będzie płacić

Zastępca Naczelnego

Plagiatom mówimy NIE. Za chwilę gminy, spółdzielnie a także indywidualnych właścicieli czeka lawina pozwów, wysyłanych przez kancelarię mec. Romana Giertycha. Tak przynajmniej można domniemywać z jego ostatnich wpisów twitterowych. Ale po kolei.Przed Giertychem był jeszcze poseł PO Krzysztof Brejza: „Pomnik smoleński, który jutro otwierać będą najważniejsze osoby w

państwie to plagiat okładki hardrockowego zespołu. Wstyd i smutek „Raz-dwa temat podchwycił Roman Giertych.

Ocenił, że „taki plagiat” może skończyć się olbrzymim odszkodowaniem dla autora oryginalnego projektu. Na Twitterze zwrócono również uwagę, że łudzącą podobny projekt stworzył wcześniej znany rysownik Papcio Chmiel. W kolejnym wpisie wytłumaczył, że „ten kto zaprojektował dzieło np. pomnik, korzystając z cudzego dzieła dopuścił się przestępstwa z art. 115 prawa autorskiego”. Dodał, że te same konsekwencje mogą dotknąć osoby, które odsłaniają monument.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/pomnik-smolenski-to-plagiat-krzysztof-brejza-wstyd-i-smutek/ptnnmx5

Brejzie i Giertychowi chodzi o … schody. Nie jest ważne, że motyw ten w sztuce wykorzystywany jest od lat. Pragnący uchodzić za omnibus prawniczy były minister edukacji Roman Giertych najwyraźniej udaje, że o prawie autorskim nie ma pojęcia. Tymczasem

istniejące od czasów, gdy rodzice Giertycha jeszcze się nie znali orzecznictwo wyraźnie rozgranicza plagiat od inspiracji.

Jeśli natomiast utwory nie są identyczne, wówczas mogłyby one być zakwalifikowane jako inspirowane, czerpiące z tego samego źródła „Podobieństwo rysunków w obu utworach jest następstwem zbliżonej koncepcji oznaczania nut kolorowymi figurkami i może być wynikiem tego, że autorzy obu prac mogli wzorować się na podobnych źródłach” (wyr. SN z 23.3.1963 r., I CR 128/61, w: Prawo autorskie, red. T. Grzeszak).

Giertych, prawnik, po ostentacyjnym zerwaniu z PiS nagle wzięty adwokat, udaje, że nie wie, iż motyw schodów stary jest prawie tak samo, jak kultura ludzka. Bo zaczęliśmy od biblijnej „drabiny Jakubowej”.

Jeśli więc Giertych chce szukać oryginalnego autora powinien odnaleźć potomków autora biblijnego Exodusu. Trudno jednak będzie wykazać, że minęło mniej, niż 70 lat, by prawo autorskie chroniło nadal ich dokonania.

Wspominając jednak, że był kilka lat temu pełnomocnikiem Europejskiego Związku Żydów nie można wykluczyć, że potomkowie autorów Exodusu odnajdą się a wtedy mec. Giertych zacznie pozywać spółdzielnie mieszkaniowe i gminy w Polsce o odszkodowanie za korzystanie z cudzego dzieła, jakim są schody. A przede wszystkim nie daruje właścicielom domków jednorodzinnych – tych piętrowych. Parterowych tylko wtedy, gdy będą podpiwniczone.

Ale tak naprawdę inspiracją twórcy pomnika był… trap do samolotu.

Co zresztą wiadomo od października 2017 roku:

Projekt Jerzego Kaliny zwyciężył w konkursie na pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej. – Kamienny monument przypomina schody trapu samolotowego, a jednocześnie jest czymś w rodzaju potężnego grobowca. Wyrasta z ziemi i jest otoczony przez wykop, który nawiązuje do okoliczności śmierci ofiar katyńskich. A zatem mamy tu historię ludzi, którzy wsiedli do samolotu, z którego nie wyszli i cel, który sprowadził na nich tragedię – uzasadniał decyzję komitetu, który zorganizował konkurs, jego przewodniczący profesor Tadeusz Żuchowski.

https://www.tvp.info/34474262/wybrano-projekt-pomnika-smolenskiego-przypomina-trap-samolotu-i-potezny-grobowiec

Czy Brejza i Giertych to tylko zwykli durnie, rozzuchwaleni bezkarnością opluwania nienawistnego im (z powodu odcięcia od kasy państwowej, jak można domniemywać) rządu?

Opublikowanie projektu prawie pół roku temu i milczenie obydwóch wtedy sugeruje, że w tej głupocie jest metoda.

Krytyka, absurdalna, bowiem łatwo postawić zarzut plagiatu muzykom (zdjęcie na okładce wszak tak samo było inspirowane wcześniejszymi dokonaniami ludzi, w tym również polskich autorów), następuje wtedy, gdy może poruszyć jak najwięcej osób. Na dodatek bez możliwości wysuwania racjonalnych argumentów – atmosfera podgrzewana jest przecież bez przerwy.

