Drogówka po opolsku

Niezależna Gazeta Obywatelska5

2 - KTO NASTĘPNYW lutym tego roku mieliśmy okazję oglądać na ekranach kin „Drogówkę” Wojciecha Smarzowskiego. Film wzbudził wiele kontrowersji, ale głównie w internecie. Telewizja publiczna chyba „przypadkiem” starała się uniknąć burzliwych tematów ukazanych w filmie. Sam osobiście (zanim film wszedł na ekrany kin) wyobrażałem sobie sytuację, kiedy to Wojciech Smarzowski tłumaczy się w programie Tomasza Lisa o przesłankach filmu oraz o drastyczności scen i języka użytego w dziele. Niestety nie doczekałem się tego tematu w programie. Być może redaktor Lis nie dostał pozwolenia na taką tematykę rozmów ?

Wielu młodych ludzi (również moich znajomych) oglądało ten film. W internecie można znaleźć również całą masę recenzji zarówno pozytywnych, negatywnych a także tych „mieszanych”. Według mnie film ukazywał pewne prawdy obecnej III RP, ale język oraz sceny były nazbyt obrzydliwe. Sceny sexu oraz libacji alkoholowych (na posterunku, podczas pracy w terenie a także z koleżanką z pracy – Madecka + Król) były najczęstszą atrakcją policjantów ukazaną w filmie. Generalnie film ukazuje 7 grzechów głównych siedmiu głównych bohaterów, oraz obraz obecnej Polski – przede wszystkim kolesiostwo, zakrywanie się immunitetem, zamiatanie niewygodnych spraw pod dywan, skorumpowanie wymiaru sprawiedliwości, kombinowanie posłów etc.

Okazuje się, że Smarzowski oprócz daru ukazywania pewnej rzeczywistości III RP ma również dar jasnowidzenia ! Jego wizja najwyraźniej miała swoje ujście w Opolu.

1- DROGÓWKAOd paru dni cała Opolszczyzna i Polska huczy od informacji na temat tajemniczego nagrania z udziałem Leszka Marca – już odwołanego! komendanta wojewódzkiego Policji w Opolu. W owym nagraniu (http://www.fakt.pl/Sex-tasmy-gliny-z-Opola,film,1021155.html)  słyszymy rozmowę o seksie oralnym bez prezerwatywy o częstotliwości współżycia oraz o planach ruchów kadrowych w komendzie, przeplataną czasem przekleństwami. Na nagraniu usłyszeć można także bardzo dziwne powtarzające się dźwięki. Niewiadomo gdzie doszło do nagrania między komendantem a jego podwładną.

Nagranie rozmowy otrzymali również posłowie z komisji spraw wewnętrznych. Prokuratura wszczęła już postępowanie w sprawie podsłuchów w gabinecie zdymisjonowanego w czwartek opolskiego komendanta wojewódzkiego policji. Leszek Marzec od poniedziałku będzie już emerytowanym ! funkcjonariuszem policji.

Przypuszczam, że o haniebnej sytuacji grzmieć będą jutro posłowie w „Niedzielnej Loży Radiowej” Radia Opole. Jerzy Jachowicz, któremu  tematyka służb nie jest obca, zapewne napisze niejeden felieton o tym obrzydlistwie.

Czy hardcorowy temat będzie miał wydźwięk w poniedziałkowym programie Tomasza Lisa? Tego nie wiem, nie widziałem jeszcze trailera do nowego programu, ale trzymam kciuki za Jana Pospieszalskiego i jego „Bliżej”.

Faktem jest, iż niecałe dwa tygodnie temu, Tomasz Kaczmarek vel Agent Tomek skrytykował politykę policji ws. powoływania komendantów wojewódzkich. Jego zdaniem zmiany przeprowadzane są zbyt często, a wyłaniani kandydaci w wielu przypadkach niekompetentni ! Summa Summarum, Agent Tomek (po Smarzowskim) stał się drugim jasnowidzem.

Obecnie, to już druga seksafera większego kalibru w Polsce. Mirosław Karapyta (chcąc nie chcąc) nie jest osamotniony w swojej niedoli. Ciekaw jestem czy światło dzienne ujrzą następne ? Czas pokaże.

Gdzie należy szukać źródeł takich sytuacji i kto jest budowniczym, protoplastą owego stanu rzeczy? Aby uzyskać odpowiedzi na te pytania musimy się cofnąć w czasie o 21 lat. Dokładnie do 4 czerwca 1992 roku i sławnej Nocy Teczek, momentu, w którym lustracja niestety nie stała się pierwszą rzeczą, od której należy rozpoczynać budowanie systemu demokratycznego.

Lewy czerwcowy znowu dał o sobie znać i jeszcze niejednokrotnie będziemy odczuwać brzemię 4 czerwca ! Gdyby nie działania Grubej Kreski, Bolesława i innych POdobnych, ja dzisiaj nie musiałbym pisać artykułu, prawdopodobnie żadne nagranie nie miałoby miejsca, starzy towarzysze dostawaliby jałowe emerytury, a o sprawowaniu jakichkolwiek funkcji publicznych, czerwoni mogliby tylko POmarzyć.

Autor: Jarosław Toporowski

  1. Irena
    | ID: 39e01db5 | #1

    W katolickim narodzie łamane są przykazania boskie.W kraju katolickim nagminnie sa popełniane grzechy główne. Kiepsko nad sobą pracujemy. Ale i polityka miłościwie nam panującego rządu PO zachęca do nieprawości.A ze jest to łatwiejsze od dyscypliny, a człowiek z natury leniwy, to nie oczekujmy skutecznych zmian na lepsze.
    Tylko wyrzucenie całego pseudo-rządu,wszystkich pseudo- posłów, bez względu na opcje polityczne,ministrów, wprowadzi normalność,której oczekujemy.
    Podsłuchy, otwierane listy dostarczane przez tzw. poczte polska są nagminne.

  2. Jarek Toporowski
    | ID: fe29fe44 | #2

    Jasnowidz jestem :) ;) ,ale to było łatwe do przewidzenia

    http://www.radio.opole.pl/2013/maj/wiadomosci/loza-radiowa-26-06-posluchaj.html

  3. Irena
    | ID: 39e01db5 | #3

    @ Jarek Toporowski.Dzięki.Zjadają się ale delikatnie.

  4. Jarek Toporowski
  5. Irena
    | ID: b97c5272 | #5

    @ Jarek Toporowski. Dobra lektura.Dzieki

Komentarze są zamknięte