Paweł Czyż: Kolaboranci i zbrodniarze! Jak inaczej nazwać morderców z miejscowości Naliboki?

PAC1

Fabian Czyż z 6 W.B. AK na ulicy w Wilnie, jesień 1944.

Mój dziadek Fabian Czyż był żołnierzem 6 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Jego stryjeczny brat Zenon Czyż poległ w operacji wyzwolenia Wilna pod kryptonimem „Ostra Brama” i jest pochowany w kwaterze wojskowej na Rossie.

W 1940 roku zaścianek „Podlipki” leżący niedaleko Wilna i miasteczka Rudomino, który należał do mojego pradziadka Władysława Czyża, został „rozparcelowany” przez litewskich pomagierów Stalina, a dziadek Fabian z bratem oraz właśnie pradziadkiem Władysławem trafił na Syberię.

 

Jak pisze Leszek Pietrzak na łamach „UWAŻAM RZE”, cyt.

 

(…)  Jesienią 1939 r. setki kresowych Żydów zaangażowały się w kampanię propagandową przed zaplanowanymi na 22 października sowieckimi wyborami do Zgromadzeń Narodowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi, które miały zadecydować o przyłączeniu tych terenów do Związku Sowieckiego. Zdecydowana większość ludności żydowskiej Kresów głosowała właśnie za ich przyłączeniem do Związku Sowieckiego. Porzucenie Polski i entuzjazm dla jej okupantów nie wyrażali jedynie komunizujący jeszcze przed wojną Żydzi. Nową optykę przyjmowali nader często przedstawiciele przedwojennej żydowskiej elity. Jakub Wygodski – w latach 1922–1930 poseł na Sejm RP i prezes gminy żydowskiej w Wilnie – już w październiku 1939 r. poparł likwidację przez Niemców i Sowietów państwa polskiego. Jasno wówczas deklarował, że „większość społeczeństwa żydowskiego wyraża zadowolenie, że do Wilna wkroczyli Litwini”. Wygodski szybko stał się z własnego wyboru obywatelem Litwy Jokūbasem Vygodskism. Podobne stanowisko zajął Icchak Giterman, pochodzący z Ukrainy, a w latach 1926–1939 dyrektor krajowego oddziału organizacji charytatywno-pomocowej American Joint Distribution Commitee (AJDC). Gdy po kampanii wrześniowej znalazł się w Wilnie, publicznie pochwalił zabór Wilna przez Litwinów i wystąpił o litewskie obywatelstwo. Jesienią 1939 r. co najmniej kilka tysięcy Żydów z Wileńszczyzny porzuciło Polskę, stając się obywatelami Litwy. Ale Żydzi równie chętnie przyjmowali obywatelstwo sowieckie, zostawali też funkcjonariuszami nowej sowieckiej administracji. Oczywiście, że nie cała, nawet nie większość społeczności żydowskiej, jaka zamieszkiwała przedwojenną Polskę, wyrażała radość z powodu jej upadku i entuzjazm dla jej okupantów (…)”.

Takie praktyki i postawy obserwował zatem 16-letni Fabian Czyż na ulicach Wilna …

Po „kłótni w rodzinie” i ataku III Rzeszy na ZSRR w czerwcu 1941 roku to Niemcy, wspomagani przez ochotnicze litewskie oddziały Ypatingasis būrys (Sonderkomando der Sicherheitsdienst und des SD), rekrutujące się głównie spośród szaulisów, wymordowały w Ponarach (dziś dzielnica Wilna)  w latach 1941–1944 ok. 100 tys. osób. Wśród nich od 56 tys. do 70 tys.stanowili Żydzi. Wśród pozostałych ofiar znajdowało się od kilkunastu tysięcy, do 20 tysięcy Polaków (inteligencja wileńska i żołnierze Armii Krajowej).

 

Zbrodnia w Nabolikach kontra narracja „Oporu” …

 

Radziecki paszport W. Czyża, 1953 r.

Fabian Czyż ze swoim bratem pieszo wrócili do Wilna pokonując tysiące kilometrów. Co zastali, w czym uczestniczyli? Mój dziadek wstąpił do Armii Krajowej – 6 Brygady Wileńskiej AK. Pradziadek Władysław Czyż do PRL z Syberii powrócił dopiero w 1953 r.

 

Oto właśnie w okolicach Wilna ale i Puszczy Nalibockiej powstało sporo oddziałów Armii Krajowej czy partyzantki sowieckiej (działającej pod kontrolą Kremla). 5 i 6 Brygada Armii Krajowej oraz Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie AK często potykały się nie tylko z oddziałami Wehrmachtu i Waffen SS ale też z oddziałami kolaboracyjnego Litewskiego Korpusu Lokalnego (Lietuvos vietinė rinktinė) gen. Povilasa Plechavičiusa.