Giertych przedstawiany jest jako wyjątkowo zdolny prawnik, nie związany z oPOzycyjną partią. Ponadto jego rodzina (poza romansem z juntą Jaruzelskiego, rzekomo pragmatycznym, a nie ideowym) jest postrzegana jako zasłużona dla idei niepodległości Polski.

To różni go zasadniczo od Budki, któremu co chwilę wytykany jest ojciec, ongiś wszechwładny prezes Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, który wykorzystał jej majątek do swoich celów.

Tymczasem świadomość prawna 90% obywateli jest żadna, lub prawie żadna, a więc dowolna bzdura w wykonaniu Konia, który mówi przechodzi bez echa.

Do miotania kalumnii o rzekomym plagiacie z tych samych powodów został wykorzystany poseł Brejza – prawnik niepraktykujący, ale za to z doktoratem.

W ten sposób PO oraz reszta opozycji próbuje wmówić społeczeństwu, że PiS, KUKIZ’15 i ludzie wspierający ten „układ” to tylko fanatyczni nieudacznicy.

Pod ich przewodem lada moment wszystko zawali się, szlag trafi gospodarkę przez 500+, Amerykanie oddadzą nas Rosji, a Ukraina się obrazi i już nie przyjmie od nas bezzwrotnej pomocy. A nawet Orban nas opuści, bo to przecież przewrotny i zły człowiek jestA teraz na dodatek „kradzieje” cudzej myśli intelektualnej.

Tymczasem coraz więcej ludzi pracuje w Polsce, w portfelach powoli, ale przybywa, ceny paliwa ciągle niższe, niż za Tuska, bezrobocie spada. To już lepiej jest mieć „nieudaczników” u góry i pieniądze, niż z powrotem rząd „fachowców”, dziury w budżecie, bezrobocie i pusty portfel.

Ale wróćmy jeszcze do Giertycha. Dzisiaj już mało kto pamięta, że ten czołowy prawnik dzisiejszej oPOzycji nie tak dawno należał do ludzi równie poniewieranych przez lewicowe media co Antoni Macierewicz.

Piotr Wielgucki tak oto pisał o nim w 2014 roku:

Jak tylko Romek zmienił orientację polityczną natychmiast zaczął żyć jak król. Na każdej płaszczyźnie zyskał i to był skok z dna na szczyt. Media z Romka zrobiły dyżurnego mecenasa, czym dały odrobinę odpocząć Kaliszowi. Rodzina Tusków uczyniła z Giertycha swojego adwokata. Kulczyk i reszta biznesmenów o rodowodzie esbeckim lgną do mecenasa Romka jak muchy do miodu.

(…) Poszedł Romek na wojnę z właściwymi wrogami w interesie „naszych ludzi” i z miejsca dołączył do grona nietykalnych. Inspiracją i motywacją do dzisiejszego felietonu było to ostatnie zdanie. Zobaczcie wszyscy uciśnieni, jakie to cholernie proste. Męczycie się w swoich zawodach, ze swoimi poglądami i postawami życiowymi. Po co? Romek zmądrzał i żyje jak człowiek. Mądrzej i Ty! Czekamy na Ciebie!

(…) Mamy do czynienia z typowym kijem i marchewką, starym jak świat systemem nagród i kar, dobrym i złym gliną. Giertych awansował, ponieważ podniósł ręce, zdezerterował gdy stracił jakakolwiek nadzieję na awans klęcząc w ciemnym kącie. Z chwilą gdy się poddał dostał mundur nowej armii i jako zdrajca robi karierę. Sadząc po decyzjach wymiaru sprawiedliwości szczebla warszawskiego, sympatii mediów i osłonie politycznej, kwestią czasu pozostaje, kiedy nawrócony Roman Giertych trafi do sztabu.

Ciekawy przypadek Romana Giertycha, czyli kariera dezertera

Dzisiaj Giertych musi grać w oPOzycyjnej drużynie, choć pewnie żal kieszeń ściska, kiedy musi podskakiwać na mityngu ku uciesze prawicowej gawiedzi za darmo, bowiem sorosowe srebrniki trafiły do innych. Przez ostatnie lata przekonał się bowiem, że pieniądze, prawdziwe pieniądze, można mieć tylko pozostając w zgodzie z rządem. Prawdopodobnie w ogóle nie dochodzi do niego, że niekoniecznie wszyscy traktują rządzenie Państwem w kategoriach łupu. Ale dwa razy do tej samej rzeki nie da się wejść. Giertych i „Misiek” Kamiński są skazani na opozycję.

W perspektywie czeka ich zapomnienie, po drodze przejść muszą etap robienia za pajaca. I tak należy traktować wpisy mecenasa, zwanego Koniem. Ostatnie podrygi człowieka, który na naszych oczach kończy swoją karierę polityczną. Na własne życzenie jako błazen. To również pogrzebie jego kancelarię. „Misiek” Kamiński natomiast spróbuje odnaleźć się w show biznesie.

Zdjęcia wykorzystałem wyłącznie jako prawo cytatu w myśl Art. 29. Prawo cytatu Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (facebook, internet).

www.3obieg.pl Humpty Dumpty

Komentarze są zamknięte