 

Jakby tego było mało – do sowieckiej (a nie polskiej!) partyzantki przyłączali się gremialnie byli polscy obywatele narodowości żydowskiej, którzy we wrześniu 1939 roku „radośnie witali” objęcie Wileńszczyzny we władanie przez Litwę, a następnie ZSRR.

 

Tewje Bielski z dwójką braci – Asaelem i Zusem – utworzył w Puszczy Nalibockiej żydowski oddział partyzancki zwany „Otriad Bielskich”. Pod jego dowództwem oddział osiągnął liczebność prawie 1200 ludzi, w tym wiele kobiet i dzieci. Zgrupowanie braci Bielskich zasilali głównie żydowscy uciekinierzy z likwidowanych okolicznych gett. W partyzanckim obozie, zwanym Jerozolimą, panowały trudne warunki bytowe. Początkowo oddział był samodzielny, od końca 1942 działał zaś pod komendą sowiecką. Od grudnia 1943 brał także udział w walkach partyzantki radzieckiej ze Zgrupowaniem Stołpecko-Nalibockim AK!

 

W celu obrony przed grabieżą ze strony partyzantów sowieckich i band kryminalnych powołano w Nalibokach niewielki oddział samoobrony pod dowództwem Eugeniusza Klimowicza. 8 maja 1943 oddziały radzieckich partyzantów pod dowództwem Pawła Gulewicza z Brygady im. Stalina i z oddziałów „Dzierżyńskiego”, „Bolszewik”, „Suworowa”, przy współudziale partyzantów żydowskich zamordowały ok. 128 polskich mieszkańców miasteczka podejrzewanych o przynależność do samoobrony lub AK (przeważnie mężczyzn, ale także dzieci i kobiety). Spalono kościół, szkołę, pocztę, remizę i część domów mieszkalnych, resztę osady ograbiono. Zginęło także kilku napastników. O masakrze w Nalibokach wspomina nakręcony w 1993 w Australii film dokumentalny „The Bielsky Brothers” (reż. Arun Kumar).

 

Tymczasem zamiast uczciwego badania zbrodni oddziałów Tewje Bielskiego nakręcony został w reżyserii Edwarda Zwicka film „Opór” (ang. Defiance) przedstawiający fabularyzowane losy braci Bielskich. Film oparty jest na książce Nechamy Tec „Defiance: The Bielski Partisans”. W głównych rolach wystąpili m.in. Liev Schreiber i Daniel Craig. Ten film ma jawnie antypolski charakter i milczy o rzeczywistych działaniach Tewje Bielskiego i jego udziale w mordzie w Nalibokach. Ponadto ani słowa w nim nie znajdujemy o kolaboracji litewskiej, która przyniosła efekt w postaci mordu w Ponarach. W „poprawnej politycznie” narracji z „Oporu” wyolbrzymia się rzekomy polski „antysemityzm” ale nie zauważa odpowiedzialności, m.in. Litwinów za Ponary czy ich kolaboracji!

 

Fabian Czyż

Jak wspominał Fabian Czyż – partyzantkę sowiecko-żydowską można było rozpoznać po tym, że przemieszczała się po terenach leśnych z całym dobytkiem, w tym, cyt. „latem w futrach”. 5 i 6 Brygady AK zlikwidowały faktycznie kilka takich „mieszanych” oddziałów, które napadały na ludność polską dokonując grabieży, mordów i gwałtów. Oficerów i „politruków” likwidowano. Żołnierzy Wermachtu po zwycięskich potyczkach – po rozbrojeniu – puszczano zazwyczaj wolno. Niemców i Ukraińców z formacji Waffen SS rozstrzeliwano po krótkim przesłuchaniu. Żołnierzy gen. Plechavičiusa rozbrajano i puszczano wolno w bieliźnie. Do samej 6 Wileńskiej Brygady AK w efekcie dołączyło co najmniej kilkunastu Węgrów, jeden Niemiec i wielu Ślązaków wcielonych do Wehrmachtu – wziętych uprzednio do niewoli.

 

„Prawda w oczy kole”?

 

Podczas wczorajszego panelu dotyczącego przyszłości Europy na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium szef polskiego rządu został zapytany przez dziennikarza „New York Times” Ronena Bergmana o nowelizację ustawy o IPN. Dziennikarz opisał krótko historię swojej matki, która miała być w czasie ostatniej wojny prześladowana przez Polaków. – Jeśli dobrze rozumiem, po uchwaleniu tej ustawy byłbym uznany za przestępcę w pańskim kraju ze względu na to, co mówię? Jaki jest cel, jaka jest myśl, którą chce pan przekazać całemu światu? Bo reakcja jest zupełnie odwrotna i przez to jeszcze większa uwaga jest poświęcona tym straszliwym zbrodniom – pytał dziennikarz „NYT”.

 

CZYTAJ TAKŻE MATERIAŁ „DO RZECZY”

IPN umarza śledztwo w sprawie masakry w Koniuchach

 

W odpowiedzi na to pytanie Morawiecki odpowiedział, że „jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy zbrodniarze”. – Tak jak byli żydowscy zbrodniarze, tak jak byli rosyjscy zbrodniarze, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy”.

 

Bohater kontra „bohater”

 

Olga Krzyżanowska i Fabian Czyż, rok 1992. Foto archiwum autora.

Po 1989 mój dziadek Fabian Czyż przez dekadę pełnił funkcję prezesa Oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Bielsku – Białej. Spotykał się m.in. z była wicemarszałek Sejmu RP Olgą Krzyżanowską – córką dowódcy Armii Krajowej na Wileńszczyźnie Aleksandra Krzyżanowskiego, pseudonim „Wilk”. Pod koniec życia – Fabian Czyż – otrzymał w 2008 roku osobiście z rąk śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za swoją działalność.

 

Zatem powstaje pytanie, czy mój dziadek Fabian Czyż, który walcząc o Polskę brał udział m.in. w likwidowaniu band sowiecko -żydowskich w ramach działań Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, staje się właśnie „antysemitą”, bo jakiemuś dziennikarzowi „New York Times” zachciewa się wpisać historię swojej matki w rzekomą „polską” współodpowiedzialność za antysemityzm czy Holokaust?

 

Czy Izrael odpowiada moralnie za zbrodnie feldmarszałka III Rzeszy Erharda Milcha, bo jego ojcem był aptekarz ze zasymilowanej rodziny żydowskiej? Czy Izrael odpowiada moralnie za żołnierza Wehrmachtu Wernera Goldberga, który brał udział w napaści na Polskę i Francję, a jego zdjęcie opublikowane na łamach dziennika Berliner Tageblatt z podpisem: „Idealny żołnierz niemiecki” … zagrzewało do agresji?

 

Werner Goldberg

Przecież on musiał używać karabinu i strzelać do żołnierzy polskich – może trafiał, a może nie … Werner Goldberg jest jednym z bohaterów filmu dokumentalnego „Żydowscy żołnierze Hitlera”, którego producentem jest Larry Price. Film powstał we współpracy z Israel Broadcasting Authority.

Czy Izrael moralnie potępia współpracujących z III Rzeszą, np. Artura Imhausena, Helene Mayer, Otto Heinricha Wartburga, Helmutha Wilberga czy Waltera Hollaendera, którzy podlegali nazistowskim ustawom rasowym z września 1935?

Już w czasie wojny Polskie Państwo Podziemne sądziło i skazywało na kary śmierci tych, których określa się mianem „szmalcowników”. „Czarne owce” znajdą się zawsze. Ważnym jest jednak to, jak degeneraci są określani i oceniani przez dany naród. Nie było „polskich obozów koncentracyjnych” – a jedynie – albo niemieckie i nazistowskie albo radzieckie i komunistyczne. Warto za to pochylić się nad innymi faktami historycznymi – skoro wąska grupa polityków z Izraela przeprowadziła atak na Polskę i Polaków za walkę z kłamstwem o naszej odpowiedzialności za niemieckie fabryki śmierci.

 

Polski premier Mateusz Morawiecki powiedział wczoraj zatem jedynie niepoprawną politycznie prawdę. Żadna antypolska narracja tego nie zmieni. A mój dziadek nie zostanie pośmiertnie wpisany do grona „antysemitów”! Jego walka i działalność w środowisku byłych żołnierzy Armii Krajowej nie zasługuje na żadne potępienie. Środowiska promujące bzdurną współodpowiedzialność Polaków za Holokaust powinny zawrócić uwagę na przypadki kolaboracji obywateli II RP różnych narodowości, w tym żydowskiej. Warto, aby celujący w bezpodstawnych oskarżeniach i komentarzach „The Jerusalem Post” czy dziennikarz „NYT” Ronen Bergman zajęli się właśnie zbrodnią w Ponarach oraz tymi obywatelami II RP, którzy owacyjnie witali Armię Czerwoną czy Wehrmacht w efekcie wprowadzania w życie niemieckiego-radzieckiego sojuszu Hitlera ze Stalinem z 23.08.1939 roku. Dla mnie bohaterem jest mój dziadek, a nie Werner Goldberg. Koniec i kropka! Mam jednak pytanie do Ronena Bergmana z „NYT” – czy dla pana wspomniany Werner Goldberg jest bohaterem czy nie?

 

Paweł Czyż

Niezależna Gazeta Obywatelska w Bielsku – Białej

  1. Bogdan Budrecki
    | ID: 0b717660 | #1

    Panie Pawle Czyż może Pan być dumny z dziadka Fabiana Czyża, bohatera Armii Krajowej, mój ojciec też był żołnierzem 7 Wileńskiej brygady Armii krajowej brał udział w likwidacji sowieckiego oddziału, Biełobarodowa w kturym było 40% żydów,chwała im za to!!

Komentarze są zamknięte